Mikołaj Roznerski urządził 82-metrowy dom modułowy pod lasem, kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy. Aktor powiedział, iż nie potrzebuje dużych przestrzeni, za to zależy mu na bliskości natury i miejscu do aktywności na zewnątrz. Jego wybór pokazuje dom jako prywatny azyl, a nie kosztowną dekorację statusu.
Dom pod lasem zamiast wielkiej rezydencji
Mikołaj Roznerski dzieli codzienność między Warszawę i dom położony pod lasem, kilkadziesiąt kilometrów od stolicy. Budynek ma 82 metry kwadratowe i powstał w technologii modułowej. Aktor nie ukrywa, iż wybrał ograniczony metraż świadomie.
W rozmowie przytoczonej przez Telemagazyn Roznerski powiedział, iż nie potrzebuje dużych przestrzeni. Ważniejsze jest dla niego wyjście na zewnątrz i możliwość ruchu. Podobnie opowiadał o tym miejscu w wywiadzie dla magazynu „Viva!”, nazywając je swoim miejscem na ziemi.
Jasne wnętrza i funkcjonalny układ
Dom ma prostą bryłę kojarzoną ze współczesną stodołą. W środku dominują jasne powierzchnie, drewno oraz rozwiązania wykorzystujące każdy metr. Na piętrze znalazły się dwie sypialnie, a parter skupia przestrzeń wspólną. Opis 82-metrowego domu wskazuje, iż projekt miał połączyć wygodę z niewielką skalą.
Roznerski angażował się w urządzanie domu i nie traktował własnej pracy jako przykrego dodatku. Skręcanie mebli oraz zajmowanie się ogrodem określał jako przyjemność. Takie podejście odbiega od celebryckiej licytacji na marmury, ogromne salony i kolejne kosztowne gadżety.
Aktor szczególną wagę przywiązuje do kuchni. Opowiadał, iż chętnie przygotowałby gościom stek i iż gotuje również wspólnie z synem. Dom ma więc służyć zwyczajnym czynnościom: odpoczynkowi, rozmowie, wspólnemu posiłkowi i wyjściu do ogrodu.
Prywatność bez odcinania się od świata
Życie zawodowe Roznerskiego wiąże się z planami filmowymi, teatrem i telewizją. Dom poza miastem daje mu oddech od tempa pracy, ale aktor przez cały czas potrzebuje warszawskiej bazy ze względu na obowiązki. Nie jest to ucieczka od ludzi. To raczej świadomy podział między pracą a prywatnością.
W publicznych opowieściach o domach znanych osób łatwo zgubić granicę między ciekawością a wścibstwem. W tym przypadku sam Roznerski pokazał wybrane wnętrza i opowiedział o założeniach projektu. Nie ma powodu, by dopisywać szczegóły, których nie ujawnił. Dom pozostaje przestrzenią prywatną, choćby jeżeli jego właściciel zaprasza kamerę do kilku pomieszczeń.
Mniej metrów, więcej własnego miejsca
Historia domu Roznerskiego zwraca uwagę, bo nie opiera się na ostentacji. 82 metry kwadratowe wystarczają mu do życia, odpoczynku i przyjmowania bliskich. O wartości miejsca decyduje jego funkcja oraz więzi, które mogą się w nim rozwijać.
Własny dom dla wielu polskich rodzin staje się coraz trudniejszym celem, dlatego celebryckie opowieści o luksusie często brzmią obco. Tu przekaz jest bliższy zwykłemu doświadczeniu: nie każdy potrzebuje rezydencji, a dobrze zaplanowana przestrzeń może dać spokój bez zbędnego przepychu. Roznerski wybrał las, prostotę i pracę przy własnym otoczeniu. To wybór znacznie ciekawszy niż kolejny pokaz majątku.
Źródła: Telemagazyn, Viva!, WP Kobieta











