Drezynarze jadą, Kościan betonuje. Co stanie się z linią 376?

1 godzina temu
Zdjęcie: Black and white photo of rustic railroad tracks disappearing into the distance.


W Kościanie miasto właśnie podpisało umowę z wykonawcą — na budowę ścieżki pieszo-rowerowej dokładnie w miejscu, gdzie kiedyś leżały tory dawnej linii kolejowej numer 376.

Do biura poselskiego Pauliny Matysiak zgłosiło się Stowarzyszenie Grodziska Kolej Drezynowa. Organizacja od lat wykorzystuje zachowany odcinek linii między Kościanem a Grodziskiem Wielkopolskim do turystycznych przejazdów drezynami ręcznymi, a teraz alarmowała, iż samorządy rozważają likwidację torowiska. Posłanka pod koniec maja 2026 roku skierowała interwencję do czterech samorządów naraz: Burmistrza Kościana, Wójta Gminy Kościan, Wójta Gminy Kamieniec i Burmistrza Grodziska Wielkopolskiego. Odpowiedzi przyszły od wszystkich czterech — i ujawniły, iż każda z gmin jest w zupełnie innym miejscu.

Kontrakt podpisany, cofnąć się nie można

Najtrudniejszą wiadomość przyniosło pismo z Kościana. Miasto nie tylko planuje budowę ścieżki — ono już ją realizuje. Na odcinek od ul. Nacławskiej do ul. Sierakowskiego podpisano umowę z wykonawcą. Inwestycja wchodzi w skład projektu partnerskiego dla całego Powiatu Kościańskiego, dofinansowywanego ze środków Funduszy Europejskich dla Wielkopolski 2021–2027. Wartość całego projektu przekracza 86 milionów złotych.

Zastępca Burmistrza wyjaśnił sytuację wprost: zmiana przyjętej koncepcji na tym etapie groziłaby utratą całego dofinansowania. Program Funkcjonalno-Użytkowy opracowano wcześniej, przetarg przeprowadzono, kontrakt zawarto. Projekt zatwierdziła Rada Miejska, a jego założenia przedstawiano mieszkańcom i organizacjom społecznym. Przed podjęciem decyzji skonsultowano się też z PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Poznaniu — nikt wtedy zastrzeżeń nie wnosił.

Miasto przypomniało przy okazji: ciągłość linii 376 była zresztą naruszona jeszcze zanim zaczęto mówić o ścieżkach rowerowych. W Maksymilianowie, na terenie Gminy Kamieniec, zlikwidowany został przejazd kolejowy — co fizycznie przerwało spójność korytarza między Grodziskiem Wielkopolskim a Kościanem. Innymi słowy: odcinek, który Kościan przebudowuje, należał do linii, która jako całość już dawno przestała istnieć w sensie operacyjnym.

Gmina Kościan — czas jeszcze jest, ale pieniądze już zabezpieczone

Inaczej niż miasto, gmina Kościan (odrębna jednostka samorządowa) nie ma jeszcze podpisanej umowy. Wójt Andrzej Przybyła poinformował posłankę, iż w Wieloletniej Prognozie Finansowej zabezpieczono środki na budowę drogi dla rowerów wzdłuż drogi wojewódzkiej numer 308 — od Bonikowa w kierunku Sepna. Zawarto też porozumienie z Wielkopolskim Zarządem Dróg Wojewódzkich. Ale przetargu na dokumentację projektową jeszcze nie ogłoszono.

Wójt zaznaczył, iż zakres prac i ewentualna konieczność demontażu infrastruktury kolejowej zostaną określone po analizach technicznych i funkcjonalnych. Przed likwidacją torowiska gmina chce przeprowadzić uzgodnienia z Gminą Kamieniec i Gminą Miejską Kościan w sprawie możliwości przywrócenia funkcji kolejowej — i konsultacje społeczne z mieszkańcami oraz z Grodziską Koleją Drezynową. Czas na te rozmowy jeszcze jest.

Kamieniec: nic nie planujemy

Wójt Gminy Kamieniec odpowiedział zwięźle na wszystkie osiem pytań posłanki — i na żadne nie odpowiedział twierdząco. Nie ma planów likwidacji torowiska, nie prowadzi się prac przygotowawczych, nie analizowano wariantów, nie konsultowano się z innymi gminami ani z organizacjami społecznymi. Na koniec: „samorząd w tej chwili nie prowadzi działań prowadzących do nieodwracalnej likwidacji torowiska”. Że to właśnie na terenie tej gminy przejazd kolejowy w Maksymilianowie był już wcześniej zlikwidowany — tego zdanie nie dotyczyło.

Grodzisk chroni. I dokłada do poczekalni

Burmistrz Grodziska Wielkopolskiego Piotr Hojan nie planuje żadnych działań przy torowisku. Co więcej — gmina aktywnie wspiera Grodziską Kolej Drezynową: sfinansowała remont poczekalni na przystanku w Ujeździe i remontuje nawierzchnię jezdni na odcinku, gdzie linia krzyżuje się z drogą krajową DK32. Część terenu dawnej linii na terenie gminy jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje przeznaczenie podstawowe: tereny kolejowe. Lokalizacja ścieżek pieszo-rowerowych wchodzi tam tylko jako uzupełnienie, nie zamiast.

Marszałek: żadnych analiz, inne priorytety

Marszałek Województwa Wielkopolskiego uzupełnił obraz z poziomu regionalnego — i nie było w nim optymizmu dla zwolenników przywrócenia kolei. W obowiązującym Planie Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego dla linii Kościan – Grodzisk Wlkp. przewidziano do 2030 roku wyłącznie obsługę autobusową. Analiz dotyczących zachowania korytarza pod ewentualne przewozy regionalne nie przeprowadzono.

Marszałek wyjaśnił też, iż grunty pod dawną linią 376 trafiły w użytkowanie wieczyste do samorządów lokalnych już w latach 2010–2018 — PKP Polskie Linie Kolejowe nie mają tu nic do powiedzenia. Zaznaczył przy tym, iż postulowany przez drezynarzy wariant budowy ścieżki rowerowej wzdłuż torów bez ich likwidacji wymagałby wyjścia poza teren gruntów kolejowych i pozyskania nowych działek — co komplikuje i droższy czyni to rozwiązanie.

Województwo koncentruje swoje kolejowe wysiłki gdzie indziej: w ramach programu Kolej+ do 2032 roku wrócą połączenia do Międzychodu, Śremu, Gostynia i Czarnkowa. Linia 376 nie znajduje się na tej liście.

Idź do oryginalnego materiału