"Na Facebooku nie ma czegoś takiego jak zasada domniemania niewinności". Ekspert: wystarczy komuś podpaść

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Facebook


Facebook jako jedno z narzędzi w portfelu amerykańskiej Mety reprezentuje takie poglądy i takie interesy, jakie są korzystne dla osób nią zarządzających. Służy zyskom, więc trudno tam o ideologię inną niż ideologia pieniądza. jeżeli antysemityzm czy ataki na islam się klikają, Facebook będzie je wspomagał, bo oznaczają zyski dla koncernu. Z tego punktu widzenia jest po prostu populistyczny i wspiera to, co przynosi im bezpośrednie zyski — niezależnie od władzy w USA czy nastrojów na świecie — mówi Kacper Ponichtera, specjalista od public relations i marketingu, administrator i moderator wielu kanałów mediów społecznościowych w Polsce.
Idź do oryginalnego materiału