„Lex deweloper” w Tychach. Inwestor zmodyfikował wniosek o inwestycję mieszkaniową. W planach 10 budynków

1 godzina temu
Artur Maciaszczyk

Lex deweloper w Tychach. Inwestor zmodyfikował wniosek o inwestycję mieszkaniową. Po fali krytyki ze strony mieszkańców firma Stabilio ostatecznie zmodyfikowała wniosek o inwestycję mieszkaniową przy ulicach Jaśkowickiej i Świerzego w Tychach. Zmiany nie mają jakiegoś spektakularnego charakteru, ale przypomnijmy, w trakcie spotkania z mieszkańcami deweloper odmówił wprowadzenia zmian w projekcie. Teraz to się zmieniło, ale mieszkańcy i tak chcą, żeby zabudowa była prowadzona zgodnie z planem miejscowym, a nie przy pomocy „lex deweloper”. Specustawa mieszkaniowa pozwala obejść plany miejscowe — co oznacza m.in. mniej zieleni, gęstszą i wyższą zabudowę.

Przykładowo, dla części terenu plan pozwala budować budynki od 16 do 21 metrów wysokości. W projekcie przedstawiono budynki do wysokości przeszło 25 metrów.

Zmiany w projekcie

Jakie zmiany wprowadził inwestor? Zamiast maksymalnie 390 mieszkań powstanie 387 mieszkań. W projekcie przewidziano łącznie, zamiast maksymalnie 642, 638 miejsc postojowych. Zmieniła się też powierzchnia użytkowa lokali. Wcześniej maksymalna określona była na ponad 20,1 tys. mkw., teraz jest na 19,8 tys. mkw.

W sumie planowanych jest 10 budynków, które mają powstawać w 5 etapach. W trakcie spotkania z mieszkańcami mocno wybrzmiało, iż ci nie chcą wysokiej zabudowy. Domagali się ochrony swoją okolicę i apelowali do radnych, żeby odrzucili projekt „lex deweloper” przygotowany przez Stabilio i tym samym wymusili na deweloperze budowę zgodnie z planem miejscowym.

„ Lex ustawa, z tego, co wiem, została sformułowana, stworzona w czasie pandemii. Dzisiaj nie ma pandemii. Druga sprawa, o ile nas wszystkich mieszkańców obowiązują plany zagospodarowania miasta, to dlaczego wy jesteście lepsi i wy możecie sobie robić innymi planami?” – pytała jedna z kobiet obecnych na spotkaniu. „ Ja bym chciała wiedzieć, czy rządzący i radni tego miasta mają coś do powiedzenia, liczą się z tymi mieszkańcami, czy mają nas znowu w nosie, tak jak poprzednia ekipa rządząca. Bo jeżeli tak, to ja przestaję wierzyć w ten kraj” – grzmiała.

Planowane 10 budynków przy ulicy Jaśkowickiej i Świerzego / fot. Stabilio

W trakcie majowe spotkania wybrzmiało też wyraźnie, iż mieszkańcy nie chcą tam dwóch ośmiokondygnacyjnych budynków. Deweloper ostatecznie zmienił zdanie i wprowadził niewielkie korekty wysokości budynków.

Zamiast dwóch ośmiokondygnacyjnych budynków będzie jeden. Jeden siedmiokondygnacyjny, dwa budynki sześciokondygnacyjne oraz trzy pięciokondygnacyjne. W planach jest też jeden czterokondygnacyjny.

Parametry zabudowy / fot. inwestor

„Projektowana zabudowa ma charakter zespołu budynków wielorodzinnych o zróżnicowanej wysokości, ukształtowanych w sposób nawiązujący do istniejącej i realizowanej w otoczeniu zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Układ urbanistyczny inwestycji zakłada czytelny podział funkcjonalny, racjonalne wykorzystanie terenu oraz zachowanie ciągłości przestrzeni publicznych i półpublicznych. W budynkach mieszkalnych przewiduje się lokale mieszkalne zlokalizowane na wszystkich kondygnacjach nadziemnych, natomiast w parterze budynku oznaczonego D1 zaprojektowano lokale usługowe, dostępne bezpośrednio z przestrzeni publicznych i ciągów pieszych. Budynek oznaczony symbolem Ul pełni funkcję samodzielnego obiektu usługowo-handlowego. Pod wszystkimi budynkami przewiduje się realizację garaży podziemnych, zapewniających obsługę parkingową inwestycji. Garaże dostępne będą poprzez rampy zjazdowe zlokalizowane w obrębie wewnętrznego układu komunikacyjnego” – czytamy w dokumencie.

O tym, czy deweloper będzie mógł realizować inwestycję zgodnie z „lex deweloper”, zdecydują tyscy radni na najbliższej sesji Rady Miasta Tychy.

Przedstawicieli dewelopera nazwano “wilkami w owczej skórze”. Awantura o “lex deweloper” w Urzędzie Miasta Tychy

Idź do oryginalnego materiału