Lotnictwo potrzebuje SAF, ale produkcja nie nadąża za regulacjami

1 godzina temu

Zrównoważone paliwo lotnicze może pomóc ograniczyć emisje i zmniejszyć zależność Europy od importowanych paliw kopalnych. Problem w tym, iż popyt wymuszany przez regulacje rośnie szybciej niż produkcja. Bez nowych inwestycji niedobór SAF może przełożyć się na wyższe koszty operacyjne linii lotniczych, droższe bilety i ograniczenie części połączeń.

Raport SAS Aviation Insights wskazuje, iż Europie grozi kryzys paliwowy. w tej chwili w UE obowiązuje wymóg wykorzystywania 2% SAF, a od 2030 r. ten próg ma się zwiększyć do poziomu 6%. Problem w tym, iż produkcja nie nadąża za rosnącymi wymogami.

Wymagania rosną szybciej niż możliwości

Rosnące ceny biletów lotniczych i ograniczenie tras – takie w ocenie raportu SAS będą konsekwencje zwiększania oczekiwań odnośnie wykorzystania SAF przy braku rozbudowy koniecznej infrastruktury. Choć zrównoważone paliwo lotnicze można stosować bez zmian w budowie samolotu, to wyzwaniem pozostaje kwestia samej produkcji.

Dwa wydarzenia – jeden bilet. Branża biometanowa i samorządowcy spotkają się w Warszawie

Obecnie w skali globalnej SAF stanowi około 0,6% ogólnie produkcji paliwa lotniczego. Przy tej skali zwiększenie wymogu wykorzystania tego paliwa to krok w stronę strukturalnego niedoboru.

To paliwo nie istnieje w Europie

SAF produkuje się z wykorzystaniem różnego rodzaju biomasy, m.in. alg czy zużytych olejów spożywczych. Szczególnym rodzajem tego paliwa lotniczego jest e-SAF, do którego produkcji wykorzystuje się zielony wodór i wychwycony dwutlenek węgla, najczęściej pochodzący z ubocznych procesów, np. oczyszczania biogazu do biometanu.

W raporcie skupiono się na e-SAF jako paliwie mającym potencjał zastąpienia kopalnych paliw lotniczych. Jak wskazują autorzy – dotąd nie powstał żaden europejski projekt infrastruktury do jego produkcji. Nie ma choćby takiego, który byłby chociażby na etapie ostatecznej decyzji inwestycyjnej.

Czytaj też: Energetyka i ciepłownictwo mogą współpracować. Byłoby bezpieczniej i taniej

Tymczasem zapotrzebowanie w samej Skandynawii wzrośnie do ponad 160 tys. t do 2035 r. i 330 tys. t do 2040 r. Aby je pokryć potrzebnych jest 5 wielkoskalowych zakładów wytwórczych e-SAF.

Autorzy raportu widza tylko diw drogie: albo Europa ograniczy swoje ambicje w ramach ReFuelEU, albo przyspieszy produkcję poprzez ukierunkowane wsparcie polityczne, zachęty inwestycyjne i rozwój infrastruktury.

Wysoka cena bezpieczeństwa

Po zamknięciu cieśniny Ormuz rynki paliwowe odnotowały znaczny wstrząs, zwłaszcza na poziomie cenowym. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) zaapelowała do zrzeszonych w niej linii lotniczych wskazując, iż „odporność Europy na zakłócenia w dostawach paliwa lotniczego osłabła wraz ze wzrostem zależności od importu”. IATA wskazuje, iż dobrym kierunkiem będzie zwiększenie wykorzystania zrównoważonego paliwa.

Czytaj też: Shell Energy Italia dostarczy biometan do jednej ze swoich włoskich spółek

Problemem pozostaje jednak kwestia braku podaży odpowiadającej potrzebom. Stowarzyszenie informuje, iż w 2025 r. światowa produkcja SAF wyniosła 1,9 mln t, co oznacza dwukrotny wzrost względem 2024 r. W tym roku będzie to 2,4 mln t. przez cały czas jednak będą to ilości marginalne względem potrzeb sektora.

Biomasa i paliwa alternatywne. Czytaj za darmo w internecie!

Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa

Źródło: Global e-Fuels, Raport SAS, Intermodal News

Idź do oryginalnego materiału