Co dalej z Trybunałem? Dwa zarządzenia, orędzie premiera i oczekiwanie na wtorkowe zgromadzenie

ikc.pl 1 godzina temu

Jeden „prezes” daje pracownikom Trybunału Konstytucyjnego wolne od wtorku do piątku. Druga „kierująca” zawiesza ich obowiązki i każe pracować poza budynkiem. Prezydent przez całą sobotę przyjmował w Pałacu liderów partii, a premier wieczorem wygłosił orędzie. We wtorek (3 listopada) sędziowie wybrani przez obecny Sejm chcą zebrać Zgromadzenie Ogólne TK. Co dalej z Trybunałem – na razie nie wie nikt.

– W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy Trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, choćby jeżeli jest prezydentem – mówił w sobotę o godz. 20 w orędziu premier Donald Tusk.

Obóz prezydenta i PiS powtarzają swoje. – Mówimy jasno: obecna władza musi zostać powstrzymana i musi odpowiedzieć za zamach – napisał Mateusz Morawiecki.

Dwa zarządzenia na jeden budynek

Przypomnijmy: w piątek wieczorem sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecny Sejm, zarządziła przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego i przejęła kierowanie Trybunałem. W nocy do budynku wszedł prezydent Karol Nawrocki. Obie strony do dziś opisują to zupełnie inaczej.

W sobotę padły kolejne zarządzenia, wzajemnie się wykluczające. Bogdan Święczkowski uznał zarządzenie sędzi Korwin-Piotrowskiej za pozbawione skutków prawnych i ogłosił, iż od 3 do 6 listopada pracownicy TK mają dni wolne z zachowaniem wynagrodzenia.

– Pracownicy nie mają obowiązku stawiać się na nielegalne wezwania osób nieuprawnionych – napisał.

Sędzia Korwin-Piotrowska z kolei cofnęła upoważnienia wydane przez Święczkowskiego, ograniczyła pracę Kancelarii i Biura Służby Prawnej, zawiesiła biuro podawcze i obowiązek przychodzenia do budynku – z wyjątkiem pracowników, których sama wskaże. Sędziom zaleciła pracę poza siedzibą. Powołała się na potrzebę „przywrócenia prawidłowego wykonywania zadań przez Trybunał Konstytucyjny” oraz zagrożenie dla zdrowia i życia sędziów i pracowników.

Konsultacje w Pałacu

Prezydent zaprosił w sobotę przedstawicieli klubów i kół. Od godz. 13 w Pałacu byli kolejno: Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak (PiS), Władysław Kosiniak-Kamysz i Piotr Zgorzelski (PSL), Szymon Hołownia (Polska 2050), przedstawiciele partii Razem, Mateusz Morawiecki i Marcin Horała (Rozwój Plus), Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak, a wieczorem Paweł Kukiz.

Lewica odmówiła. – Nie można przyjąć zaproszenia od kogoś, kto sam jest odpowiedzialny za aktualną sytuację związaną z Trybunałem Konstytucyjnym – napisała Anna Maria Żukowska. Dodała, iż jeżeli prezydent chce działać koncyliacyjnie, powinien przyjąć ślubowania sędziów. Na konsultacje nie przyszła też Unia Centrum.

Konkretów po rozmowach nie ma. – Rozmawialiśmy o możliwych scenariuszach deeskalacji i o możliwych scenariuszach wyjścia z tego impasu. Myślę, iż jest – tak to czytam – wola ze strony prezydenta, żeby o tym rozmawiać – mówił po spotkaniu Szymon Hołownia. I dodał: – W moim odczuciu Trybunał Konstytucyjny w tym kształcie jest nie do uratowania.

Paweł Kukiz wyciągnął z szuflady projekt Kukiz’15 sprzed dziesięciu lat: wybór sędziów TK większością dwóch trzecich głosów. – Projekt ma już ponad 10 lat i tyle trwa walka o jego realizację, ale nadzieja umiera ostatnia – mówił.

