Biurokracja wstrzymuje likwidację składowiska niebezpiecznych odpadów w Wołominie. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego wciąż nie otrzymał środków z Ministerstwa Klimatu.
Chodzi o 200 mln zł - na ile wyceniane jest usunięcie składowiska. Urząd - jest w trakcie przetargu na wykonawcę.
Jak mówi rzecznik urzędu Marta Milewska niezbędne są środki z ministerstwa.
– Bez środków z ministerstwa cały ten wysiłek i cała dotychczasowa praca po prostu nie będzie mogła być kontynuowane – podkreśla.
Program likwidacji składowisk
Ministerstwo Klimatu prowadzi program likwidacji składowisk. W ubiegłym tygodniu ogłosiło, iż przekaże 200 mln zł na usunięcie ich w 12 lokalizacjach. Żadna - nie znajduje się na Mazowszu.
Wiceminister Anita Sowińska wskazała, iż Sejmik Mazowsza musi najpierw zdecydować, iż usunięcie składowiska będzie oparte o Krajowy Program Zapobiegania Powstawania Odpadów.
– Bez tej uchwały w Sejmiku, my po prostu mamy związane ręce i po prostu nie możemy pomóc finansowo Wołominowi. o ile taka decyzja będzie, jesteśmy oczywiście otwarci na rozmowy – zaznaczyła.
Mazowsze ma jednak usunąć składowisko w Wołominie w ramach zadania zleconego. Jest to wykonanie zastępcze za właściciela terenu, który nie wywiązał się z nakazu likwidacji.
– Niestety program, o którym mówi Ministerstwo Klimatu, dziś de facto wyklucza nas i inne województwa z możliwości pozyskiwania pieniędzy, bo są one przeznaczone tylko na zadania własne, a nie zadania zlecone – dodaje Milewska.
W Wołominie przy ul. Łukasiewicza znajduje się ok. 3 tysiące beczek z niebezpiecznymi substancjami. Zostały wykryte w maju 2023 roku.

2 godzin temu











