Problem nie pojawił się nagle. W latach 2020–2025 system wygenerował ponad 21 mln zł deficytu, który musiał być pokrywany z budżetu miasta. Prognozy na 2026 rok są jeszcze bardziej niepokojące – bez zmian deficyt może sięgnąć choćby 7 milionów zł
otych.To oznacza jedno: obecna stawka nie pokrywa realnych kosztów, a różnicę od lat zasypują pieniądze z miejskiego budżetu – kosztem innych inwestycji i zadań.Nawet 29 zł nie wystarczyZ wyliczeń urzędników wynika jasno: aby system się bilansował, opłata powinna wynosić aż 37 zł miesięcznie od osoby. Miasto nie chce jednak aż tak dużej podwyżki i proponuje stawkę 29 zł.Tyle iż to wciąż za mał
o.Nawet po podwyżce Chełm będzie musiał dopłacać do śmieci około 3 milionów złotych rocznie. Podwyżka więc nie rozwiązuje problemu – jedynie go
ogranicza.Mniej mieszkańców, więcej śmieciSytuację komplikuje paradoks, który widać w danych: liczba mieszkańców spada, ale ilość odpadów rośnie. W 2020 roku w Chełmie było ponad 59 tysięcy zameldowanych osób, dziś to około 54 tysiące. Jednocześnie ilość śmieci systematycznie rośnie i w 2026 roku ma sięgnąć 21,5 tysiąca
ton.Dodatkowo aż 14% mieszkańców – około 7,6 tysiąca osób – pozostaje poza systemem, mimo iż realnie produkują odpady.Źródło: Miasto ChełmDlaczego jest tak drogo?Powodów wzrostu kosztów jest wiele i nie wszystkie zależą od miasta. Wśród najważniejszych są:rosnące koszty energii i paliw,wzrost płacy minimalnej,brak kompostowni i instalacji termicznego przekształcania odpadów w regionie,rosnące koszty zagospodarowania odpadów,brak rynku na surowce wtórne,wprowadzenie systemu kaucyjnego (odpływ najbardziej wartościowych odpadów),niespełnienie wymaganych poziomów recyklingu.Efekt? Średni koszt zagospodarowania jednej tony odpadów zbliża się do 1000 zł.Przetarg pokazuje skalę problemuNiedawno otwarty przetarg tylko potwierdził sytuację. Miasto chciało przeznaczyć na odbiór i zagospodarowanie odpadów około 12,7 mln zł. Jedyna oferta – złożona przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Chełmie – opiewa na niemal 16 mln zł.To właśnie ten moment stał się punktem zwrotnym i przyspieszył decyzję o podwyż
ce.Chełm i tak poniżej innych miastMimo planowanej podwyżki Chełm przez cały czas nie będzie należał do najdroższych miast. W wielu podobnych samorządach opłaty już dziś wynoszą 33–37 zł, a w Lublinie sięgają choćby 42 zł.Co dalej?Nowa stawka – jeżeli zostanie przyjęta przez radnych – ma wejść w życie od maja 2026 roku. Miasto utrzyma przy tym ulgi:10% dla osób kompostujących bioodpady,50% dla mieszkańców o najniższych dochodach,2 zł zniżki dla posiadaczy Karty Dużej
Rodziny.Jedno jest jednak pewne: choćby po podwyżce problem finansowania systemu śmieciowego w Chełmie nie zniknie. Zmniejszy się tylko jego
skala.Czytaj także: