
Rozmowy przedstawicieli Kanady i UE
Kanada może zostać pierwszym państwem stowarzyszonym z Unią Europejską na zasadach wykraczających poza dotychczasowe umowy partnerskie. Premier Mark Carney zapowiedział, iż porozumienie w tej sprawie mogłoby zostać wynegocjowane w ciągu najbliższych siedmiu miesięcy. Nie oznaczałoby to jednak pełnego członkostwa Kanady w UE.
Podczas zakończonego w piątek szczytu w Montrealu Carney oświadczył, iż Ottawa i Bruksela dążą do stworzenia „najgłębszego możliwego partnerstwa bez formalnego przystąpienia” do Unii Europejskiej.
Kanada miałaby zostać pierwszym członkiem stowarzyszonym UE, choć szczegółowe zasady takiej współpracy nie zostały jeszcze określone.
– W nadchodzących miesiącach ustalimy pełną treść, skalę i zakres tej nowej formy członkostwa – zapowiedział premier.
Pomysł popiera przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Już we wrześniu, podczas wystąpienia w Strasburgu, mówiła o możliwości przyznania Kanadzie specjalnego statusu.
W Montrealu podkreśliła, iż chciałaby stworzyć partnerstwo, które byłoby bliższe pełnemu członkostwu niż jakiekolwiek wcześniejsze porozumienie zawarte przez Unię.
Nie wszystkie państwa UE są przekonane
Entuzjazm przywódców Kanady i Komisji Europejskiej nie oznacza jednak, iż negocjacje będą łatwe. Unia Europejska liczy 27 państw, a ich stanowiska wobec proponowanego rozwiązania są podzielone.
Achim Hurrelmann, współdyrektor Centre for European Studies na Carleton University w Ottawie, ostrzega, iż wypracowanie nowego statusu może okazać się trudne, szczególnie w tak krótkim czasie.
– Nie jestem pewien, czy status o takiej nazwie można ustanowić dla Kanady w najbliższej przyszłości – powiedział.
Jego zdaniem Carney i von der Leyen próbują wykorzystać obecny polityczny entuzjazm dla zbliżenia obu stron. Problem polega na tym, iż w Unii każda poważniejsza decyzja wymaga uzgodnień między państwami członkowskimi, co często znacznie wydłuża negocjacje.
O istniejących rozbieżnościach świadczy już treść wspólnej deklaracji przyjętej w Montrealu.
Dokument, zatytułowany „Sojusz Kanady i UE na rzecz przyszłości”, zobowiązuje obie strony do określenia do następnego szczytu w 2027 roku zasad coraz ściślejszego stowarzyszenia Kanady z Unią, bez pełnego członkostwa.
Nie znalazło się w nim jednak określenie „członek stowarzyszony”.
Sprzeciw wobec takiej terminologii zgłaszają między innymi Niemcy. W europejskiej debacie status stowarzyszony bywa bowiem postrzegany jako etap prowadzący do pełnego członkostwa, na przykład w przypadku Ukrainy.
Siedem miesięcy na negocjacje
Premier Carney przedstawił harmonogram dalszych rozmów. Zapowiedział regularne spotkania z przywódcami instytucji unijnych w celu monitorowania postępów.
W marcu przyszłego roku w Kanadzie mają spotkać się przedstawiciele kanadyjskiego rządu i europejskich gabinetów.
Kolejnym ważnym terminem będzie czerwiec 2027 roku, kiedy Carney zamierza uczestniczyć w posiedzeniach Rady Europejskiej. Do tego czasu strony chciałyby zakończyć negocjacje.
Ewentualne porozumienie będzie jednak wymagało zatwierdzenia przez państwa członkowskie UE. W Kanadzie ma zostać poddane pod głosowanie w Izbie Gmin.
Dodatkową niewiadomą pozostają nadchodzące wybory w Europie, które mogą zmienić układ sił politycznych i wpłynąć na stanowiska poszczególnych rządów.
Carney zaznacza, iż nie przywiązuje szczególnej wagi do samej nazwy „członek stowarzyszony”. Ważniejsze są dla niego konkretne rezultaty, przede wszystkim zacieśnienie współpracy gospodarczej i obronnej.
Hurrelmann uważa, iż znalezienie innego określenia dla specjalnego partnerstwa mogłoby ułatwić osiągnięcie kompromisu.
Wspólny przemysł, handel i bezpieczeństwo
Porozumienie ma wykraczać daleko poza tradycyjne relacje handlowe.
W deklaracji ze szczytu zapowiedziano pogłębienie współpracy przemysłowej, integrację łańcuchów dostaw oraz realizację wspólnych projektów gospodarczych.
Planowane jest również utworzenie nowej rady biznesowej Kanada–UE, która miałaby wspierać kontakty przedsiębiorstw po obu stronach Atlantyku.
Kancelaria premiera poinformowała ponadto o przygotowaniach do budowy nowego transatlantyckiego kabla transmisji danych, łączącego Kanadę z Europą.
Obie strony zamierzają także przeanalizować możliwości zwiększenia eksportu kanadyjskiego skroplonego gazu ziemnego LNG na europejski rynek.
Współpraca ma objąć również obronność, nowe technologie i bezpieczeństwo gospodarcze.
Nowy model relacji z Europą
Dla Kanady specjalne partnerstwo z UE mogłoby oznaczać znacznie głębsze powiązania gospodarcze i polityczne, bez konieczności ubiegania się o pełne członkostwo.
Na razie jednak nie wiadomo, jakie konkretne uprawnienia i zobowiązania wiązałyby się z nowym statusem.
Jak podkreśla Hurrelmann, propozycja nie dotyczy jedynie okazjonalnych porozumień politycznych, ale potencjalnie fundamentalnej zmiany stosunków między Kanadą a Unią Europejską.
Ostateczny kształt partnerstwa będzie zależał nie tylko od woli Carneya i von der Leyen, ale również od zgody wszystkich zainteresowanych państw.
Czerwiec przyszłego roku ma pokazać, czy ambitna wizja z Montrealu może przekształcić się w konkretne porozumienie.







![Upiorna parada na Kanale Łuczańskim w Giżycku przyciągnęła tłumy widzów [ZDJĘCIA]](https://www.gizycko.info/wp-content/uploads/2026/10/Upiorna-parada-na-Kanale-Luczanskim-w-Gizycku-przyciagnela-tlumy-widzow-1.jpg)




