Linia kolejowa Zegrze – Przasnysz. PKP pójdzie na ustępstwa? Zmieni się też lokalizacja przystanku

6 dni temu

Głośne protesty mieszkańców gminy Przasnysz, którym wtóruje tamtejszy samorząd przynoszą pierwsze efekty? We wtorek, 19 maja, odbyło się spotkanie w Warszawie PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. z samorządami z powiatu przasnyskiego, podczas którego omówiono wnioski do koncepcji budowy nowej linii kolejowej. „Kolejarze” złożyli pewne obietnice, które być może choć w jakimś stopniu uratują lokalne gospodarstwa i poprawią dojazdy. – Rozmowy są trudne, ale będą kontynuowane – przekazuje wójt gminy Przasnysz, Grażyna Wróblewska.

Ponad 160 protokołów i kilkadziesiąt ankiet

Przypomnijmy: dwa miesiące temu gmina Przasnysz oficjalnie złożyła obszerną dokumentację zawierającą uwagi i wnioski mieszkańców do powstającej koncepcji linii Zegrze – Przasnysz. Na pakiet ten złożyło się aż 161 protokołów oraz ponad 50 szczegółowych ankiet.

Walczyć o swoją przyszłość postanowili też mieszkańcy miejscowości: Bogate, Lisiogóra, Emowo, Dobrzankowo oraz Karwacz, którzy zjednoczyli swoje siły wokół Stowarzyszenia „Bogate Serca”.

Teraz po dwóch miesiącach analizy, przedstawiciele samorządów zostali zaproszeni na spotkanie do Warszawy. O ustaleniach poinformowała na wtorkowej sesji rady gminy wójt gminy Przasnysz Grażyna Wróblewska, która na rozmowy udała się z przedstawicielami mieszkańców.

Trudne rozmowy i pierwsze sukcesy: Znikający „ślimak” i nowe drogi

Jak przekazała: „rozmowy były długie i skomplikowane”.

Choć planowano, iż spotkanie potrwa zaledwie pół godziny, ostatecznie rozmowy przeciągnęły się do dwóch godzin. Przyniosły one jednak pewne obietnice ze strony PKP.

– Udało się porozmawiać o tym, iż przy zamkniętej drodze Bogate – Augustów zaplanowano budowę jezdni asfaltowej o szerokości 5 metrów, która zapewni połączenie z drogą powiatową. Była mowa również o zdjęciu ślimaka z drogi powiatowej Bogate – Lisiogóra, który otaczał gospodarstwo z dwóch stron – mówiła w czasie sesji Grażyna Wróblewska.

Przejazdy zostaną? Przystanek gdzie indziej

– Chyba wreszcie jest zrozumienie, żeby pozostawić przejazdy, takie jak Emowo – Lisogóra i Dobrzankowo – Leszno oraz Zawadki – Karwacz. Aby te przejazdy mogły funkcjonować w docelowym kształcie, PKP PLK musi jednak uzyskać formalną zgodę na odstępstwa od obowiązujących przepisów technicznych od Ministra Infrastruktury – poinformowała.

Na spotkaniu pojawiła się też nowość, a mianowicie rezygnacja z lokalizacji przystanku za cmentarzem komunalnym.

Zamiast tego przystanek oraz duży parking miałby pojawić się bezpośrednio na terenie strefy gospodarczej – od strony drogi wojewódzkiej nr 544.

Jak dało się usłyszeć, wciąż analizowane są kolejne rozwiązania. Jest też zapowiedź dalszych rozmów. Najbliższe spotkanie ma odbyć się w poniedziałek.

ren

Idź do oryginalnego materiału