Elon Musk, stojący na czele Tesli i SpaceX, od lat otwarcie krytykuje Światowe Forum Ekonomiczne, jednak tym razem pojawił się w Davos osobiście. Najzamożniejszy człowiek świata zaprezentował tam plany rozwoju Tesli w Europie oraz Chinach, co natychmiast przełożyło się na wzrost notowań spółki.
Podczas czwartkowego wystąpienia w Davos Musk poinformował, iż Tesla najprawdopodobniej niedługo otrzyma w Europie zgodę regulatorów na stosowanie systemu autonomicznej jazdy FSD (Full Self-Driving). Teslowy „Autopilot” to zaawansowany system wsparcia kierowcy, który działa pod jego stałym nadzorem. Oprogramowanie potrafi utrzymywać samochód na pasie ruchu, prowadzić go zgodnie z trasą wyznaczoną w nawigacji, zmieniać pasy, parkować, przywoływać auto z parkingu, a także reagować na światła drogowe i znaki.
Musk zaznaczył, iż liczy na uzyskanie w Europie tzw. nadzorowanej zgody na FSD już w lutym. Dodał również, iż podobne pełne zatwierdzenie może nastąpić „w zbliżonym czasie” także w Chinach. Po tych zapowiedziach akcje Tesli wzrosły o około 1,75 proc. – podaje Reuters. Agencja zwraca uwagę, iż decyzje regulatorów są najważniejsze dla Tesli, która znajduje się pod presją zwiększania przychodów z systemu i chce komercjalizować system FSD także poza rynkiem amerykańskim.
W Davos Musk przedstawiał Teslę jako firmę, której przyszłość opiera się przede wszystkim na autonomicznych pojazdach oraz robotach humanoidalnych. Miliarder wielokrotnie podkreślał, iż duża część rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji tworzonych dla samochodów autonomicznych stanie się fundamentem dla humanoidalnych robotów planowanych przez Teslę. Jego zdaniem nadejdzie moment, gdy robotyka stanie się powszechna, co doprowadzi do „gwałtownego przyspieszenia globalnej gospodarki”. – Uważam, iż robotów będzie więcej niż ludzi – stwierdził Musk.
Dodał również, iż humanoidalne roboty mogłyby znaleźć zastosowanie m.in. w opiece nad seniorami. – W naszych fabrykach działa już kilka robotów Tesla Optimus, które wykonują nieskomplikowane czynności – powiedział. Jak zapowiedział, firma planuje rozpocząć sprzedaż humanoidalnych robotów klientom jeszcze przed końcem przyszłego roku. Eksperci cytowani przez agencję Reutersa zaznaczają jednak, iż przystosowanie takich maszyn do realnych warunków użytkowania jest bardzo trudne technologicznie, m.in. ze względu na ograniczoną ilość danych niezbędnych do trenowania modeli sztucznej inteligencji sterujących zachowaniem robotów.










