Magistrat do radnego: „Sugeruję nie zadawać kolejnych pytań”. Poszło o przeprowadzkę UMŁ

1 godzina temu

Komentarz pojawił się pod wpisem radnego opublikowanym dzień przed dzisiejszą konferencją prasową. Kosma Nykiel odniósł się w mediach społecznościowych do odpowiedzi na interpelację. Zapytany przez nas, czy - zgodnie z internetowymi żartami - „pająki za obraz go jeszcze nie wciągnęły”, Nykiel roześmiał się i zasugerował, iż być może na sesję absolutoryjną przyjdzie w… masce kota. Za żartami kryje się jednak całkiem poważny spór o granice kontroli radnych nad działaniami magistratu.

Radny tylko pytał o przeprowadzkę

Na początku czerwca radny Kosma Nykiel złożył interpelację dotyczącą planowanego przeniesienia części Urzędu Miasta Łodzi do biurowca przy ul. Wólczańskiej. Był ciekaw, jak postępują prace.

Jak przypominał podczas konferencji prasowej, jesienią ubiegłego roku miasto zapowiadało przeprowadzkę urzędu i przedstawiło harmonogram działań.

- Wszyscy pamiętamy medialne zamieszanie, które wtedy się wydarzyło. Podany został również harmonogram, gdzie pierwszy etap przeprowadzki miał zakończyć się w listopadzie tego roku. Listopad nadchodzi, żadnych znaków przenosin nie widać

- mówił radny.

Nykiel pytał m.in. o harmonogram przeprowadzki, wydziały, które mają zostać przeniesione, a także o to, czy została już podpisana umowa z firmą GTC, właścicielem biurowca przy ul. Wólczańskiej. Interesował go również los Wydziału Komunikacji przy ul. Smugowej, który w tej chwili ma siedzibę w wynajmowanym budynku.

Odpowiedź, którą radny otrzymał od sekretarza miasta Wojciecha Rosickiego, wywołała jego oburzenie. W piśmie sekretarz wskazał, iż „kwestie związane z organizacją wewnętrzną, strukturą oraz logistyką przestrzenną urzędu, w tym decyzje o relokacjach poszczególnych wydziałów, stanowią domenę i wyłączną kompetencję organu wykonawczego”.

Największe emocje wzbudził jednak końcowy fragment odpowiedzi. Sekretarz miasta napisał bowiem: „Sugeruję powstrzymanie się od kierowania kolejnych zapytań w tym obszarze, jako iż wykraczają one poza zakres spraw wymagających Pana bezpośredniej interwencji”.

To właśnie te słowa wywołały najmocniejszą reakcję radnego.

- Pan sekretarz wskazał, żebym przypadkiem więcej nie pytał, przy okazji sugerując, iż nie kieruję się dobrem wspólnoty samorządowej. To kolejny przykład ograniczania możliwości sprawowania mandatu radnemu. Pan sekretarz Rosicki nie będzie mówił, w co mam się angażować, a w co nie. Szczególnie iż ustawa o samorządzie gminnym mówi jasno, iż radny ma prawo wglądu w działalność urzędu, a działalnością urzędu jest przeprowadzka do nowego biurowca

- podkreśla Kosma Nykiel.

„Gdyby rządził PiS, byłby skandal”

Radny nie krył emocji i przekonywał, iż podobna sytuacja w innym układzie politycznym wywołałaby szeroką dyskusję.

- Wyobraźmy sobie alternatywną rzeczywistość, iż w Łodzi rządzi Prawo i Sprawiedliwość i opozycyjny radny otrzymuje taką odpowiedź. To byłby skandal na całą Polskę. Radni Domaszewicz, Kacprzak, Walasek by trąbili o braku demokracji, o braku szacunku dla radnych, a w demokratycznej Łodzi sekretarz Rosicki odpowiada w taki sposób radnemu, w sposób obelżywy i chamski

- mówił.

Jak podkreślał, radni mają prawo kontrolować funkcjonowanie urzędu.

- W kompetencji radnego jest kontrola nad budżetem miasta. Reprezentuję również urzędników, którzy pracują w budynkach urzędu, są mieszkańcami miasta, są nierzadko moimi wyborcami i również o ich interes dbam

- zaznaczał.

