Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek o zakresowej niekonstytucyjności rozporządzenia, pozwalającego m.in. na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych. Rozporządzenie to zaskarżyli posłowie reprezentowani przez Marcina Warchoła (PiS).
Uzasadniając orzeczenie sędzia TK Stanisław Piotrowicz powiedział, iż „czynność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, może dotyczyć tylko takiego małżeństwa, które odpowiada konstytucyjnej zasadzie heteroseksualności małżeństwa – to jest małżeństwa kobiety i mężczyzny”.
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego pozwalająca na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych została opublikowana w Dzienniku Ustaw 22 maja tego roku. Ma ona wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia, czyli 23 sierpnia tego roku.
Zgodnie ze zmianą obowiązujące wcześniej nazwy rubryk „dane kobiety” i „dane mężczyzny” zostały zastąpione przez opcjonalne „dane mężczyzna/kobieta”. Nowe wzory zawarte w rozporządzeniu dotyczą dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego, tj. odpisu zupełnego aktu małżeństwa, odpisu skróconego aktu małżeństwa oraz zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby.
Rozporządzenie to jednak na początku czerwca zaskarżyli posłowie reprezentowani przez Marcina Warchoła (PiS). Poseł na wtorkowej rozprawie podniósł m.in., iż minister cyfryzacji „wkroczył tym rozporządzeniem w materię ustawową” i „uregulował zagadnienia, które w rozporządzeniu nie powinny być w żaden sposób regulowane”. Tą ustawową materią jest w jego ocenie kwestia określenia płci małżonków. – Tutaj doszło nie tylko do zmiany ustawy, doszło do zmiany Konstytucji – ocenił Warchoł. – Tworzenie różnych alternatywnych związków wobec małżeństw nie może mieć miejsca, nie zasługuje na ochronę prawną – powiedział.
Trybunał orzekł o zakresowej niezgodności z konstytucją rozporządzenia ministra cyfryzacji. Orzeczenie Trybunału zapadło jednogłośnie i w trzyosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Sprawozdawcą był sędzia TK Stanisław Piotrowicz. W składzie orzekał też sędzia TK Wojciech Sych.
– Nie jest dopuszczalne, aby w hierarchicznym systemie źródeł prawa, norma wyższego rzędu (…) wyrażała zasadę heteroseksualności małżeństwa, a jednocześnie norma niższej rangi, wprowadzała w załącznikach do kontrolowanego rozporządzenia wzory dokumentów przeznaczonych do sporządzania i wydawania odpisów aktów małżeństwa i oświadczeń, które dotyczyłyby związków zawartych za granicą, niestanowiących związku kobiety i mężczyzny, a w konsekwencji umożliwiałaby oznaczenie w polskim dokumencie jako małżeństwa zawartego za granicą związku osób jednej płci – powiedział sędzia Piotrowicz.
Jak dodał, w drodze czynności transkrypcji „nie można wywoływać skutków prawnych sprzecznych z zasadą konstytucyjną”. – Inaczej mówiąc, czynność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, może dotyczyć tylko takiego małżeństwa, które odpowiada konstytucyjnej zasadzie heteroseksualności małżeństwa, to jest małżeństwa kobiety i mężczyzny – mówił.
Powiedział ponadto, iż Trybunał „konsekwentnie stoi na stanowisku, iż wprowadzenie tak istotnych zmian w instytucji małżeństwa, jak zmiana polegająca na uznaniu przez polskie organy za małżeństwo zagranicznego związku dwóch osób tej samej płci, musiałby polegać na zmianie samej Konstytucji, a także systemowej nowelizacji obowiązującego ustawodawstwa, na czele z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym oraz ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego – mówił sędzia Piotrowicz.
W przypadku jednak majowego rozporządzenia – mówił – nastąpiło „wadliwe w skutkach odwrócenie kolejności”. Zaznaczył, iż stwierdzenie zakresowej niezgodności rozporządzenia powoduje, iż samo rozporządzenie nie traci w całości mocy, a staje się „bezprzedmiotowe” we wskazanym przez TK zakresie.
22 maja, czyli w dniu publikacji rozporządzenia wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił, iż „każda jednopłciowa para, która zawarła związek małżeński za granicą, będzie mogła dokonać transkrypcji w polskim urzędzie stanu cywilnego”. – Nie ma żadnych wyjątków, nie trzeba czekać na żadne wyroki NSA czy WSA – dodał. Resort cyfryzacji przekonywał, iż zmiana „zapewnia kierownikom urzędów stanu cywilnego jasną podstawę działania, a obywatelom i obywatelkom – równe traktowanie i przewidywalność decyzji administracyjnych”.
Ministerstwo wskazywało też, iż rozporządzenie zostało przygotowane z uwzględnieniem aktualnego orzecznictwa sądów administracyjnych. Ostatnio – 20 marca br. – w jednej z takich spraw Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok stołecznego sądu administracyjnego oraz decyzję odmawiającą wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa jednopłciowego, zawartego za granicą. Jednocześnie NSA zobowiązał kierownika stołecznego urzędu stanu cywilnego do przeniesienia do polskiego rejestru takiego aktu małżeństwa jednopłciowego.
Jak m.in. uzasadniał NSA w tamtej sprawie, przepis polskiej konstytucji odnoszący się m.in. do małżeństwa nie stanowi bezwzględnej przeszkody w uznaniu małżeństwa jednopłciowego zawartego w innym państwie UE.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, iż „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Ostatnio minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przy okazji jednego z ostatnich orzeczeń Trybunału mówił PAP, iż w stosunku do decyzji TK nie używa słowa „wyrok”.

1 godzina temu













