Łukasz Żak, oskarżony o spowodowanie wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, został skazany na 20 lat więzienia przez śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie. Sąd dopuścił możliwość ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 15 latach.
Wypadek miał miejsce 15 września 2024 roku. W zderzeniu Volkswagena i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z Forda: 37-letnia żona zmarłego oraz ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Również Paulina K., podróżująca Volkswagenem, wymagała pomocy medycznej.
Prędkość 226 km/h i zarzuty wobec kierowcy
Z akt sprawy wynika, iż Żak miał jechać z prędkością 226 km/h, mimo iż na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie do 80 km/h. Prokuratura wnosiła o wymierzenie kary 20 lat pozbawienia wolności, natomiast obrona domagała się „sprawiedliwego wyroku”.
Łukasz Żak był oskarżony m.in. o spowodowanie wypadku, kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, przekroczenie prędkości oraz niedostosowanie jej do warunków na drodze, a także o kierowanie pojazdem mimo aktywnego zakazu prowadzenia. Przyznał się do dwóch zarzutów: kierowania volkswagenem oraz przekroczenia prędkości.
Ustne uzasadnienie i decyzja o środkach finansowych
W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Maciej Mitera wskazywał, iż do wypadku doprowadziło działanie z premedytacją. Odniósł się do tego, jak rozumie skutki takiej prędkości dla możliwości reakcji innych uczestników ruchu, i podkreślał wagę ochrony społeczeństwa. Sąd przytoczył też, iż podczas procesu obserwował postawę Żaka, podkreślając brak refleksji.
Wyrok obejmuje również rozstrzygnięcia finansowe. Żak ma zapłacić 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także zadośćuczynienie dla rodziny zmarłego w wypadku – po 300 tys. zł dla każdej z osób. W przypadku poszkodowanej Pauliny K. sąd zasądził 150 tys. zł zadośćuczynienia.
Zatrzymanie i przebieg sprawy
Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Zatrzymano go później w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Proces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu 2025 roku w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście; na ławie oskarżonych zasiadło sześciu kolegów Żaka. Sprawa jednego z nich – Kacpra D. – została wyłączona do odrębnego procesu.
Wyrok nie jest prawomocny.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Pędził 226 km/h i zabił człowieka. Sąd: "Chronię społeczeństwo przed panem".
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

1 tydzień temu













