Napięcia na Bliskim Wschodzie mogą gwałtownie przełożyć się na sytuację gospodarczą w Polsce. Ekonomiści ostrzegają, iż konflikt po ataku na Iran już wpływa na rynki surowców i może doprowadzić do wzrostu inflacji. W efekcie Polacy mogą zapłacić więcej za paliwo, energię i wiele codziennych produktów.

Fot. Warszawa w Pigułce
Analitycy Santander Bank Polska wskazują, iż gwałtowny wzrost cen ropy i gazu może podnieść inflację w Polsce choćby o jeden punkt procentowy w drugiej połowie roku. Już teraz napięcia na Bliskim Wschodzie odbijają się na rynkach finansowych i surowcowych.
Eksperci podkreślają, iż skutki mogą być odczuwalne w całej gospodarce, ponieważ droższa energia wpływa na koszty transportu, produkcji i usług.
Ceny ropy i gazu gwałtownie rosną
Po eskalacji konfliktu ceny surowców energetycznych zaczęły gwałtownie rosnąć. Baryłka ropy Brent przekroczyła poziom 84 dolarów, co oznacza wzrost o ponad 8 procent w ciągu jednego dnia.
Jeszcze większy skok odnotowano na rynku gazu. Na europejskiej giełdzie w Holandii kontrakty na gaz podrożały aż o 24 procent i przekroczyły poziom 55 euro za megawatogodzinę.
Tak gwałtowne zmiany na rynku energii mogą mieć bezpośredni wpływ na ceny paliw oraz koszty produkcji w wielu branżach.
Inflacja może ponownie przyspieszyć
Ekonomiści prognozują, iż droższe surowce energetyczne mogą wyraźnie zwiększyć presję inflacyjną w Polsce.
Według szacunków analityków wzrost cen paliw może podnieść wskaźnik inflacji o około pół punktu procentowego w pierwszej połowie roku. W drugiej połowie roku efekt może być jeszcze silniejszy i sięgnąć choćby jednego punktu procentowego.
Wpływ cen paliw na inflację pojawia się zwykle bardzo szybko. W przypadku gazu proces ten może być wolniejszy, ponieważ taryfy w dużej części są regulowane i zmiany cen mogą pojawić się dopiero po kilku miesiącach.
Rynek obligacji już reaguje
Napięcia geopolityczne wpływają również na sytuację na rynku finansowym. Rentowność polskich obligacji skarbowych ponownie przekroczyła poziom 5 procent, odwracając wcześniejszy trend spadkowy.
Jeszcze w połowie lutego rentowność dziesięcioletnich obligacji wynosiła około 4,93 procent. Po ostatnich wydarzeniach wzrosła do około 5,07 procent.
Eksperci zwracają uwagę, iż zmiany na rynku obligacji często są jednym z pierwszych sygnałów rosnącej niepewności gospodarczej.
Co z decyzjami o stopach procentowych
Jeszcze kilka dni temu wielu ekonomistów spodziewało się, iż Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych. Teraz ten scenariusz staje się coraz mniej pewny.
Wzrost inflacji oraz napięcia na rynkach mogą sprawić, iż RPP będzie ostrożniejsza w podejmowaniu decyzji dotyczących polityki monetarnej.
Część analityków wskazuje, iż marcowa obniżka stóp procentowych może nie dojść do skutku, choć ostateczne decyzje będą zależeć od dalszego rozwoju sytuacji gospodarczej.
Co to oznacza dla Polaków
Jeśli ceny ropy i gazu utrzymają się na podwyższonym poziomie, skutki mogą być odczuwalne w wielu obszarach życia. Droższe paliwo oznacza wyższe koszty transportu, co często przekłada się na ceny żywności i usług.
Wzrost cen energii może również wpływać na rachunki za ogrzewanie oraz koszty produkcji w przemyśle.
Atak na Iran i rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie już zaczynają wpływać na globalne rynki energii. Ekonomiści ostrzegają, iż jeżeli sytuacja się utrzyma, w Polsce może pojawić się dodatkowa presja inflacyjna.
W efekcie Polacy mogą odczuć wzrost cen paliw, energii i wielu innych produktów w najbliższych miesiącach.

2 godzin temu






