Łukasz Żak skazany na 20 lat więzienia. Uzasadnienie ma przejść do historii

1 dzień temu

Serwis Niezależna.pl informuje o wyroku wydanym przez śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie w sprawie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Łukasz Żak został skazany na 20 lat więzienia, przy czym będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po odbyciu 15 lat kary.

W uzasadnieniu sędzia Maciej Mitera odniósł się do motywów i postawy oskarżonego. Wskazywał m.in., iż w jego ocenie „zero refleksji” nie pozwala uznać, iż sprawca wyciągnął wnioski. Podkreślił też, iż – jego zdaniem – kara ma zabezpieczyć społeczeństwo przed kierowcami, którzy podejmują tego typu ryzykowne zachowania.

Kara ma uwzględniać stopień winy i społecznościową szkodliwość

Jak wynika z opisu uzasadnienia, sędzia odniósł się do tego, dlaczego orzeczona kara jest adekwatna do okoliczności sprawy. W jego wypowiedzi pojawiły się argumenty dotyczące m.in. natężenia złej woli, społecznej szkodliwości czynów oraz wypadkowej całokształtu okoliczności branych pod uwagę przy wymiarze kary. Wątek dotyczył również tego, iż zdaniem sądu zachowanie Żaka nie powinno się powtórzyć na drogach.

Wyrok nie jest prawomocny. Łukasz Żak był oskarżony m.in. o spowodowanie wypadku, kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, przekroczenie prędkości i niedostosowanie jej do warunków, a także o prowadzenie pojazdu mimo aktywnego zakazu prowadzenia. Do dwóch zarzutów przyznał się: dotyczącego kierowania volkswagenem oraz przekroczenia prędkości.

Wypadek z 15 września 2024 r.: 37-letni pasażer zginął na miejscu

Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Volkswagena z Fordem zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z Forda: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego oraz ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Poszkodowaną była też Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.

Według opinii biegłych Łukasz Żak w chwili wypadku miał być pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał jazdę. Miał rozpędzić auto do 226 km/h, przy obowiązującym na trasie ograniczeniu do 80 km/h. Poza karą więzienia sąd nałożył też zobowiązania finansowe: Żak ma zapłacić 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego — po 300 tys. zł dla każdej z osób — oraz 150 tys. zł dla poszkodowanej Pauliny K.

Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Łukasz Żak skazany. To uzasadnienie sądu przejdzie do historii. "Co trzeba mieć w głowie" [ZOBACZ].

Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

Idź do oryginalnego materiału