Nazwali ją "rzecznikiem praw KO". Nowa RPO odpowiada

1 godzina temu

- Z momentem ślubowania mam obowiązek schowania swoich poglądów, bo każdy z nas ma te poglądy inne. Jednak rzecznik tych poglądów politycznych absolutnie nie może pokazywać - zapowiedziała w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem Sylwia Gregorczyk-Abram. Adwokatka została zatwierdzona w środę przez Senat na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.

Polsat News
Sylwia Gregorczyk-Abram zapowiada, iż będzie rzeczniczką każdego obywatela

Na początku rozmowy Sylwia Gregorczyk-Abram odniosła się do zarzutów opozycji, którzy nazywają ją "rzecznikiem praw Koalicji Obywatelskiej". - Całkowicie się z tym nie zgadzam. Cała moja dotychczasowa kariera zawodowa była skupiona na obronie konkretnych wartości konstytucyjnych - podkreśliła nowa Rzecznik Praw Obywatelskich.

Zaznaczyła, iż głosy o politycznych działaniach przeciw Prawu i Sprawiedliwości to tylko medialne doniesienia. - Moja dotychczasowa działalność (...) koncentrowała się w ogóle na szerokim obszarze ochrony wymiaru sprawiedliwości i obywatela w wymiarze sprawiedliwości. To, iż jest to przypisywane partii, przez głęboką polaryzację, to jest bardzo smutne, ale się z tym nie zgadzam - podkreśliła.

ZOBACZ: Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich. Jest decyzja Senatu

- Moim zadaniem będzie teraz pokazanie wszystkim obywatelom, także posłom Prawa i Sprawiedliwości, którzy wyrażali pewnie zaniepokojenie, iż ten urząd będę sprawowała w sposób niezależny, niezawisły i będę rzeczniczką absolutnie każdego obywatela i obywatelki - podkreśliła RPO.

Nowa RPO zapowiada. "Będę rzecznikiem każdego"

Gregorczyk-Abram dostrzega zagrożenie polaryzacji, które dotyka w obecnych czasach każdą instytucję. - Jest to jednym z największych wyzwań. Zrobię wszystko aby ten dialog z obywatelem, włączania różnych głosów eksperckich i organizacji pozarządowych nie padł ofiarą polaryzacji - zapewniła nowa rzecznik dodając, iż jest to "trudne zadanie".

ZOBACZ: Karol Nawrocki ogłasza w sprawie referendum. Padła data

Zapytana przez Przemysława Szubartowicza o działalność rzecznika oraz czy nie jest to "martwe biuro" odpowiedziała, iż "będzie robiła wszystko, by wizja rzecznika jak najbardziej od tego odbiegała. - Proszę przejrzeć te ostatnie informacje roczne. Tam jest czarno na białym pokazane gdzie Rzecznik wystosował wystąpienie i co zostało naprawione w tym zakresie - zasugerowała.

Gregorczyk-Abram odpiera zarzuty opozycji

Nowa rzecznik zapowiedziała także, iż będzie wspierać każdego obywatela niezależnie od jego poglądów politycznych. - Jako adwokatka to jest istota mojego zawodu. Przez moją kancelarię nie przewijały się tylko osoby myślące jak ja, które głosowałyby jak ja i wierzyły w tego samego Boga - mówiła.

- W momencie kiedy dostawałam sprawę wszystko inne przestawało mieć znaczenie. Był tylko klient, jego prawa i wolności i moje myślenie jak zapewnić mu gwarancję tych praw. Takie myślenie przenoszę do biura. Z momentem ślubowania mam obowiązek schowania swoich poglądów, bo każdy z nas ma te poglądy inne, swoje. Jednak rzecznik tych poglądów politycznych absolutnie nie może pokazywać - podkreśliła.

ZOBACZ: Pijana lekarka przyjmowała pacjentów. Jest decyzja szpitala i prokuratury

Sylwia Gregorczyk-Abram została zatwierdzona w środę przez Senat na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej powołaniem było 59 senatorów, przeciwko zagłosowało 25. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Po pięciu latach zastępuje na tym stanowisku prof. Marcina Wiącka, którego urząd kończy się 23 lipca.

WIDEO: Marcin Horała o decyzji Jarosława Kaczyńskiego. "Został wprowadzony w błąd"
Idź do oryginalnego materiału