Masz w domu i może już być nielegalny. Przepisy obowiązują od stycznia, ale nie wszędzie takie same

1 godzina temu

Mandat 500 zł wystawia straż miejska na miejscu. jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna rośnie do 5 000 zł. Tyle może kosztować palenie w kominku, który nie spełnia norm – w województwach, gdzie te normy już obowiązują. A nie obowiązują wszędzie: różnica między sąsiednimi regionami może być przepaścią między swobodnym użytkowaniem a realnym ryzykiem kary. Zanim odpalisz drewno w kominku, sprawdź, po której stronie tej granicy mieszkasz.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie)

Nie ma jednej ogólnopolskiej ustawy – jest 14 różnych uchwał

To najważniejsza rzecz, którą trzeba zrozumieć na starcie: w Polsce nie ma jednej, jednolitej „ustawy antysmogowej” dla kominków. Podstawą prawną jest art. 96 ustawy Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2001 r. Nr 62 poz. 627 z późn. zm.), który daje sejmikom województw prawo do wprowadzania ograniczeń w eksploatacji urządzeń spalających paliwa stałe. Każde województwo uchwaliło własne przepisy – lub nie uchwaliło ich wcale.

Dziś uchwały antysmogowe obowiązują w 14 województwach. Warmińsko-mazurskie i podlaskie nie mają takich przepisów w ogóle – choć choćby tam w dni z przekroczonymi stężeniami pyłów obowiązuje zakaz używania kominków jako niespełniających funkcji ogrzewania głównego. W pozostałych 14 regionach zasady są różne, daty graniczne różne, a wyjątki – zupełnie inne.

Materiał, który krążył po internecie przed Nowym Rokiem, sugerował, iż od 1 stycznia 2026 r. właściciele kominków w całej Polsce stanęli przed jednolitym zaostrzeniem przepisów. To nieprawda. Część województw ma rygorystyczne normy od 2023 roku, inne zacieśniły reguły właśnie teraz, a jeszcze inne pozwalają palić w starych kominkach bez żadnych konsekwencji – o ile tylko paliwo jest odpowiedniej jakości.

Śląsk i Małopolska: normy ostrzejsze niż gdziekolwiek indziej, od lat

Województwa śląskie i małopolskie to pionierzy w tej dziedzinie. Śląska uchwała antysmogowa obowiązuje od 2017 r. i była pierwszą po małopolskiej w Polsce. Od 1 stycznia 2023 r. zarówno na Śląsku, jak i w Małopolsce dozwolone są wyłącznie kominki i miejscowe ogrzewacze pomieszczeń spełniające wymogi Ekoprojektu (tzw. ecodesign) lub osiągające sprawność cieplną minimum 80%. Urządzenia niespełniające tych kryteriów są już od ponad 2 lat nielegalne.

Od 1 stycznia 2026 r. śląska uchwała dokręciła śrubę mocniej w stosunku do kotłów – nie wolno już używać urządzeń eksploatowanych krócej niż 5 lat od daty produkcji, jeżeli nie spełniają norm żadnej z klas normy PN-EN 303-5:2012. Za 2 lata, od 2028 r., zakaz obejmie też kotły klas 3 i 4.

Kraków to osobna historia: w stolicy Małopolski obowiązuje całkowity zakaz spalania paliw stałych – w tym drewna – we wszelkich kominkach i piecach. choćby kominek z certyfikatem Ekoprojektu nie ma tu racji bytu, jeżeli spala drewno.

Mazowsze, Podkarpacie i kujawsko-pomorskie: zakaz już od 2023 lub wcześniej

Na Mazowszu uchwała antysmogowa obowiązuje od 2017 r. Od 1 stycznia 2023 r. wolno używać wyłącznie ogrzewaczy pomieszczeń zgodnych z Ekoprojektem lub o sprawności minimum 80%. Wyjątek dotyczy Warszawy: tu od tej samej daty obowiązuje zakaz palenia węglem kamiennym. Pełny zakaz stosowania węgla w gminach wokół Warszawy wejdzie w życie dopiero od 2028 r.

Na Podkarpaciu, na mocy uchwały Nr LII/869/18 Sejmiku Województwa Podkarpackiego z 23 kwietnia 2018 r., kominki i miejscowe ogrzewacze pomieszczeń niespełniające norm Ekoprojektu lub 80% sprawności są nielegalne od 1 stycznia 2023 r. istotny szczegół: uchwała zakazuje też spalania mokrego drewna – biomasy o wilgotności powyżej 20%. Suchy opał to nie tylko lepsza wydajność, ale też wymóg prawny.

