Uchwała o przekształceniu ZKM w Łasku w spółkę miała trafić pod obrady w lipcu. Nie trafiła, bo nikt nie dopilnował terminu ogłoszenia. Zakład Komunikacji Miejskiej w Łasku wciąż działa jako jednostka budżetowa, choć gmina konsekwentnie zmierza do jego likwidacji i zastąpienia spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. Po interwencji posłanki Pauliny Matysiak burmistrzyni Monika Mrowińska odpowiedziała na dziesięć pytań.
Pośpiech i przeoczenie
Pierwotny plan zakładał, iż nowa spółka zacznie działać od 1 lipca 2026 roku. Terminu nie dotrzymano, bo w procedurze zabrakło jednego elementu: wcześniejszej publikacji ogłoszenia o zamiarze bezpośredniego zawarcia umowy na usługi publicznego transportu zbiorowego. Bez tej publikacji kontrakt nie może zostać podpisany w skróconym trybie.
Urząd miejski przyznaje w odpowiedzi, iż brak ten „nie został zdefiniowany przez podmiot, któremu powierzono przeprowadzenie procesu powierzenia przy zawieraniu z nim umowy”. Mówiąc prościej: błąd popełnił zewnętrzny doradca.
Jest tu jednak pewien zgrzyt. Burmistrzyni informuje jednocześnie, iż pogarszająca się sytuacja finansowa ZKM — rosnące zobowiązania wobec roku poprzedniego — „umożliwi przeprowadzenie procedury w trybie niewymagającym ogłoszenia”. Czyli: finansowe kłopoty zakładu stają się argumentem za szybszym przekształceniem i za obejściem wymogu, który wcześniej blokował całą procedurę.
ZKM od lat na krawędzi
Nie jest to zresztą żadna nowość. Z odpowiedzi wynika, iż zakład od 2018 roku funkcjonuje na granicy ustawowych limitów dotacji. Wielokrotnie zwracał się do gminy o wcześniejsze uruchomienie środków — na pensje, ZUS, paliwo, ubezpieczenia. Audyt wewnętrzny z 2025 roku, obejmujący lata 2023–2024, potwierdził te problemy i wskazał przekształcenie w spółkę jako uzasadniony kierunek zmian.
Posłanka Matysiak podjęła interwencję w maju, gdy sprawa stała się głośna — po odwołaniu spotkania informacyjnego, zdjęciu uchwały z porządku obrad i doniesieniach o ograniczonym dostępie radnych do dokumentów.
Gwarancje dla pracowników: jest przepis, nie ma regulaminu
Pracownicy ZKM nie stracą miejsc pracy ani warunków zatrudnienia. Burmistrzyni powołuje się na przepisy prawa: likwidacja zakładu budżetowego w celu przekształcenia w spółkę prawa handlowego oznacza sukcesję ogólną, w tym w zakresie stosunków pracowniczych. Trzynastki również zostają — tyle iż na razie to wciąż deklaracja oparta na prawie, nie na dokumencie spółki.
Projekt regulaminu wynagradzania jest bowiem „w trakcie opracowywania” i nie trafił jeszcze do pracowników. Uzgodniono natomiast, iż w jego tworzeniu weźmie udział trójka przedstawicieli załogi. To dobry sygnał, choć nie zastąpi gotowego tekstu.
Co z pieniędzmi gminy?
Tutaj odpowiedź jest najkrótsza i najmniej satysfakcjonująca. Na pytanie, ile ta zmiana będzie kosztować budżet Łasku w kolejnych latach — w zakresie rekompensat, dopłat czy podwyższeń kapitału — burmistrzyni odpowiada, iż „na obecnym etapie nie jest możliwe jednoznaczne określenie szczegółowych skutków finansowych”. Intencją gminy jest, aby zmiana nie powodowała „nieuzasadnionego wzrostu obciążeń budżetowych”. Szczegółowe dane finansowe mają pojawić się dopiero przed ostatecznym głosowaniem.
Majątek ZKM trafi do spółki aportem. Finansowanie usług publicznych odbywać się będzie w formie rekompensaty zgodnej z unijnymi przepisami o pomocy publicznej. Model prawny jest jasny, a kwoty — jeszcze nie.
Bez obowiązku, ale z obietnicą
Na pytanie o konsultacje społeczne burmistrzyni odpowiada precyzyjnie: przepisy ustawy o gospodarce komunalnej nie nakładają takiego obowiązku. Dokumenty trafią do komisji Rady Miejskiej, pracownicy dostaną spotkania informacyjne — ale otwartych konsultacji z mieszkańcami nikt nie zapowiedział.

3 dni temu











