Podczas spotkania Henryk Kowalczyk omówił bieżącą sytuację polityczną z perspektywy „największej partii opozycyjnej”, przede wszystkim odwołując się do działań w tej chwili rządzącej koalicji.
„Z przedwyborczych 100 konkretów zostało kilka, polegających na rozliczaniu poprzedników. (…) To trochę to już zaczyna przypominać bardziej czasy dawno minione – niektórzy jeszcze pamiętają – znajdźcie mi człowieka, to znajdziemy paragraf”. Jako przykład podał Barbarę Skrzypek i Zbigniewa Ziobrę. „Widać bardzo wyraźnie, iż to nie chodzi o wyjaśnianie sprawy, tylko o nagonkę i zastraszanie ludzi, po to, żeby nie ośmieli się cokolwiek krytykować”.
W bardziej żartobliwym tonie podał też przykład własnej osoby. „Byłem oskarżany o nieuzasadnione finansowanie instytucji kościoła, a polegało to na zakupie dwóch ornatów, jako minister rolnictwa, na dożynki jasnogórskie. Przede mną i po mnie wszyscy ministrowie robi