Minister w Goleniowie. Energii niezbyt dużo, są pytania o salę

5 dni temu

Niewiele wynikło z poniedziałkowej wizyty ministra energii Miłosza Motyki w Goleniowie. Była to w głównej mierze okazja do spotkania się regionalnego „aktywu” Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Minister Energii Miłosz Motyka zgodnie z zapowiedziami odwiedził Goleniów 8. czerwca w ramach cyklu spotkań „Porozmawiajmy o Polsce”. Rozmowa, teoretycznie, prowadzona miała być z mieszkańcami naszej gminy, w praktyce okazała się przede wszystkim okazją do spotkania działaczy i sympatyków Polskiego Stronnictwa Ludowego, a ograniczyła się do krótkiego briefingu prasowego dotyczącego między innymi rozwoju sektora energetyki odnawialnej w naszym regionie i wystąpienia na sali obrad goleniowskiego magistratu. W tej ostatniej zebrało się kilkadziesiąt osób, z czego mieszkańców Goleniowa – garstka.

Co ciekawe, już po wydarzeniu odniósł się do niego miejski radny Prawa i Sprawiedliwości, Arkadiusz Guziak, pytając burmistrza gminy Goleniów Krzysztofa Sypienia o warunki, na jakich udostępniona została sala.

Czy urząd stał się zapleczem politycznym „zielonej rodziny”? Czy każda partia może liczyć na takie same warunki? Czy naliczono opłaty? Kto podjął decyzję? Oczekuję pełnego ujawnienia dokumentów i zasad, na jakich udostępniono salę. Transparentność kończy się tam, gdzie zaczynają się polityczne przywileje. Mam nadzieję, iż w tej sprawie nie będziemy mieli do czynienia właśnie z takim przypadkiem, napisał.

A. Guziak skierował w tej sprawie do UGiM Goleniów wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Czekamy na odpowiedzi.

Idź do oryginalnego materiału