Niewielkie uzdrowisko chce zatrzymać mieszkańców. Innowacja w skali kraju

6 godzin temu

Pojechaliśmy na Podhale, żeby przekonać, jak innowacyjny samorząd łączy potrzeby mieszkańców z wyścigiem po nowoczesne rozwiązania. W uzdrowiskowej części Rabki-Zdroju, jednego z najpopularniejszych miejsc górskiego wypoczynku, znajduje się wiele okazałych budynków w stylu tyrolskim, dawnych letnisk. Po drugiej wojnie światowej udostępniono je dla mieszkańców. Choć obiekty robią wrażenie i nie sposób odmówić im duszy, żyjący tam ludzie mają problemy z ogrzaniem nieszczelnych mieszkań, nieprzystosowanych do zimowych warunków pogodowych.

Ten samorząd postanowił wyjść naprzeciw potrzebom lokalowym swoich mieszkańców – i to w każdym wieku. Rabka postawiła na Społeczną Inicjatywę Mieszkaniową (SIM), czyli pomost między lokalami komunalnymi a rynkiem nieruchomości.

Kiedyś dobrze funkcjonujące letniska mają pojedyncze szyby, piony kominowe nadające się do gruntownego remontu. – Efekt jest taki, iż tych budynków nie da się porządnie ogrzać – słyszymy w samorządzie. Dlatego burmistrz zdecydował, iż lokatorów trzeba stamtąd wyprowadzić i zagwarantować im odpowiedni standard życia. – Zadawałem sobie tylko pytanie, gdzie ich przenieść – relacjonuje nam Leszek Świder, burmistrz Rabki-Zdroju.

  • Czytaj także: Koniec smogowej łatki? Rabka-Zdrój pokazuje, jak poprawiła jakość powietrza

Problem seniorów, ale też młodych

To wtedy narodził się pomysł budowania z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR). Budynek miał być energooszczędny i nowoczesny, dostosowany do potrzeb seniorów. Okazało się, iż to ta grupa wiekowa jest szczególnie potrzebująca, bo dawne letniska zasiedla wiele osób starszych.

– Mieszka tam np. samotny senior i zajmuje ponad 50 m2. Powiedział mi: panie, mnie by starczyło 20 m2, ja nie potrzebuję więcej. Chcę, żeby było mi ciepło, a nie jak teraz – ogrzewać „lotnisko” – mówi nam Świder.

Burmistrz rozeznał, ilu seniorów chciałoby wprowadzić się do nowoczesnego budynku. Zadeklarowało się około czterdziestu, zamieszkałych w zasobie komunalnym. W tym samym, który wybudowano przed wojną z myślą o letnikach.

Architektura robi wrażenie, ale nie może pełnić funkcji mieszkalnej. Fot. Rabka-Zdrój Miasto Dzieci Świata/Fb

NCBiR zainteresował się pomysłem, a gmina wskazała działkę, na której miałaby powstać inwestycja. – Działka umożliwiłaby zrobienie tu ogromnego ogrodu, piękne zagospodarowanie okolicy – dowiadujemy się w samorządzie.

Miały tu powstać mieszkania senioralne, których koszty utrzymania nie przekroczyłyby 200 zł miesięcznie. Niskie koszty wynikały z ekologicznych rozwiązań pozwalających na oszczędności. Wydawało się, iż to wszystko, zmierza w dobrym kierunku, ale ostatecznie projekt nie doszedł do skutku, co miało bezpośredni związek z kryzysem i cenami materiałów budowlanych, które akurat wtedy poszybowały w górę. W międzyczasie ceny materiałów budowlanych poszybowały w górę i realizacja przestała być możliwa. Włodarz Rabki zaczął poszukiwania innego rozwiązania na brak mieszkań i standard niektórych z nich. Pojechaliśmy na miejsce jeszcze w czasie prac wykończeniowych, żeby sprawdzić, jak samorząd połączył wyzwania stawiane przez rynek mieszkaniowy z chęcią pójścia z duchem czasu. Odpowiedzią jest świeżo oddana inwestycja.

Fot. Jan Ciepliński

SIM jako pomost między lokalami komunalnymi a rynkiem komercyjnym

Złotym środkiem okazał się SIM, czyli Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa Małopolska. Program SIM jest wsparciem dla osób, które nie mają możliwości zakupu mieszkania na kredyt, ale posiadają zdolność do regularnego opłacania czynszu. Oficjalne przekazanie budynku przy ul. Kilińskiego w Rabce odbyło się 20 kwietnia z z udziałem władz, posłów i wielu innych zainteresowanych. Dzięki inicjatywie nowe mieszkania trafiły do 56 rodzin.

Jak dowiedzieliśmy się u samego źródła, mieszkania oddano w standardzie „pod klucz”, czyli w pełni wykończone i gotowe do zamieszkania bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów wykończeniowych. – Najemcy otrzymali lokale z wykończonymi podłogami, pomalowanymi ścianami, zamontowanymi drzwiami oraz kompletnie wyposażoną łazienką – przekazał nam SIM Małopolska.