W kujawsko-pomorskim zakaz użytkowania ogrzewaczy pomieszczeń niespełniających norm Ekoprojektu i montowanych przed 1 września 2019 r. obowiązuje od 1 stycznia 2024 r. Urządzenia instalowane po tej dacie musiały spełniać wymagania Ekoprojektu od razu. To jedno z bardziej rygorystycznych podejść: nie „dostosuj lub wymień”, ale twarda granica czasowa dla całej klasy urządzeń.

Wielkopolska i łódzkie: 2026 to dopiero początek

Dla właścicieli kominków w Wielkopolsce i województwie łódzkim 1 stycznia 2026 r. był datą wejścia w życie nowych zasad. Od tego dnia dozwolona jest eksploatacja wyłącznie miejscowych ogrzewaczy spełniających wymogi Ekoprojektu lub mających sprawność minimum 80%. Urządzenia, które nie mieszczą się w tych kryteriach, powinny były zostać wymienione do końca 2025 r.

Jak podaje Głos Wielkopolski, producent kominków Arkadiusz Rudny zwracał uwagę, iż „w momencie kiedy przyjdzie ktoś na kontrolę, próba obejścia norm przez montaż dodatkowych akcesoriów to strzał w piętę”. Na rynku pojawiły się firmy oferujące daszki przeciwwietrzne reklamowane jako filtry poprawiające emisję – nie mają żadnej wartości prawnej i mogą sprawę pogorszyć.

Świętokrzyskie: czas do 1 lipca 2026

W województwie świętokrzyskim na mocy Uchwały nr XXII/292/20 Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego z 29 czerwca 2020 r. kominki używane przed 24 lipca 2020 r. mogą być jeszcze eksploatowane – ale tylko do 1 lipca 2026 r. Po tym terminie warunkiem dalszego legalnego palenia będzie albo zgodność z Ekoprojektem, albo sprawność minimum 80%, albo – w miejscach z dostępem do sieci gazowej lub ciepłowniczej – całkowite zaprzestanie użytkowania.

To jeden z bardziej skomplikowanych przypadków: właściciele kominków w świętokrzyskim mają jeszcze 4 miesiące na decyzję. Kominki spełniające wymogi Ekoprojektu mogą być używane do końca swojej żywotności bez ograniczeń – z wyjątkiem nieruchomości z możliwością przyłączenia do sieci, gdzie obowiązuje zakaz od 1 lipca 2026 r. niezależnie od parametrów urządzenia.

Dolny Śląsk: tu stary kominek jest wciąż legalny (z wyjątkami)

Dolnośląska uchwała antysmogowa ma tu wyjątkowy charakter. Kominki i ogrzewacze zainstalowane przed 1 lipca 2018 r. mogą być używane bez ograniczeń co do norm – dopóki spełnione są wymagania dotyczące paliwa (zakaz węgla brunatnego, mułu i mokrej biomasy). Jedynie urządzenia montowane po tej dacie muszą spełniać wymogi Ekoprojektu.

Inaczej jest jednak w kilku miastach i uzdrowiskach: Wrocław, Jelenia Góra i uzdrowiska – Cieplice, Duszniki-Zdrój, Jedlina-Zdrój, Kudowa-Zdrój, Lądek-Zdrój, Polanica-Zdrój i Szczawno-Zdrój – objęte są osobnymi, surowszymi przepisami. Mieszkańcy tych miejscowości powinni sprawdzić lokalne regulacje niezależnie od zasad obowiązujących w pozostałej części województwa.

Lubelskie i pomorskie: najłagodniejszy reżim

W województwie lubelskim uchwała antysmogowa wprowadza ograniczenia dla kominków wyłącznie w budynkach wzniesionych po 1 maja 2021 r. W obiektach wybudowanych przed tą datą nie ma jeszcze zakazu użytkowania ogrzewaczy niespełniających norm Ekoprojektu – liczy się przede wszystkim jakość spalanego paliwa.

W pomorskim starsze kominki można przez cały czas eksploatować, jeżeli spełniają wymagania techniczne i użytkownik pali dopuszczalnym paliwem. Jak podaje Gazeta Pomorska, rzecznik Straży Miejskiej we Włocławku Dariusz Rębiałkowski stwierdził wprost, iż „nie było żadnego przypadku ukarania za używanie kominka bez certyfikatu” – choć zaznaczył jednocześnie, iż kary za spalanie odpadów były egzekwowane. Klasy 3 i 4 mogą być w regionie użytkowane do 31 grudnia 2027 r.

Kontrole: kto może przyjść i z czym

Uchwały antysmogowe nie piszą się same i nie egzekwują się automatycznie. W terenie działają 3 grupy uprawnionych do kontroli: upoważnieni pracownicy urzędów gminy i miast (wójt, burmistrz, prezydent miasta), straż miejska lub gminna oraz inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Każda z tych służb może wejść na posesję i sprawdzić urządzenie grzewcze, stosowane paliwo i dokumentację.

