Nowa opłata na rachunkach za prąd od 2027 roku? Prezes URE potwierdza prace nad zmianą

1 godzina temu

Na rachunkach za energię może zmienić się jedna z pozycji, którą co miesiąc widzą miliony gospodarstw domowych. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Renata Mroczek potwierdziła 25 sierpnia, iż realizowane są prace nad nowym rozporządzeniem taryfowym. Projekt zakłada pojawienie się opłaty abonamentowej po stronie sprzedawcy energii. Nie oznacza to jednak, iż od przyszłego roku każdy rachunek automatycznie wzrośnie o kolejną opłatę.

Fot. Warszawa w Pigułce

Opłata abonamentowa ma trafić do taryfy za sprzedaż energii

Zmiana jest istotna, bo w tej chwili gospodarstwo domowe korzystające z taryfy zatwierdzanej przez Prezesa URE płaci przede wszystkim cenę za każdą zużytą kilowatogodzinę energii. Stałe koszty działalności sprzedawcy są uwzględniane właśnie w tej cenie. Projekt nowego rozporządzenia ma pozwolić na ich wydzielenie.

Prezes URE Renata Mroczek w rozmowie opublikowanej 25 sierpnia wyjaśniła, iż opłata abonamentowa po stronie sprzedaży miałaby obejmować stałe koszty prowadzenia obrotu energią. Koszty te nie byłyby już w całości zaszyte w cenie każdej kilowatogodziny. W efekcie taryfa dotycząca sprzedaży prądu mogłaby mieć 2 wyraźne elementy: cenę energii oraz stałą opłatę abonamentową.

Tak skonstruowane są już w tej chwili liczne oferty wolnorynkowe. Klient płaci w nich określoną cenę za kWh, a obok niej występuje miesięczna opłata handlowa. Nowe przepisy miałyby zbliżyć sposób prezentowania taryf regulowanych do tego modelu i ułatwić porównywanie ofert.

To jednak wciąż projekt rozporządzenia. Na 27 sierpnia 2026 roku nowe zasady nie obowiązują, nie ma też zatwierdzonej wysokości przyszłej opłaty abonamentowej dla gospodarstw domowych.

Czy rachunek wzrośnie? URE zwraca uwagę na istotny szczegół

Sformułowanie „nowa opłata” może sugerować, iż do obecnej faktury zostanie po prostu dopisana następna kwota. Według wyjaśnień URE mechanizm ma wyglądać inaczej.

Przy typowej umowie kompleksowej gospodarstwo domowe już dzisiaj płaci opłatę abonamentową w części dystrybucyjnej. Pobiera ją operator sieci. Projekt zakłada natomiast likwidację tej opłaty po stronie dystrybucji i utworzenie opłaty abonamentowej związanej ze sprzedażą energii.

W praktyce część kosztów ma więc zmienić miejsce na rachunku. Prezes URE wskazała, iż przewidywana zmiana nie powinna oznaczać pojawienia się dodatkowej pozycji zwiększającej należność odbiorcy posiadającego umowę kompleksową. Zmieni się przede wszystkim sposób przypisania kosztów oraz przedsiębiorstwo, które je pobiera.

Podobne założenie znajduje się w opisie projektu przedstawionym podczas konsultacji branżowych. Dotychczasowa opłata abonamentowa związana z dystrybucją ma zniknąć, natomiast sprzedawca otrzyma możliwość wykazywania własnej opłaty pokrywającej stałe koszty obsługi klienta. Sama zmiana konstrukcji taryfy nie ma według założeń projektu podnosić łącznych kosztów dostarczania energii.

Nie jest to jednak gwarancja, iż rachunki za prąd w 2027 roku pozostaną na obecnym poziomie. Na wysokość rachunków będą wpływały również ceny energii kupowanej przez sprzedawców, przyszłe taryfy dystrybucyjne, opłata mocowa, OZE, kogeneracyjna oraz inne elementy systemu.

Tak wygląda dziś rachunek za prąd w Warszawie

Zmianę dobrze widać na przykładzie Warszawy, gdzie operatorem sieci dystrybucyjnej jest Stoen Operator. Sprzedawcą energii dla wielu mieszkańców jest natomiast E.ON. Są to 2 różne części tego samego rachunku: jedna dotyczy zakupu energii, druga jej dostarczenia do mieszkania.

