Nowy polski prezydent wybiera się do Białego Domu. Czego można się spodziewać?

bialyorzel24.com 1 godzina temu

Najpierw Donald Trump, potem papież – na początku września polski prezydent złoży swoje pierwsze zagraniczne wizyty w roli głowy państwa. Karol Nawrocki w pierwszej kolejności, na zaproszenie przywódcy USA, uda się do Waszyngtonu, gdzie weźmie udział w roboczym spotkaniu bilateralnym. Następnie poleci do Watykanu, gdzie spotka się z Leonem XIV.

Donald Trump zaprosił Karola Nawrockiego do Białego Domu. Do spotkania obu przywódców ma dojść 3 września. Będzie to pierwsza oficjalna wizyta zagraniczna nowego prezydenta Polski. Fot. Archiwum WEM

3 września prezydent Karol Nawrocki odbędzie swoją pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną jako głowa państwa. Gospodarzem spotkania będzie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. To wydarzenie nie tylko symboliczne, ale i strategiczne, mogące na nowo ustawić rolę Polski w układzie transatlantyckim i w rozmowach dotyczących przyszłości Ukrainy. Ale czy tak się stanie?

Nowa prezydentura, te same priorytety

Od lat kooperacja z USA stanowi filar polskiej polityki zagranicznej. Tak było w czasach prezydentury Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego czy Andrzeja Dudy, jak również wcześniej, gdy za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego finalizowany był proces przystąpienia Polski do NATO. Karol Nawrocki kontynuuje tę linię, choć czyni to w szczególnym momencie: tuż po zaprzysiężeniu i zaledwie kilka tygodni po tym, jak Polska nie znalazła się przy stole rozmów dotyczących Ukrainy 18 sierpnia w Waszyngtonie.

Jak podał szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, prezydent Karol Nawrocki przyleci do Stanów Zjednoczonych 2 września wieczorem. Wizyta w Białym Domu rozpocznie się dzień później o godz. 11:00 czasu lokalnego. Przed wejściem do skrzydła Białego Domu, gdzie mieści się Gabinet Owalny, zostanie powitany przez prezydenta Donalda Trumpa. Po powitaniu przywódcy przejdą do Gabinetu Owalnego, gdzie będzie czas na krótkie oświadczenia, a także pytania od dziennikarzy. Później przewidziane są rozmowy dwustronne w delegacjach.

Prezydent Donald Trump zaoferował też Karolowi Nawrockiemu nocleg w Blair House. To rezydencja rządowa w Waszyngtonie, znajdująca się w pobliżu Białego Domu, znana jako oficjalny dom gościnny prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Ceremonia powitania w Białym Domu, rozmowy w Gabinecie Owalnym, wspólne oświadczenia i oficjalny lunch – wszystko to stanowi klasyczną oprawę wizyty, ale istotne są nie tyle same rytuały, ile ich znaczenie polityczne, a także gesty, które, choć kurtuazyjne, jak zaproszenie do Blair House, w dyplomacji mają duże znaczenie.

Konkrety czy tylko słowa?

Szef Biura Polityki Międzynarodowej, informując o tym, czego będzie dotyczyć rozmowa obu przywódców, podkreślił, iż „w pierwszej kolejności będą to kwestie natury bezpieczeństwa”. – Toczą się najważniejsze dyskusje wewnętrzne w Stanach Zjednoczonych dotyczące amerykańskiego zaangażowania na różnych odcinkach. Mamy tutaj też kontrakty zbrojeniowe do wypełnienia. To wszystko będzie elementem rozmów głowy państwa, ale też zwierzchnika sił zbrojnych, najwyższego reprezentanta Polski za granicą – mówił Przydacz w rozmowie z korespondentem polskiego radia RMF FM w USA. – Drugim punktem oczywiście będzie kooperacja gospodarcza – dodał.

Nawrocki ma zabiegać o dalszą obecność amerykańskich wojsk w Polsce i o przyspieszenie realizacji kontraktów zbrojeniowych – od systemów obrony przeciwrakietowej po nowoczesne czołgi i samoloty. Dla Polski, graniczącej z ogarniętą wojną Ukrainą i z Rosją, obecność USA jest gwarancją, iż NATO nie pozostanie tylko sojuszem na papierze.

