Donald Tusk ostrzega przed rosyjską dywersją, a jednocześnie ostro uderza w prezydenta i polityków prawicy. Podczas posiedzenia rządu premier połączył narastający konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego z zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa. Szef rządu ujawnił też, iż służby spodziewają się poważnych prowokacji już w pierwszej połowie listopada. Do pierwszych alarmujących sytuacji dochodzi już teraz.