Sławomir Mentzen proponuje „reset konstytucyjny”: wybór wszystkich 15 sędziów większością 3/5 głosów, losowanie długości ich kadencji i ślubowanie przed Sejmem. – Reakcją na bezprawie Tuska nie może być bezprawie Kaczyńskiego – napisał.

„Zamach” i wotum nieufności

Prawa strona nie zmienia języka. W oświadczeniu z soboty rano prezydent pisał o „siłowym przejęciu konstytucyjnego organu państwa”. – Nie ma zgody na bezprawie – mówi rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Mateusz Morawiecki zapowiedział wniosek o konstruktywne wotum nieufności i rząd techniczny pod wodzą Marka Jurka. – Natychmiast wotum nieufności wobec tego rządu! Za doprowadzenie na skraj wojny domowej! – napisał. Szymon Hołownia odpowiada, iż taki wniosek większości nie znajdzie.

Orędzie premiera: kompromisu nie będzie

Donald Tusk w orędziu nie zostawił złudzeń, iż rząd się cofnie. Mówił, iż Trybunał „w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem”, a za blokadę naprawy obwinił prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.

– Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą – mówił premier. – W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą.

Zapowiedział, iż Trybunał ma działać „samorządnie i zgodnie z Konstytucją”, a rząd zapewni mu bezpieczeństwo. – W pewnych sprawach nie może być kompromisu – podkreślał. Na koniec: – Nie zginęła i nie zginie.

Profesorowie: od „stanu wyższej konieczności” do „podwójnej uzurpacji”

Wśród prawników zdania są podzielone. Najmocniej nocne działania poparł prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału.

– To nie jest działanie przeciwko prawu, tylko w obronie prawa. Zachowanie bezprawne to zachowanie prezydenta i pana Święczkowskiego – mówił. – Trzeba było działać. Nie było innego wyjścia, bo ten stan nie może dłużej trwać, bo rozsypujemy państwo, niszczymy państwo.

Prof. Zoll uważa, iż wnioski o uchylenie immunitetów prezesa i wiceprezesa uruchamiają przepisy o ich odsunięciu na czas sprawy, a skoro nie mogą oni uczestniczyć w Zgromadzeniu rozpatrującym ich sprawy, kierowanie przejmuje sędzia najdłużej urzędująca.

Ostrożniej wypowiada się prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes TK. Jego zdaniem „sam mechanizm był dopuszczalny”, ale – jak dodaje – „odpowiedzialny prawnik nie może powiedzieć, iż nie ma wątpliwości”. Obawia się, iż prezydent tego rozwiązania nie uzna.

Inni mają poważne zastrzeżenia. – Mamy tutaj do czynienia z podwójną uzurpacją – ocenia prof. Ryszard Piotrowski z UW. Prof. Marcin Matczak za głównego winowajcę kryzysu uważa prezydenta, ale samo zawieszenie Święczkowskiego jego zdaniem nastąpiło „bez podstawy prawnej”, a użycie siły nazywa „znakiem bezsilności”. Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram o „stanie wyższej konieczności konstytucyjnej” mówi wprost: – To jest oczywiście pogląd pozaprawny, nie ma takiego pojęcia prawniczego.

Wtorek w Trybunale

Najbliższy test to wtorek, 3 listopada. Na ten dzień sędzia Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Głównym punktem ma być uchwalenie projektu budżetu Trybunału na 2027 r., ale w tle są też wnioski prokuratora generalnego Waldemara Żurka o uchylenie immunitetów – cztery dotyczą Święczkowskiego, jeden Sochańskiego.

Do ważności uchwał Zgromadzenia potrzeba co najmniej dwóch trzecich sędziów, czyli dziesięciu. Problem w tym, iż Święczkowski ogłosił na te dni wolne dla pracowników, a obóz prezydenta nie uznaje części sędziów, którzy mają się zebrać.

Czy we wtorek w Trybunale zbierze się kworum – i czy jego uchwały uzna ktokolwiek poza jedną stroną sporu? Czas pokaże.

Idź do oryginalnego materiału