Również energetyka i gospodarka to kwestie ważne dla obu krajów. Polska od kilku lat intensywnie rozwija współpracę z USA w zakresie dostaw LNG i technologii jądrowych. Nawrocki będzie chciał wzmocnić ten trend, pokazując Polskę jako hub energetyczny Europy środkowo-wschodniej. To także element rywalizacji z Niemcami i Francją o rolę lidera w regionie.

Najtrudniejsza część rozmów dotyczyć może Ukrainy. Warszawa chce uniknąć marginalizacji i przypomnieć, iż to właśnie Polska była jednym z pierwszych krajów, które wsparły Kijów po rosyjskiej agresji. Prezydent Nawrocki będzie musiał przekonać Trumpa, iż Polska powinna brać udział w każdym formacie rozmów dotyczących przyszłości wschodniego sąsiada.

Lekcje z historii

Brak Polski na spotkaniu w Waszyngtonie 18 sierpnia, poświęconemu Ukrainie, na które Trump zaprosił prezydenta Zełenskiego i liderów innych państw europejskich, w tym prezydenta Francji czy premierów Włoch i Wielkiej Brytanii, ale nikogo z przedstawicieli Polski, wywołał polityczną burzę. Dla wielu komentatorów była to oznaka, iż Polska traci wpływy w regionie i zostaje pomijana w kluczowych rozmowach. Nawrocki, choć uspokajał opinię publiczną, zdaje sobie sprawę, iż jego wrześniowa wizyta powinna zniwelować ten wizerunkowy uszczerbek.

Relacje polsko-amerykańskie miały swoje wzloty i upadki. Lech Kaczyński stawiał na strategiczne partnerstwo w kwestii bezpieczeństwa, ale jego prezydentura przypadła na okres, gdy USA bardziej koncentrowały się na Bliskim Wschodzie niż na Europie. Bronisław Komorowski próbował balansować między Berlinem, Brukselą a Waszyngtonem, ale jego prezydentura zbiegła się z polityką resetu USA–Rosja. Z kolei Andrzej Duda próbował zacieśniać relację z Donaldem Trumpem podczas jego pierwszej kadencji i utrzymywać poprawne stosunki z Białym Domem za prezydentury Bidena, co sprzyjało m.in. zwiększeniem amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Nawrocki staje więc w długim szeregu polskich prezydentów, którzy próbowali uczynić z USA głównego partnera strategicznego. Tym razem jednak okoliczności są wyjątkowe: wojna w Ukrainie i negocjacje Trumpa z Putinem, w których Polska nie powinna pozostawać na politycznym marginesie oraz niepewna przyszłość NATO sprawiają, iż odwiedziny w Białym Domu powinny być czymś więcej niż kurtuazyjną wizytą.

Pierwszy sprawdzian

Dla Karola Nawrockiego spotkanie z Trumpem będzie pierwszym poważnym testem międzynarodowym. Czy spróbuje udowodnić, iż Polska potrafi być nie tylko lojalnym sojusznikiem, ale także kreatywnym współpracownikiem, proponującym rozwiązania w kwestii bezpieczeństwa regionu i przyszłości Ukrainy?

To, jak przebiegnie wizyta i jakie będą jej efekty, może mieć wpływ nie tylko na pozycję Nawrockiego na arenie międzynarodowej, ale i sposób, w jaki będzie postrzegana Polska – czy jako gracz pierwszoligowy, czy jako państwo jedynie dostosowujące się do decyzji innych.

Jeśli Nawrocki wyjedzie z Waszyngtonu z konkretnymi ustaleniami – dotyczącymi bezpieczeństwa, energetyki i roli Polski w rozmowach o Ukrainie – jego prezydentura rozpocznie się od mocnego, strategicznego sukcesu. jeżeli jednak zabraknie realnych efektów, krytycy będą mogli powtórzyć zarzut z sierpnia: iż Polska jest obecna w debacie tylko symbolicznie, a nie realnie.

We wrześniu Karol Nawrocki jeszcze raz zawita do USA, tym razem z Pierwszą Damą. Wizyta, podczas której prezydent RP weźmie udział w debacie generalnej 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, odbędzie się w dniach 21-24 września. Nie pozostało oficjalnie podane, czy podczas czterodniowego pobytu przewidziane są jakieś spotkania z Polonią, ale można zakładać, iż nowy prezydent i jego małżonka będą pod tym względem kontynuować tradycję. Wcześniej, 5 września, Karol Nawrocki uda się do Watykanu, gdzie zostanie przyjęty na audiencji przez papieża Leona XIV.

WEM

Idź do oryginalnego materiału