Załóżmy przykładowe warszawskie gospodarstwo domowe w taryfie G11, które zużywa 200 kWh miesięcznie, czyli około 2400 kWh rocznie. Przyjmujemy instalację 1-fazową i miesięczny okres rozliczeniowy. To wyłącznie przykład pokazujący konstrukcję rachunku – rzeczywista faktura zależy od umowy, taryfy, rodzaju instalacji oraz rocznego zużycia.

W obowiązującej w 2026 roku taryfie E.ON cena energii w grupie G11 wynosi 0,6212 zł brutto za kWh. Przy zużyciu 200 kWh daje to około 124,24 zł miesięcznie. Standardowa taryfa przewiduje również opłatę handlową w wysokości 16,27 zł brutto miesięcznie.

Część sprzedażowa takiego przykładowego rachunku wynosi więc około 140,51 zł brutto.

Na tym rachunek się nie kończy. Operatorzy pobierają opłaty za dystrybucję. W przypadku Stoen w taryfie G11 obowiązującej od 1 stycznia 2026 roku składnik zmienny sieciowy wynosi 0,2342 zł netto za kWh. Przy 200 kWh miesięcznie jest to około 57,61 zł brutto.

Do tego dochodzi stały składnik sieciowy. Dla instalacji 1-fazowej wynosi on 11,46 zł netto miesięcznie, czyli około 14,10 zł brutto. Przy instalacji 3-fazowej byłoby to więcej.

Jest również obecna opłata abonamentowa Stoen Operator. Przy rozliczeniu co miesiąc wynosi 2,88 zł netto, czyli około 3,54 zł brutto miesięcznie. I właśnie ta pozycja jest szczególnie interesująca w kontekście planowanych zmian. Projekt nowego rozporządzenia zakłada, iż abonament związany z dystrybucją ma zostać zastąpiony opłatą pobieraną po stronie sprzedaży energii.

Łącznie całość opłat wynosi około 215,76 zł brutto miesięcznie, czyli blisko 91 zł opłat dodatkowych. Znajduje się w nich: opłata handlowa, opłata za dystrybucję, składnik sieciowy i opłata abonamentowa. Czy opłaty wzrosną i operatorzy przeniosą nową opłatę na klientów? Tego na razie nie wiadomo.

Do rachunku dochodzi jeszcze opłata mocowa, OZE i kogeneracyjna

Przykładowe gospodarstwo zużywające 2400 kWh rocznie znajduje się w przedziale od 1200 do 2800 kWh. W 2026 roku miesięczna opłata mocowa wynosi 17,18 zł netto, czyli około 21,13 zł brutto.

Do tego dochodzi opłata jakościowa. W taryfie Stoen Operator na 2026 rok jej stawka wynosi 0,0331 zł netto za kWh. Przy 200 kWh miesięcznie oznacza to około 8,14 zł brutto.

Opłata OZE wynosi 7,30 zł netto za MWh, a opłata kogeneracyjna 3 zł netto za MWh. Przy naszym przykładowym zużyciu oznacza to odpowiednio około 1,80 zł i 0,74 zł brutto miesięcznie.

Po zsumowaniu sprzedaży energii, opłaty handlowej oraz obecnych składników dystrybucyjnych przykładowy rachunek wynosi około 247,57 zł brutto miesięcznie.

Z tej kwoty około 140,51 zł przypada na część związaną ze sprzedażą energii i opłatą handlową, a około 107,06 zł na dystrybucję oraz pozostałe opłaty systemowe. To dobrze pokazuje, dlaczego sama cena jednej kilowatogodziny nie mówi jeszcze, ile rzeczywiście zapłacimy za prąd.

Warszawa jest pod tym względem szczególnym przypadkiem

Mieszkańcy Warszawy powinni zwrócić uwagę na jeszcze jedną różnicę. E.ON działający na obszarze Stoen Operator nie funkcjonuje dokładnie w takim samym systemie taryfowym jak PGE Obrót, Enea, Energa Obrót czy Tauron Sprzedaż w pozostałych częściach Polski.

