Mołdawianin pędził ponad 130 km/h. Jest podejrzany o użycie fałszywego prawa jazdy

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Mołdawianin pędził ponad 130 km/h. Jest podejrzany o użycie fałszywego prawa jazdy


Policjanci z siemiatyckiej drogówki zatrzymali 36-letniego obywatela Mołdawii, który jechał ponad 130 km/h przy limicie 90 km/h i miał posłużyć się podrobionym polskim prawem jazdy. Mężczyzna usłyszał zarzut zagrożony karą do pięciu lat więzienia, a Straż Graniczna dostała wniosek o zobowiązanie go do powrotu.

Kontrola ujawniła znacznie więcej niż przekroczenie prędkości

Siemiatyccy policjanci zatrzymali 36-letniego kierowcę poza obszarem zabudowanym. Mężczyzna jechał z prędkością przekraczającą 130 km/h na odcinku, gdzie obowiązywał limit 90 km/h. Podczas kontroli okazał funkcjonariuszom polskie prawo jazdy.

Według informacji przekazanych 10 września przez Polskie Radio Białystok dokument wzbudził podejrzenia policjantów. Napisy wykonano różnymi czcionkami, a zabezpieczenia odbiegały od stosowanych w autentycznym blankiecie. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, iż wskazany numer prawa jazdy był przypisany do innej osoby.

36-latek miał zmieniać wyjaśnienia dotyczące sposobu, w jaki wszedł w posiadanie dokumentu. Te okoliczności opisuje policja i na obecnym etapie nie przesądzają one o winie. Odpowiedzialność karną może prawomocnie stwierdzić sąd.

W tej sprawie trzeba rozdzielić dwa wątki. Pierwszy dotyczy wykroczenia drogowego, drugi podejrzenia popełnienia przestępstwa związanego z dokumentem. Opublikowany materiał nie podaje wysokości mandatu ani liczby punktów karnych, dlatego nie ma podstaw do przypisywania kierowcy konkretnej sankcji za prędkość. Znany jest natomiast zarzut dotyczący prawa jazdy i ustawowe zagrożenie karą wskazane przez policję.

Zarzut i wniosek do Straży Granicznej

Obywatel Mołdawii trafił do policyjnej celi, a następnie usłyszał zarzut posługiwania się podrobionym dokumentem. Za taki czyn grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Po zakończeniu czynności policjanci przekazali mężczyznę funkcjonariuszom Straży Granicznej wraz z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej go do powrotu do kraju.

Wniosek nie jest równoznaczny z wydaniem decyzji ani z wykonaną deportacją. O dalszym losie cudzoziemca rozstrzygną adekwatne organy w przewidzianej prawem procedurze. Szerszy obraz działań państwa pokazują dane o ponad tysiącu decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu.

Kontrola dokumentów chroni bezpieczeństwo Polaków

Ta sprawa pokazuje, dlaczego kontrola drogowa nie może kończyć się mechanicznym wystawieniem mandatu. Przekroczenie prędkości o ponad 40 km/h było realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. Podejrzenie użycia fałszywego prawa jazdy rodzi dodatkowe pytania o tożsamość kierowcy, jego uprawnienia i wiarygodność dokumentów, którymi posługuje się na terytorium Polski.

Państwo ma obowiązek sprawdzać takie przypadki do końca. Ochrona granic i egzekwowanie prawa wobec cudzoziemców nie są wymierzone w jakikolwiek naród. Służą bezpieczeństwu mieszkańców Polski i wiarygodności polskich dokumentów. Wcześniej opisywaliśmy sprawę obywatela Mołdawii wydalonego z Polski z powodu zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Każdy przypadek musi być przy tym oceniany indywidualnie, na podstawie faktów i obowiązujących przepisów.

Sprawna reakcja policjantów z Siemiatycz zasługuje na jasną ocenę: funkcjonariusze nie zlekceważyli nieprawidłowości i uruchomili dalszą procedurę. Dla Polaków stawka jest konkretna. Chodzi o bezpieczne drogi, pewność obrotu dokumentami i państwo, które potrafi egzekwować własne prawo.

Źródło: Polskie Radio Białystok

Źródło: Polskie Radio Białystok

Idź do oryginalnego materiału