Zaplanowano również plac zabaw oraz stację ładowania samochodów elektrycznych. Budownictwo SIM ma być pomostem pomiędzy mieszkaniami komunalnymi a rynkiem komercyjnym i wypełniać lukę, która doskwiera lokalnym społecznościom. Choć mieszkańcy obawiali się, iż będzie to budynek przeznaczony dla uchodźców, dziś doceniają inicjatywę i dziękują za jej podjęcie.

– Pomiędzy rynkiem komercyjnym a zasobem komunalnym są tysiące osób pracujących, rodzin i seniorów, którzy mają dochody, ale nie mają dostępu do stabilnych mieszkań na rozsądnych warunkach. SIM nie konkuruje z rynkiem deweloperskim, ale skutecznie wypełnia tę lukę – mówi Michał Lysy, prezes SIM Małopolska, pytany przez SmogLab.

Fot. Jan Ciepliński

Nowy standard

– To krok w przyszłość i nadzieja dla budynków komunalnych. Gdyby udało się zmodernizować gminne zasoby lokalowe, również w standardzie OZE oraz energetyki rozproszonej, byłby to sukces – mówi nam Stanisław Kiersztyn, ekodoradca z Rabki-Zdroju.

Upatruje w tym nowego standardu i kierunku dla Zakładów Gospodarki Mieszkaniowej. Gmina zdaje sobie sprawę, iż mieszkań brakuje i w odpowiedzi na ten deficyt planuje kolejne inwestycje.

– Jako gmina widzieliśmy taką potrzebę i poszliśmy w kierunku budownictwa Samorządowej Inicjatywy Mieszkaniowej (SIM) Małopolska. W naszym okręgu nie ma już nikogo takiego. Najbliżej jest Stary Sącz i Wieliczka – mówi nam burmistrz Rabki, dla którego tego typu budownictwo jest prawdziwym konikiem.

Gmina wyszła z założenia, iż nawet, jeżeli choćby kilka rodzin wykupi mieszkanie, będzie to dużo. Kwotą, którą trzeba było wpłacić, jest 15 proc. kosztów budowy.

– Dla mieszkań o powierzchni: 31 m² jest to około 30,5 tys. zł, a o powierzchni 71 m² – około 69,5 tys. zł. – powiedział nam małopolski SIM.

Według pierwotnych założeń miało tu powstać 48 mieszkań, ale burmistrz nie zaakceptował projektu płaskiego dachu, ze względu na lokalne warunki klimatyczne i raczej śnieżne zimy. Zarządzono więc zrobienia dachu dwuspadowego, co pozwoliło na wygospodarowanie pod nim kolejnych mieszkań. Łącznie trafiły do 56 rodzin.

Mieszkania wykończono w bardzo dobrym standardzie. Fot. K. Urban

Energooszczędnie i z korzyścią dla wielu stron

Inwestycja rozpoczęła się wiosną 2024 roku i trwała około dwa lata. Powierzchnia mieszkań jest różna – od 31 do 71 m². Każde z nich ma komórkę lokatorską, a budynek wyposażony jest w windy i zaprojektowany z myślą o wysokiej energooszczędności. Pozwolą na to panele fotowoltaiczne i pompy ciepła.

– Budujemy nowe, funkcjonalne budynki, z pompami ciepła, fotowoltaiką i nowoczesnymi instalacjami, dzięki czemu koszty ogrzewania i energii są znacznie niższe niż w starych zasobach. Dla mieszkańców oznacza to realne oszczędności, a dla gmin mniejsze obciążenie środowiska i większą odporność na wahania cen energii – powiedział nam Michał Lysy.

Jak dodał, SIM-y pozwalają samorządom budować „stabilny zasób mieszkań na wynajem nie jako rozwiązanie doraźne, ale jako element długofalowej polityki rozwoju”.

Inwestycja kosztowała 17,6 mln zł i została zrealizowana dzięki współpracy samorządu Rabki-Zdroju, spółki SIM Małopolska oraz instytucji państwowych. Dofinansowanie wyniosło 10,9 mln zł. Pozostała kwota to środki z wpłat przyszłych mieszkańców oraz z finansowania zwrotnego.

Pompy ciepła pozwolą na energooszczędność. Fot. K. Urban

Podczas uroczystego przekazania budynku burmistrz dodał: – Od lat jednym z największych problemów naszej gminy był brak mieszkań w cenie, która dawałaby (zwłaszcza młodym ludziom) realną szansę na planowanie swojej przyszłości w Rabce-Zdroju. Dlatego zależało mi na stworzeniu oferty mieszkaniowej, która pozwoli zatrzymać mieszkańców, szczególnie młode pokolenie, właśnie tutaj. Gdy pojawił się pomysł powstania SIM-u, byłem jego gorącym orędownikiem.

– Wyszło nam to naprawdę dobrze – mówi SmogLabowi Leszek Świder i nie kryje zadowolenia.

Rabka poszła o krok dalej i sięgnęła po środki na budownictwo socjalne oferowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Gmina zbuduje dzięki temu następne lokale. Tym razem będzie to osiem mieszkań przy ul. Sądeckiej.

  • Czytaj także: Drogi pellet, tanie pompy ciepła. Nowy raport kosztów ogrzewania

Zdjęcie tytułowe: fot. Jan Ciepliński

Idź do oryginalnego materiału