Łukasz Gibała wygrał w sądzie z działaczem młodzieżówki Koalicji Obywatelskiej

3 godzin temu

Z internetowych komentarzy na salę sądową. Łukasz Gibała wygrał proces z przedstawicielem młodzieżówki Koalicji Obywatelskiej. Członek Nowej Generacji Małopolska zarzucał w mediach społecznościowych miejskiemu radnemu, iż swoimi działaniami dotyczącymi infrastruktury drogowej ponosi odpowiedzialność za śmierć niewinnych ludzi. Młodzi działacze twierdzą, iż pozew to próba zastraszenia. „Otwartość na dialog nie oznacza godzenia się na podłe kłamstwa” – odpowiada lider stowarzyszenia Kraków Dla Mieszkańców.

Sprawa dotyczyła dwóch komentarzy jednego z działaczy młodzieżówki Platformy Obywatelskiej. Członek Małopolskiego oddziału Nowej Generacji zarzucał radnemu miejskiemu działania, które miały prowadzić do śmierci niewinnych ludzi. „Zwykły hipokryta! Szkoda iż za jego błędy ludzie płacą życiem!” – brzmiał wpis na Facebooku. „Zwykły hipokryta szkoda iż jego błędy niewinni ludzie przypłacają życiem” – to już słowa z Instagrama. Sprawa gwałtownie przeniosła się z Internetu na salę sądową.

O wytoczonym przez Łukasza Gibałę procesie poinformował w mediach społecznościowych profil Nowej Generacji Małopolska. „Radny Łukasz Gibała ucisza krytykę pozwami. To podręcznikowy SLAPP. Co to oznacza? To taktyka wpływowych osób, które pozywają zwykłych ludzi nie po to, by walczyć o prawdę, ale żeby ich zastraszyć, wykończyć kosztami sądowymi i zamknąć im usta. Nasz kolega z młodzieżówki skomentował jego działalność publiczną. Zamiast normalnej dyskusji… dostał pismo z sądu. Gdzie ta zapowiadana otwartość na dialog? Pozywanie młodego chłopaka za komentarz w sieci to żaden pokaz siły, to po prostu strach przed krytyką. Nie damy się zastraszyć. Stoimy murem za naszym kolegą!” – czytamy w poście.

Pytany przez KRK NEWS o sprawę Łukasz Gibała zaznacza, iż jest otwarty na dialog z każdym, jednak nie może być przyzwolenia na kłamstwo w debacie publicznej. – jeżeli pisze się i mówi tylko prawdę, można pójść do sądu i bronić się przed pozwem drugiej strony. Nie trzeba do tego żadnych zasobów prawnych ani finansowych. A jeżeli ktoś kłamie – tak jak Pan Chudziak kłamał na mój temat – to wtedy przegrywa się proces i trzeba przeprosić – komentuje sprawę kandydat na prezydenta Krakowa.

Gibała może mieć powody do zadowolenia, ponieważ to on opuszczał salę rozpraw wygrany. Sąd Okręgowy zasądził usunięcie wspomnianych komentarzy z Internetu, umieszczenie stosownych przeprosin oraz zakaz rozpowszechniania informacji, jakoby kandydat na prezydenta Krakowa ponosił odpowiedzialność za śmierć ludzi w związku z podejmowanymi przez niego decyzjami, działaniami lub stanowiskiem dotyczącym infrastruktury ograniczającej prędkość w Krakowie. Dodatkowo członek Nowej Generacji musi pokryć koszty postępowania sądowego.

– Moja rada dla młodych działaczy i działaczek młodzieżówki PO jest prosta: po prostu mówcie prawdę. To wystarczy. Otwartość na dialog nie oznacza godzenia się na podłe kłamstwa – zaznacza Łukasz Gibała.

Idź do oryginalnego materiału