
Zaledwie kilka dni po tragicznej śmierci policjanta z Toronto Marca Pinizzotto władze Mississaugi chcą w wyjątkowy sposób uczcić jego pamięć. Burmistrz Carolyn Parrish zapowiedziała, iż podczas środowego posiedzenia rady miasta złoży wniosek o nadanie jednemu z lokalnych parków imienia poległego funkcjonariusza.
Chodzi o teren zielony Indian Gate w dzielnicy Lorne Park. Jak ujawniła burmistrz, park był ulubionym miejscem zabaw Marca i jego braci w dzieciństwie. Po rozmowie z matką policjanta, Lindą Pinizzotto, pomysł zyskał pełne poparcie rodziny.
– Była bardzo wzruszona i podekscytowana. Cieszy ją myśl, iż będzie mogła przyjść do tego miejsca, usiąść na ławce i wspominać syna – powiedziała Parrish w rozmowie z CityNews.

Marc Pinizzotto
43-letni funkcjonariusz należał do elitarnej grupy zadaniowej policji w Toronto. Zginął podczas akcji w budynku mieszkalnym przy Martha Eaton Way, prowadzonej w związku z dochodzeniem dotyczącym serii strzelanin. W sprawie oskarżono 19-letniego Nicholasa Bennetta o morderstwo pierwszego stopnia. Policja przez cały czas poszukuje także 19-letniej Zary Jabbi, uznawanej za osobę uzbrojoną i niebezpieczną.
Jeśli rada miasta poprze wniosek, zmiana nazwy parku może nastąpić już w najbliższych tygodniach. Władze zapowiadają również współpracę z rodziną przy przygotowaniu pamiątkowej tablicy oraz organizację oficjalnej ceremonii upamiętniającej poległego policjanta.












