
Podzielniki wracają do bloków ChSM i już wywołują nerwy. Do spółdzielni trafiają protesty, a część mieszkańców zapowiada, iż nie wpuści monterów. Władze ChSM tłumaczą, iż montaż urządzeń wynika z przepisów, a nowy system ma działać zupełnie inaczej niż ten, który przed laty kojarzył się lokatorom z wysokimi dopłatami.
W blokach Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej pojawiły się informacje o montażu podzielników kosztów ogrzewania. I wywołały burzę. Część mieszkańców pamięta poprzedni system i wysokie dopłaty po sezonie grzewczym.
– Ludzie pamiętają czasy, kiedy przychodziło po tysiąc czy dwa tysiące złotych dopłaty. Znowu tak będzie? – pytają Czytelnicy.
Do spółdzielni zaczęły trafiać pisma i protesty. Część lokatorów zwracała też uwagę na krótki czas między pojawieniem się informacji na klatkach a planowanym terminem montażu urządzeń. I zapowiadali nawet, iż nie wpuszcza monterów.
Podzielniki w zasobach spółdzielni funkcjonowały już wcześniej i faktycznie ich rozliczanie budziło sporo emocji.
– To był jednak inny system, inna firma, inny regulamin i inne zasady odczytu – mówi Ewa Jaszczuk, prezes ChSM.
Tamten system funkcjonował do 2010 roku. Później spółdzielnia wróciła do rozliczania kosztów ogrzewania według powierzchni mieszkań.
Podzielniki pojawiły się ponownie od 2020 roku w 18 blokach na osiedlach XXX-lecia i Słonecznym. Ich montaż był jednym z warunków uzyskania dofinansowania projektu poprawy efektywności energetycznej. – Doświadczenia z tych budynków pokazują, iż po ich zastosowaniu zauważalnie spadło zużycie ciepła. Jednym z obserwowanych efektów było również ograniczenie długotrwałego otwierania okien zimą. Mniejsze zużycie ciepła oznacza natomiast niższe koszty jego zakupu – czytamy w oficjalnej informacji od ChSM.
Według władz spółdzielni właśnie doświadczenia z tych budynków pokazują, iż obecny system nie powoduje problemów podobnych do tych sprzed lat.
– Nie ma tam zjawiska bardzo dużych dopłat ani nadpłat, a zużycie energii spadło o około 15-20 procent – mówi Maciej Cieślak, wiceprezes spółdzielni.
Ewa Jaszczuk dodaje, iż mieszkańcy tych budynków nie zgłaszają większych zastrzeżeń a system się sprawdza.
Spółdzielnia tłumaczy, iż wprowadzenie podzielników wynika z obowiązujących przepisów – Prawa energetycznego, rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska oraz uchwały Walnego Zgromadzenia ChSM z 2022 roku, która wprowadziła opomiarowanie centralnego ogrzewania w zasobach spółdzielni. Przed rozpoczęciem montażu dla wszystkich budynku wykonano analizę techniczno-ekonomiczną. Według ChSM potwierdziła ona, iż zastosowanie podzielników jest technicznie możliwe i opłacalne.
– Prawnie nie mamy możliwości, żeby ich nie wprowadzić, bo narażalibyśmy się na olbrzymie sankcje określone w Prawie energetycznym – mówi M. Cieślak.
Spółdzielnia przeprowadziła przetarg i wybrała firmę, która montuje urządzenia ze zdalnym odczytem. Ich wskazania będą uwzględniane przy rozliczaniu kosztów centralnego ogrzewania od 1 stycznia 2027 roku.
Podzielnik nie będzie decydował o całej opłacie za ogrzewanie. Koszty stałe przez cały czas będą rozliczane według powierzchni mieszkania. Wskazania urządzeń będą miały wpływ na 35 proc. kosztów zmiennych, a pozostałe 65 proc. również będzie rozliczane według powierzchni lokalu. – najważniejsze jest to, żeby sprawiedliwie rozdzielić koszty – mówi Ewa Jaszczuk. Mieszkańcy nie zapłacą za sam montaż. Będą natomiast ponosić roczny koszt użytkowania, zdalnego odczytu i rozliczenia. W 2027 roku wyniesie on 9,53 zł za jeden podzielnik.

13 godzin temu

![Wybory prezydenta Krakowa. Czy Łukasz Gibała już wygrał? [opinia]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/09/gibala-geg-31-1.jpg)










![Festiwal Komedii Talia [27.09.2026]](https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/09/WhatsApp-Image-2026-09-27-at-18.43.06-3.jpeg)
