Niemiecka prasa o sprawie Ziobry. "Nie do pomyślenia"

10 godzin temu
Decyzja Węgier o udzieleniu azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości Polski jest groteskowa - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Jak pisze we wtorek, 13 stycznia, dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ"), Unia Europejska postrzega siebie jako wspólnotę demokracji. "Oznacza to, iż prześladowania z powodów politycznych nie mogą mieć miejsca w żadnym z jej państw członkowskich. Pomysł, aby były minister państwa członkowskiego UE otrzymał azyl polityczny w innym państwie UE, powinien być zatem nie do pomyślenia" - czytamy.

REKLAMA





Udzielenie przez Węgry azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze komentator "FAZ" Rheinhard Veser nazywa "farsą" i dodaje, iż to właśnie Ziobro "pozbawił polskie sądownictwo niezależności".


Zobacz wideo Morawiecki: Nie mogłem zdyscyplinować Ziobry, bo jego partia była języczkiem u wagi



Ziobro może liczyć na sprawiedliwy proces
Dziennik przypomina, iż polskiemu ex-ministrowi rzeczywiście grozi długoletni wyrok więzienia, a zarzuty obejmują "defraudację" na dużą skalę i nielegalny zakup oprogramowania, który był wykorzystywany do szpiegowania opozycji.
"Gdy Ziobro narzeka teraz na brak niezależności sądownictwa w Polsce, brzmi to groteskowo. W końcu to on, za rządów PiS, przewodził transformacji polskiego sądownictwa w narzędzie polityczne klasy rządzącej" - pisze publicysta. Jednak - jak zauważa Veser - Ziobro może liczyć na sprawiedliwy proces - w przeciwieństwie do swoich wcześniejszych oponentów.
Zdaniem komentatora "węgierskich dobroczyńców" łączy z Ziobrą nie tylko ideologia i autorytarne tendencje, ale także "instrumentalne" rozumienie prawa. "A w otoczeniu Viktora Orbana jest wielu, którzy po utracie władzy muszą obawiać się trudności związanych z odpolitycznionym sądownictwem" - uważa publicysta "FAZ".



Wyjątkowa sytuacja
Natomiast jak pisze agencja prasowa DPA, w Warszawie spodziewano się, iż Zbigniew Ziobro otrzyma ochronę na Węgrzech, szczególnie po tym, jak Budapeszt udzielił już w 2024 roku azylu jego zastępcy, Marcinowi Romanowskiemu.
DPA podkreśla, iż sytuacja, gdy państwo członkowskie UE przyznaje azyl osobie z innego państwa unijnego, jest "wyjątkowa". "Były prezydent regionu Katalonii, Carles Puigdemont, uciekł do Belgii, aby uniknąć hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości, ale nie ubiegał się wówczas o azyl" - informuje DPA.
***
Artykuł pochodzi z Deutsche Welle
Idź do oryginalnego materiału