Karol Nawrocki po raz pierwszy w swojej kadencji wręczył nominacje profesorskie, honorując 112 naukowców. Uroczystość w Pałacu Prezydenckim ponownie wywołała jednak kontrowersje – na liście wyróżnionych znów zabrakło dr. hab. Michała Bilewicza, który od lat czeka na decyzję w sprawie tytułu profesora.

Fot. Shutterstock
Karol Nawrocki po raz pierwszy w swojej kadencji wręczył nominacje profesorskie. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim tytuły otrzymało 112 naukowców z różnych dziedzin. Wydarzenie, które miało być symbolicznym otwarciem nowego rozdziału w relacjach prezydenta ze środowiskiem akademickim, ponownie wywołało jednak kontrowersje. Na liście wyróżnionych znów zabrakło bowiem dr. hab. Michała Bilewicza z Uniwersytetu Warszawskiego.
Uroczystość w Pałacu Prezydenckim
Prezydent podkreślał w swoim wystąpieniu rolę nauki w rozwoju państwa. Zwracał uwagę, iż świat akademicki jest fundamentem dobrobytu, innowacji i społecznej świadomości. Jak mówił, wręczenie nominacji profesorskich to nie tylko ukoronowanie wieloletniej pracy naukowej, ale także początek nowego etapu odpowiedzialności za rozwój wiedzy i debaty publicznej.
Karol Nawrocki akcentował również znaczenie refleksji etycznej w dobie gwałtownego postępu technologicznego. Jego zdaniem żadne innowacje nie zastąpią ludzkiego intelektu, doświadczenia i wrażliwości, które pozostają najważniejsze dla nauki i społeczeństwa.
112 nominacji i jedno głośne pominięcie
Choć lista nominowanych obejmowała ponad setkę badaczy, uwagę opinii publicznej ponownie przyciągnął brak nazwiska dr. hab. Michała Bilewicza, kierownika Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego. Naukowiec od lat oczekuje na decyzję w sprawie nadania mu tytułu profesora.
Procedura została wszczęta jeszcze w 2018 roku na wniosek Rady Wydziału Psychologii UW i zakończyła się pozytywną oceną Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów. W styczniu 2019 roku dokumenty trafiły do prezydenta Andrzeja Dudy, jednak od tego momentu sprawa nie została rozstrzygnięta.
Spór, który trwa od lat
Brak decyzji skłonił Bilewicza do skierowania sprawy na drogę sądową. W 2024 roku Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na jego korzyść, zobowiązując prezydenta do rozpatrzenia wniosku w ciągu miesiąca. Mimo tego termin minął, a decyzja wciąż nie zapadła – także po zmianie głowy państwa.
Wcześniej Andrzej Duda publicznie uzasadniał swoją odmowę, zarzucając naukowcowi prowadzenie działalności „antypolskiej” i kwestionując sposób, w jaki uzyskał kwalifikację profesorską. Te wypowiedzi spotkały się z ostrą krytyką części środowiska akademickiego.
Sam Bilewicz konsekwentnie podkreśla, iż prezydent nie ma konstytucyjnych ani ustawowych kompetencji do oceniania dorobku naukowego kandydatów do tytułu profesora. W jego ocenie decyzja powinna mieć charakter formalny i opierać się wyłącznie na procedurach przeprowadzonych przez instytucje akademickie.
Sprawa pozostaje jednym z najbardziej symbolicznych sporów na styku polityki i nauki. Pierwsze nominacje profesorskie wręczone przez Karola Nawrockiego pokazały, iż mimo zmiany prezydenta, problem nierozstrzygniętych wniosków i kontrowersji wokół ich blokowania przez cały czas pozostaje aktualny.

22 godzin temu











