Mandaty znowu wzrosną. Wielu kierowców będzie zaskoczonych

1 godzina temu

Obecnie obowiązujący taryfikator wszedł w życie z początkiem 2022 roku. Wówczas wykonano bezprecedensowy krok, podwyższając maksymalną grzywnę nakładaną w drodze mandatu z 500 zł aż do 5000 zł. Posunięcie to miało na celu zdyscyplinowanie osób stwarzających największe zagrożenie, co znalazło potwierdzenie w statystykach dotyczących wypadków drogowych.

Wszystko wskazuje na to, iż przed zmotoryzowanymi rysuje się perspektywa kolejnej modyfikacji. Tym razem jednak korekta nie uderzy w najcięższe przestępstwa drogowe, ale w wykroczenia, za które dotychczas płacono symboliczne kwoty.

MSWiA analizuje wysokość grzywien. Padła oficjalna odpowiedź

Temat powrócił za sprawą interpelacji poselskiej posłanki KO Małgorzaty Pępek. Parlamentarzystka zwróciła uwagę na problematyczny fakt: kary za część czynów zabronionych – nie tylko tych w ruchu drogowym – na przestrzeni lat stały się tak niskie, iż całkowicie zatraciły swoją prewencyjną i odstraszającą rolę.

W odpowiedzi resort spraw wewnętrznych potwierdził, iż sprawa leży na stole:

- Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji prowadzi analizę dotyczącą zasadności ewentualnych zmian w zakresie wysokości grzywien określonych we wskazanym rozporządzeniu. Pod rozwagę brane są różne propozycje zgłaszane zarówno przez obywateli, jak i przedstawicieli władz samorządowych oraz innych instytucji. Z perspektywy kierunku projektowanych zmian istotne jest także uwzględnienie społecznego oczekiwania na skuteczną reakcję organów państwa wobec osób stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego - odpowiedział Czesław Mroczek, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Deklaracji tej nie można wprawdzie traktować jako stuprocentowej gwarancji natychmiastowej nowelizacji, jednak w przepisach bez trudu znajdziemy sankcje, których wymiar wydaje się dziś wręcz archaiczny.

Symboliczne 50 i 100 zł. Za co dziś płaci się najmniej?

W aktualnym wykazie wykroczeń wciąż figurują kwoty, które nie robią na kierowcach większego wrażenia:

50 zł kary: grozi za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o maksymalnie 10 km/h, oddalenie się od auta z włączonym silnikiem czy brak wymaganego dokumentu (na przykład dowodu rejestracyjnego w sytuacji, gdy samochód nie został zarejestrowany w Polsce).

100 zł kary: funkcjonariusz nakłada za podróż bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, najechanie na pas rozdzielający jezdnie, przekroczenie prędkości w przedziale od 11 do 15 km/h, ominięcie z lewej strony auta sygnalizującego skręt w lewo bądź złamanie zasad zatrzymania i postoju na chodniku.

Twardy kurs wobec piratów: podsumowanie zmian w 2026 roku

Równolegle do rozważań nad dolnymi progami taryfikatora, państwo konsekwentnie zaostrza środki dyscyplinujące wobec kierowców dopuszczających się rażących naruszeń prawa. Pomiędzy styczniem a połową września 2026 roku wprowadzono cały pakiet bezkompromisowych rozwiązań:

  • Nielegalne wyścigi i popisy: podniesiono wymiar kar za udział w ulicznych wyścigach, celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg (driftowanie) na drogach publicznych oraz jazdę motocyklem na jednym kole.
  • Blokada redukcji punktów: punktów karnych przypisanych do najgroźniejszych wykroczeń nie można już kasować na kursach reedukacyjnych w WORD przed upływem pełnego roku od opłacenia mandatu.
  • Jazda bez uprawnień po zatrzymaniu: osoba kierująca pojazdem pomimo trwającego trzymiesięcznego okresu zatrzymania uprawnień traci dokument na 5 lat (dotąd w takim scenariuszu przedłużano okres zatrzymania o kolejne 3 miesiące).
  • Utrata prawa jazdy poza miastem: sankcję 3-miesięcznego zatrzymania prawa jazdy rozszerzono na przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej poza obszarem zabudowanym (wcześniej rygor ten dotyczył wyłącznie terenu zabudowanego).

To jednak nie koniec nowości prawnych. Władze dążą do uszczelnienia ściągalności grzywien rejestrowanych przez fotoradary. Zmodyfikowana zostanie procedura realizowana przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) – o ile właściciel pojazdu nie przekaże w wyznaczonym terminie pism wskazujących sprawcę, sam zostanie obciążony mandatem. Ponadto z dużym prawdopodobieństwem jeszcze przed zakończeniem 2026 roku pojawi się kolejna przesłanka skutkująca odebraniem prawa jazdy na trzy miesiące. Taka kara spotka osoby, które wjadą na przejazd kolejowo-drogowy przy nadawanym czerwonym świetle, będą omijać rogatki lub wjadą na tory bez możliwości zjazdu z nich.

Idź do oryginalnego materiału