W lasach na Podkarpaciu, głównie w Beskidzie Niskim, pojawiły się zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii. Zbieracze poruszają się tyralierą, co wzbudza niepokój okolicznych mieszkańców. Leśny urodzaj z polskich lasów jest przez nich starannie układany w skrzynkach, a następnie wywożony poza granice Polski.