URE w swoim aktualnym zestawieniu sprzedawców wskazuje, iż na terenie Stoen Operator sprzedawca z urzędu jest zwolniony z obowiązku przedstawiania taryfy do zatwierdzania przez Prezesa URE. Jest to efekt wcześniejszych rozstrzygnięć sądowych. Dlatego przy porównywaniu przyszłych zmian nie można po prostu wziąć jednej ogólnopolskiej stawki i założyć, iż identycznie będzie wyglądała faktura mieszkańca Mokotowa, Ursynowa, Woli czy Białołęki.

Sam Stoen Operator pozostaje natomiast regulowanym operatorem sieci dystrybucyjnej, a jego taryfy dystrybucyjne zatwierdza Prezes URE.

Zmiana może być ważna dla osób, które zużywają bardzo mało prądu

Wydzielenie stałego kosztu ze stawki za każdą kWh zmienia sposób, w jaki odbiorca odczuwa rachunek. Przy opłacie zależnej od zużycia osoba zużywająca kilka energii płaci proporcjonalnie mniej. Przy części kosztów przeniesionych do stałego abonamentu pewna należność pojawia się niezależnie od tego, czy w danym miesiącu zużycie wyniesie 50, 150 czy 300 kWh.

Nie można jeszcze powiedzieć, kto na zmianie zapłaci więcej, a kto mniej. Nie znamy wysokości przyszłych stawek ani taryf na 2027 rok. URE podkreśla, iż prognozowanie cen energii na przyszły rok na obecnym etapie byłoby przedwczesne.

Znane jest natomiast uzasadnienie samego mechanizmu. Stałe koszty sprzedawców występują choćby wtedy, gdy klient zużywa kilka energii. Nowa konstrukcja ma je wyraźnie oddzielić od kosztu samego prądu. Rachunek ma dzięki temu lepiej pokazywać, ile płacimy za energię, a ile za stałą obsługę.

Projekt może wejść do gry przy taryfach na 2027 rok

Podstawą obecnego systemu jest rozporządzenie dotyczące sposobu kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną, wydane na podstawie art. 46 ust. 3 ustawy z 10 kwietnia 1997 roku – Prawo energetyczne. Minister adekwatny do spraw energii określa w nim zasady, według których przedsiębiorstwa energetyczne budują taryfy.

Nowe rozporządzenie pozostało na etapie prac. To szczególnie ważne przed publikacją jakichkolwiek informacji o „nowej opłacie od 2027 roku”. Nie została ona jeszcze wprowadzona, nie obowiązuje też dziś żadna konkretna kwota, którą można byłoby dopisać do przyszłego rachunku.

Jeżeli nowe zasady zostaną ostatecznie przyjęte w planowanym kształcie, będą miały znaczenie podczas przygotowywania kolejnych taryf i ofert sprzedaży energii. Dopiero wtedy będzie można policzyć realny wpływ zmiany na poszczególne gospodarstwa domowe.

Co sprawdzić na swoim rachunku już teraz?

  • Sprawdź, kto jest sprzedawcą, a kto dystrybutorem. W Warszawie operatorem sieci jest Stoen Operator, ale sprzedawcą może być E.ON albo inna wybrana firma. Jedna faktura może obejmować należności dla obu podmiotów.
  • Znajdź opłatę abonamentową. w tej chwili może znajdować się w części dotyczącej dystrybucji. W Warszawie przy miesięcznym okresie rozliczneiowym taryfa Stoen Operator przewiduje 2,88 zł netto miesięcznie.
  • Sprawdź opłatę handlową. Nie każdy klient ma identyczną umowę. W ofertach wolnorynkowych sprzedawca może już dziś pobierać stałą miesięczną opłatę niezależną od liczby zużytych kilowatogodzin.
  • Nie przeliczaj jeszcze rachunku na 2027 rok. Projekt nie określa w tej chwili jednej kwoty, którą można dodać do faktury. Dopóki nie pojawią się ostateczne przepisy oraz nowe taryfy i cenniki, podawanie konkretnej podwyżki byłoby zgadywaniem.
  • Porównuj cały rachunek, nie tylko cenę za kWh. Energia czynna jest tylko jedną z jego części. Przy wyborze oferty znaczenie mają także opłaty handlowe, koszty dystrybucji oraz stałe opłaty systemowe.
Idź do oryginalnego materiału