„Legend of the Seas” na Bałtyku – jeden z największych wycieczkowców świata wyruszył w próbny rejs

1 tydzień temu
Zdjęcie: Legend of the Seas


Z finlandzkiej stoczni w Turku wypłynął w tym tygodniu nowy prom wycieczkowy słynnego armatora Royal Caribbean. Nim Legend of the Seas zabierze na pokład pierwszych turystów, będzie przez 10 dni krążyć po Morzu Bałtyckim w ramach rejsu testowego.

Chrzest bojowy na wodach Bałtyku

Obecnie załoga Legend of the Seas obejmuje ponad 2 tys. inżynierów i specjalistów, którzy do końca kwietnia będą bacznie obserwować, jak spisuje się nowa jednostka na pełnym morzu. Statek pokona łącznie 2,4 tys. mil morskich, testując manewrowanie, wydajność silnika i systemy bezpieczeństwa, a następnie powróci do stoczni Meyer Turku na ostatnie poprawki techniczne.

Royal Caribbean operuje już trzema wycieczkowcami klasy Icon, a w sierpniu 2024 r. podpisał umowę z fińską stocznią na trzy kolejne. Legend of the Seas jest pierwszym z nich, a jego budowa przebiegała w ekspresowym tempie – w październiku 2024 r. powstał szkielet konstrukcyjny, a we wrześniu 2025 r. gigant został zwodowany. Przez kolejne miesiące cumował u nabrzeża wyposażeniowego, gdzie prowadzono intensywne prace wykończeniowe: instalowano przestrzenie wewnętrzne, kabiny i strefy ogólnodostępne.

W lutym br. odbyła się tradycyjna ceremonia umieszczenia na kadłubie statku monety, która według dawnych przesądów żeglarskich ma przynosić szczęście na morzu. Zwyczaj ten praktykowany jest do dziś w stoczniach całego świata.

Legend of the Seas w liczbach

Nowy statek będzie jednym z największych wycieczkowców świata. Na mierzącym 365 m długości pokładzie może wypoczywać ok. 5,6 tys. gości, przy czym maksymalne obłożenie wynosi choćby 7,6 tys. osób. Uczestnikom rejsów towarzyszyć będzie 2,3 tys. członków załogi. Wyporność statku brutto wynosi ponad 250 tys. ton. Parametry te są analogiczne do bliźniaczej jednostki Icon of the Seas Royal Caribbean, która w tej chwili jest największym wycieczkowcem na świecie.

Na 18 piętrach nowego morskiego kolosa zaaranżowano nie tylko kabiny pasażerskie, ale także całą strefę rozrywki, stylizowaną na retro – znajdzie się tu klub inspirowany złotą erą Hollywoodu z pierwszej połowy XX w. oraz kolejowa restauracja zabierająca gości w podróż Szlakiem Jedwabnym po historycznych zabytkach Indii i Chin. Na pokładzie działać będzie 40 lokali gastronomicznych, a podczas rejsu rozrywki zapewnią teatr, baseny, zjeżdżalnie wodne, lodowisko oraz park linowy.

Budowa Legend of the Seas; zdj. Royal Caribbean International

Kierunek Karaiby

Zgodnie z planem Legend of the Seas rozpocznie służbę już 11 lipca br., a cały sezon letni spędzi, kursując po Morzu Śródziemnym między portami Civitavecchia i Barcelona. Podczas trwających 7 dni rejsów gigantyczny wycieczkowiec zawita m.in. do Marsylii, Neapolu oraz Palma de Mallorca.

Po nietypowej dla karaibskiego operatora europejskiej przygodzie nowy statek przepłynie do Fort Lauderale na Florydzie, gdzie będzie oferować sześcio- i ośmiodniowe rejsy po całych Karaibach.

Warto podkreślić, iż Legend of the Seas, podobnie jak jego bracia w klasie Icon Royal Caribbean, zasilany jest skroplonym gazem ziemnym (LNG). W ramach minimalizacji negatywnego oddziaływania na środowisko jednostkę wyposażono również w systemy odzysku ciepła odpadowego oraz podłączenie do zasilania lądowego.

zdj. główne: Royal Caribbean International

Idź do oryginalnego materiału