Ważna różnica proceduralna: urzędnik sam nie może wystawić mandatu. jeżeli stwierdzi nieprawidłowość, zawiadamia policję lub straż miejską – te uprawnione są do nałożenia mandatu do 500 zł. jeżeli kontrolowany odmówi przyjęcia mandatu lub sprawa trafi do sądu, kara wzrasta do 5 000 zł. Zgodnie z art. 334 ustawy Prawo ochrony środowiska, utrudnianie lub udaremnianie kontroli to już przestępstwo – grozi za to areszt.

Kontrolerzy weryfikują kilka elementów jednocześnie: parametry urządzenia i zgodność z deklaracją złożoną w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), dokumentację (certyfikat, instrukcję obsługi, tabliczkę znamionową), rodzaj stosowanego paliwa oraz popiół paleniskowy. Brak dokumentacji przy urządzeniu spełniającym normy to już wystarczający powód do wszczęcia postępowania. Od 1 lipca 2021 r. każde źródło ciepła podlega obowiązkowi zgłoszenia do CEEB, a rozbieżność między stanem faktycznym a deklaracją to kolejny punkt zapalny podczas kontroli.

Straż miejska dysponuje dronami wyposażonymi w specjalistyczne czujniki zdolne wykryć skład dymu wydobywającego się z komina – jak podaje Gazeta Pomorska w relacji z kontroli przeprowadzanych w regionie. Inspektor nie musi pukać do drzwi, żeby stwierdzić, czym palisz.

Dokumenty, które trzeba mieć pod ręką

Na wypadek kontroli właściciel kominka powinien dysponować: certyfikatem lub kartą produktu potwierdzającą zgodność z normami Ekoprojektu, instrukcją obsługi z parametrami technicznymi, czytelną tabliczką znamionową na urządzeniu oraz – w przypadku starszych modeli – dokumentem potwierdzającym sprawność minimum 80% wydanym przez akredytowane laboratorium.

Brak instrukcji czy nieczytelna tabliczka znamionowa to problem szczególnie dla właścicieli kominków z lat 2000-2015. jeżeli producent przez cały czas istnieje, warto zgłosić się po duplikat dokumentacji. jeżeli nie – jedynym wyjściem jest badanie w akredytowanym laboratorium, które kosztuje kilkaset złotych i nie gwarantuje wyniku powyżej wymaganego progu 80%.

Co to oznacza dla ciebie – sprawdź, zanim zapłacisz

Krok 1: Ustal, jakie przepisy obowiązują w twoim województwie. jeżeli mieszkasz na Śląsku, w Małopolsce, na Mazowszu, Podkarpaciu lub w kujawsko-pomorskim – normy dotyczą cię od co najmniej 2 lat. W Wielkopolsce i łódzkiem od 1 stycznia 2026 r. W świętokrzyskim masz czas do 1 lipca 2026 r. Na Dolnym Śląsku – zależy, kiedy zamontowałeś urządzenie i czy mieszkasz w jednym z objętych surowszymi przepisami miast. W lubelskim – tylko jeżeli dom jest z po 2021 r. W warmińsko-mazurskim i podlaskim – brak uchwały, ale sprawdź zasady w dni smogowe.

Krok 2: Sprawdź, co masz w CEEB. Deklaracja powinna zgadzać się ze stanem faktycznym – rozbieżność jest osobnym problemem niezależnie od parametrów urządzenia.

Krok 3: Skompletuj dokumenty. Certyfikat Ekoprojektu lub dokument potwierdzający sprawność minimum 80%, instrukcja obsługi z parametrami, czytelna tabliczka znamionowa. Wszystko w jednym miejscu, łatwo dostępne.

Krok 4: Pal tylko dopuszczalnym paliwem. choćby kominek z certyfikatem Ekoprojektu nie uchroni przed karą, jeżeli do pieca trafi mokre drewno (wilgotność powyżej 20%), odpady lub niedozwolony rodzaj węgla. Kara za paliwo jest niezależna od kary za parametry urządzenia.

Krok 5: jeżeli twoje urządzenie nie spełnia norm i dotyczy cię uchwała – czas na decyzję. Wymiana na kominek z certyfikatem Ekoprojektu to koszt od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Alternatywą jest zaprzestanie użytkowania kominka jako źródła ciepła. Programy „Czyste Powietrze” i „Moje Ciepło” mogą dofinansować wymianę – sprawdź aktualny status dofinansowania w swojej gminie, bo warunki programów zmieniały się w ostatnich miesiącach.

Idź do oryginalnego materiału