Za budynkiem przy ul. Bednorza 49 w katowickich Szopienicach od dłuższego czasu zalegają śmieci. Sprawą zajęła się radna Urszula Machowska, która złożyła interpelację do prezydenta miasta, wskazując na problem i jego wpływ na mieszkańców.
Jak podkreśliła, na działce za budynkiem powstało dzikie wysypisko, które może stanowić realne zagrożenie. Mimo wcześniejszych interwencji sytuacja nie została rozwiązana i odpady przez cały czas zalegają na miejscu.
Do sprawy odniosło się miasto. W odpowiedzi wyjaśniono, iż teren, na którym znajdują się śmieci, ma status tzw. „terenu zamkniętego”, ponieważ przebiegają tam linie kolejowe. To oznacza, iż sprawa nie leży bezpośrednio w kompetencjach miasta.
Postępowanie prowadzi Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach. Jak wynika z informacji przekazanych przez wiceprezydenta miasta, już wcześniej wydano decyzję nakazującą usunięcie odpadów przez Miejski Zarząd Ulic i Mostów. Od tej decyzji złożono jednak odwołanie.
Obecnie sprawą zajmuje się Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który ma rozpatrzyć odwołanie do końca marca 2026 roku. Do tego czasu sytuacja pozostaje nierozstrzygnięta, a śmieci wciąż zalegają na terenie przy ul. Bednorza.

12 godzin temu







