Dwa lata temu Donald Trump triumfalnie wracał do Białego Domu. Zwycięstwo w wyborach prezydenckich mogło dawać mu poczucie, iż demokraci zostali pokonani dotkliwie i przez długie lata nie będą w stanie odzyskać politycznej inicjatywy. Wielu polityków Partii Republikańskiej podzielało to przekonanie. Wierzyli, iż druga kadencja Trumpa będzie okresem umacniania ich przewagi, a nie powtórką z 2018 r. – pisze dla Wirtualnej Polski Marcin Duma.