Zdaniem radnego ograniczanie dostępu do informacji utrudnia wykonywanie mandatu.

- Uważam, iż tego typu ograniczenie mandatu radnego przez sekretarza jest niedopuszczalne. Tego typu przykładów jest więcej. Podobna sytuacja pojawiła się wcześniej ze strony spółki Holding Łódź, która to spółka odmówiła mi wglądu w rejestr umów, zasłaniając się tym, iż jest to dokument wewnętrzny. Jest to nieakceptowalne w demokratycznym państwie prawa, gdzie radni powinni mieć swobodny dostęp do informacji dotyczących naszego miasta, gdyż jesteśmy organem kontrolnym i mamy do tego pełne prawo wglądu w działalność urzędu

- mówił.

Sprawa może trafić do sądu

Radny zapowiedział, iż nie zamierza kończyć sprawy. Jak podkreślił, złoży wniosek o udostępnienie informacji publicznej, a jeżeli nie uzyska odpowiedzi, skieruje sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- Zanim zostałem radnym, trzykrotnie składałem skargi na działanie urzędu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i trzykrotnie Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał mi rację. Co więcej, wbrew sugestiom sekretarza Rosickiego, nie mam zamiaru zaprzestać składania interpelacji w tej sprawie, więc będę składał kolejne

- zapowiedział.

W tej sprawie zwróciliśmy się również do Urzędu Miasta Łodzi. Zapytaliśmy m.in., na jakim etapie znajduje się projekt przeniesienia części magistratu do nowej siedziby, czy miasto podtrzymuje deklarację zakończenia pierwszego etapu przeprowadzki w listopadzie 2026 roku oraz czy została już zawarta umowa najmu powierzchni biurowej.

Poprosiliśmy także o stanowisko wobec zarzutów radnego dotyczących ograniczania możliwości wykonywania mandatu oraz o wyjaśnienie, czy informacje dotyczące relokacji pozostają w zakresie kontroli sprawowanej przez radnych miasta.


W odpowiedzi magistrat poinformował, że:

„Obecnie kończy się formalny etap poprzedzający przeprowadzkę Urzędu Miasta Łodzi. Jesteśmy tuż przed podpisaniem umowy. Po jej zawarciu będziemy mogli przejść do realizacji kolejnych działań związanych z przygotowaniem i organizacją przeniesienia urzędu. O kolejnych etapach przedsięwzięcia będziemy sukcesywnie informować”.

Oznacza to, iż na dzień udzielenia odpowiedzi umowa nie została jeszcze zawarta.

Urząd podkreślił również, iż przeniesienie magistratu jest jednym z największych przedsięwzięć organizacyjnych realizowanych przez miasto i wymaga szeregu przygotowań logistycznych.

„Proces ten jest czasochłonny, jednak wynika ze skali i złożoności całego przedsięwzięcia, a nie z nadzwyczajnych trudności. Priorytetem jest sprawne i bezpieczne przeprowadzenie całego procesu przy zachowaniu ciągłości obsługi mieszkańców” - odpowiedziało Biuro Prasowe UMŁ.

Magistrat nie odniósł się jednak wprost do pytania, czy przez cały czas aktualny jest termin zakończenia pierwszego etapu przeprowadzki w listopadzie 2026 roku. Nie odpowiedział także na pytania dotyczące zarzutów radnego o ograniczanie możliwości wykonywania mandatu oraz tego, czy informacje o relokacji wydziałów i kosztach funkcjonowania urzędu pozostają w zakresie kontroli sprawowanej przez radnych miasta.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/ai-wybrala-najlepsze-liceum-w-lodzi-ten-ranking-moze-zaskoczyc-rodzicow-i-uczniow/GDuWROIcfyoJ7c9631WY

Jedynym komentarzem odnoszącym się do tej części sprawy było stwierdzenie, iż „odpowiedzi na pytania radnych są każdorazowo przygotowywane do konkretnych pytań oraz zagadnień i odnoszą się do poruszanych przez nich kwestii”.

Idź do oryginalnego materiału