Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odwiedzi Jasło w najbliższy piątek, 13 lutego. Data może uchodzić za pechową, ale nie bądźmy przesądni – w polskiej polityce i tak trudno odróżnić fatum od zwykłej rutyny. Wizyta zapowiada się jako dobra okazja do zadania ważnych pytań.
Waldemar Żurek zastąpił Adama Bodnara na stanowisku ministra sprawiedliwości w ramach rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Decyzja była odpowiedzią na zarzuty dotyczące zbyt wolnego tempa reform oraz potrzebę wyraźniejszego sygnału w sprawie praworządności. Nowy minister, znany z wieloletniej krytyki zmian wprowadzanych przez Zbigniewa Ziobrę, miał nadać tym działaniom większą dynamikę i – co w polskich realiach brzmi niemal rewolucyjnie – wiarygodność.
Minister Żurek spotka się z mieszkańcami w Generatorze Nauki w Jaśle 13 lutego o godzinie 11.30. Wydarzenie organizowane jest z inicjatywy Klubu Radnych Miasta Jasła Koalicji Obywatelskiej oraz poseł Joanny Frydrych. Wizyta skupi się na jednym z najgorętszych tematów ostatnich lat – praworządności w Polsce. Spotkanie ma charakter otwarty, co oznacza, iż każdy zainteresowany mieszkaniec będzie mógł wziąć w nim udział i zadać pytanie. Teoretycznie każde.
Na pewno nie warto pytać o Ziobrę
Poruszając temat praworządności, trudno pominąć sytuację byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, za którym 6 lutego prokuratura wydała postanowienie o poszukiwaniu listem gończym. Dzień wcześniej sąd wyraził zgodę na jego tymczasowe aresztowanie.
Poszukiwany były minister, zgodnie z dobrze ugruntowaną polską tradycją historyczną, wyjechał za granicę – być może testując koncepcję „rządu na uchodźstwie”. Niedawno był gościem TV Republika, gdzie prowadzący w żartobliwym tonie zasugerował, iż skoro jego lokalizacja budzi tyle emocji, mógłby sam zadzwonić na policję i poinformować o swoim pobycie na Węgrzech. Ziobro wyjął telefon i… wybrał numer wskazany w liście gończym.
— Numer nie odbiera. Może dużo osób dzwoni po prostu, może jest zajęty — mówił Ziobro. Dopiero po dłuższym czasie udało mu się dodzwonić do policyjnej centrali. — Proszę czekać na połączenie. Przepraszamy. W chwili obecnej linia jest zajęta — poinformował automat. Po kilku minutach, gdy automat wciąż powtarzał „proszę czekać”, Ziobro ostatecznie się rozłączył.
Minister Zbigniew Ziobro pozostaje nieuchwytny, być może wciąż trzyma palec na połączeniu i skutecznie blokuje linię. Ministerstwo Sprawiedliwości oraz służby pozostają, wobec tego bezradne.
Spieszmy się kochać ministrów, bo tak gwałtownie odchodzą.

2 godzin temu










