Województwo opolskie kupuje nowe pociągi elektryczne i spalinowe. Zamówienia realizuje firma PESA, która ma dostarczyć po pięć składów obu typów. Każda z umów w tej sprawie ma zapisy umożliwiające domówienie dodatkowych pociągów bez konieczności ogłaszania nowych przetargów. To maksymalnie 15 maszyn z napędem elektrycznym oraz 10 składów spalinowych.
Nowy kredyt na nowe pociągi w województwie opolskim
Wiosną władze województwa zwróciły się do radnych sejmiku, aby ci zgodzili się na zaciągnięcie kredytu w Banku Gospodarstwa Krajowego. Chodziło o symboliczną sumę 100 tys. zł, choć umowa zakładała, iż pożyczka może przekroczyć choćby 300 mln zł. Pieniądze miały posłużyć właśnie na zakup dodatkowych pociągów.
Podczas nadzwyczajnej sesji radni opolskiego sejmiku ponownie zajęli się kwestią zakupów taboru kolejowego. Znów chodziło o kredyt z BGK. Ale tym razem jeszcze bardziej atrakcyjny, w ramach programu Zielona Transformacja Miast finansowego z Krajowego Planu Odbudowy.
– Ta pożyczka w ramach KPO – w wysokości 267 mln zł – jest tańszym źródłem sfinansowania deficytu budżetowego w latach 2027-2029 – przede wszystkim zmniejsza bardziej kosztochłonną pożyczkę z BGK oraz inne planowane wcześniej kredyty i pożyczki – argumentuje Violetta Ruszczewska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego w Opolu.
Nowy kredyt z BGK na nowe pociągi w województwie opolskim – zastępujący zaciągnięte wiosną zobowiązanie – ma też dłuższy, bo pięcioletni okres spłaty.
– Dzięki temu spłaty kapitału w latach 2029-2030 będą niższe i możliwe do sfinansowania z przewidywanych dochodów województwa opolskiego. Tym samym łączny dług planowany do zaciągnięcia zmniejszy się o 24,3 mln zł – wylicza.
Za pieniądze z tej pożyczki region kupi dodatkowych osiem składów elektrycznych w spółce PESA. Sejmikowa koalicja była za projektem, przeciw głosował opozycyjny PiS.
Marszałek do radnych PiS: Podziękujcie Mateuszowi Morawieckiemu
W toku dyskusji nad pożyczką, dzięki której nowe pociągi elektrycznej mogą pojawić się w województwie opolskim niższym kosztem, radni PiS krytykowali władze regionu za zaciąganie tak dużego zobowiązania. W odpowiedzi Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa, zwrócił uwagę, iż podczas niedawnej sesji absolutoryjnej opozycja wytykała fakt, iż region spłacił z końcem 2025 roku spłacił dotychczasowe zobowiązania i ma zerowy dług.
– Wtedy to miało być dowodem na to, iż nie mamy wizji i pomysłów na ten region. A teraz, gdy zadłużamy się właśnie w tym celu, aby rozwijać transport kolejowy w regionie, państwo też kręcicie nosami – mówił Robert Węgrzyn.
Radny Grzegorz Peczkis z PiS argumentował, iż rozwój to nie zakup pociągów, tylko budowa nowych linii kolejowych albo elektryfikacja tych istniejących.
– Ile państwo przez ten czas zbudowali nowych torów? Nad iloma pojawiła się trakcja? Nad żadnymi! I to ma być rozwój? – pytał.
Sęk w tym, iż inwestycje w sieć kolejową nie leżą w gestii władz regionu, a krajowej spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Uwagę na to zwrócił Rafał Bartek, przewodniczący sejmiku.
Zaś marszałek Szymon Ogłaza, odpowiadając na zarzut, za zakup nowych pociągów jest spóźniony i powinien nastąpić wcześniej zauważył, iż władze regionu jeszcze za rządów PiS wnioskowały do władz centralnych o wsparcie modernizacji taboru kolejowego.
– Za każdym razem nas skreślano. Możecie państwo podziękować za to swojemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. O ile jeszcze uważacie go za swojego premiera – stwierdził.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

1 godzina temu











