Karol Nawrocki zapowiedział, iż weźmie udział w prokuratorskim przesłuchaniu, ale całą sprawę nazwał „urojeniami ministra” sprawiedliwości. Waldemar Żurek ostro odpowiedział. Prokuratura wzywa prezydenta Prokuratura zamierza przesłuchać Karola Nawrockiego w charakterze świadka. Chodzi o śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jeden z wątków, który bada prokuratura, dotyczy podejrzenia „ułatwienia Prezydentowi RP niedopełnienia obowiązków” poprzez tworzenie narracji prawno-politycznej uzasadniającej bojkot ślubowań. Przypomnijmy, iż Nawrocki nie przyjął ślubowania od czworga wybranych przez Sejm nowych sędziów TK. – Po dokonaniu oceny materiału dowodowego, z uwzględnieniem przedmiotu postępowania, prokurator uznał za konieczne przeprowadzenie kolejnej czynności dowodowej w postaci
przesłuchania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w charakterze świadka – informuje rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak. – Przeprowadzenie tej czynności jest niezbędne dla pełnego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy oraz dokonania prawidłowej oceny prawnokarnej zdarzeń objętych postępowaniem – czytamy w oświadczeniu. Nawrocki: „Urojenia ministra” Pytany przez dziennikarzy, czy spotka się z prokuraturą, Nawrocki ironizował, iż będzie „bił rekordy” w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę. Zadeklarował jednak, iż weźmie udział w przesłuchaniu. Jak podkreślił, „jest obywatelem jak każdy inny”. – Myślę, iż prezydent ma dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości. Ale oczywiście