Ktoś wysłał anonim. Radni musieli pisać wyjaśnienia

4 godzin temu

– Składam zawiadomienie o naruszeniu przepisów dotyczących sprawowania mandatu radnego przez Panią Barbarę Biskupską-Sobolewską i Pana Radosława Węglińskiego – czytamy w anonimowym piśmie skierowanym do wojewody. Wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Miesiąc temu do wojewody wielkopolskiej wpłynął anonimowy „wniosek o wszczęcie procedury wygaszenia mandatu radnej oraz radnego Miasta Słupcy z uwagi na brak stałego miejsca zamieszkiwania na terenie Gminy Miejskiej Słupca”. Chodzi o dwoje radnych miejskich: Barbarę Biskupską-Sobolewską i Radosława Węglińskiego. – Z informacji wynika, iż osoby te nie zamieszkują na stałe na obszarze Gminy Miejskiej Słupca, ale na terenie sąsiedniej gminy. Zgodnie z art. 11 Kodeksu wyborczego prawo wybieralności do rady gminy przysługuje osobie, która posiada czynne prawo wyborcze oraz stale zamieszkuje na obszarze danej gminy. Zamieszkiwanie poza granicami gminy narusza wymogi ustawowe i skutkuje utratą prawa do sprawowania mandatu. W związku z powyższym, wnoszę o: Wszczęcie postępowania wyjaśniającego w przedmiocie ustalenia miejsca stałego zamieszkania ww. radnych. Wydanie decyzji o wygaszeniu mandatu radnych, zgodnie z art. 383 Kodeksu wyborczego w przypadku potwierdzenia, iż nie spełniają oni ustawowego wymogu zamieszkiwania na terenie miasta Słupca – w piśmie do wojewody napisał anonimowy obywatel.

Wojewoda sprawę przekazała Radzie Miasta Słupcy. Przewodniczący Tadeusz Markiewicz zwrócił się do wymienionych w piśmie radnych o złożenie wyjaśnień.

– Oświadczam, iż zarzuty przedstawione przez obywatela w piśmie z dnia 25.03.2026 są nieprawdziwe – stwierdziła Barbara Biskupska-Sobolewska, po czym to stwierdzenie uzasadniła. – Moje życie osobiste, prywatne, rodzinne, zawodowe i społeczne toczy się w większości na terenie miasta Słupcy. W Słupcy mieszkam nieprzerwanie od początku lat 80-tych. Od 1991 roku prowadzę (osobiście) w Słupcy przy ul. Traugutta działalność gospodarczą w zakresie handlu detalicznego. W Słupcy płacę podatki, urzędem adekwatnym do rozliczeń jest Urząd Skarbowy w Słupcy. Posiadam mieszkanie własnościowe w bloku przy ul. Kilińskiego, mam w nim zameldowanie. Jestem tam każdego dnia, wykonując obowiązki: gotuję, sprzątam, segreguję śmieci, piorę, prasuję, zajmuję się zwierzętami domowymi. W tym miejscu jemy posiłki, świętujemy uroczystości rodzinne, spędzamy święta, odpoczywamy. Codzienne zakupy robię w osiedlowych najbliższych sklepach. Opłacam wszystkie rachunki związane z tym miejscem: prąd, wda, śmieci, telewizja kablowa. Regularnie kupuję gaz propan-butan. Moja aktywność życiowa toczy się w Słupcy – napisała Barbara Biskupska-Sobolewska w piśmie do przewodniczącego rady miasta.

Również Radosław Węgliński nie zgodził się z zarzutem wskazującym, jakoby jego centrum interesów życiowych nie znajdowało się na terenie miasta Słupca.

– W mojej ocenie zarzut ten jest niezasadny i nie znajduje oparcia w rzeczywistości w stanie faktycznym ani w utrwalonej wykładni pojęcia miejsca zamieszkania. Informuję, iż posiadam w mieście Słupca oraz na terenie sąsiednich gmin nieruchomości mieszkalne. Jednocześnie podkreślam, iż na terenie sąsiednich gmin przebywam najczęściej w okresach letnich, co nie wpływa na ustalenie mojego miejsca zamieszkania. Zdecydowaną większość roku przebywam w mieście Słupca i to właśnie ta miejscowość stanowi faktyczny oraz trwały ośrodek mojego życia osobistego, rodzinnego i zawodowego – Radosław Węgliński napisał w piśmie do przewodniczącego rady miasta. Na poparcie tego wskazał kilka kwestii.

Słupca jest miejscem, w którym koncentruje się moje codzienne życie – realizuję tu podstawowe potrzeby życiowe, w tym korzystam z opieki medycznej, uczestniczę w życiu lokalnej społeczności oraz funkcjonuję jako jej aktywny członek. Mój związek ze Słupcą ma charakter stały, ciągły i nieprzerwany. Korespondencja kierowana do mnie przez urzędy oraz inne instytucje kierowana jest na adres ul. Warszawskiej w Słupcy. Jestem zatrudniony w sklepie motoryzacyjnym PRO-AUTO w Słupcy mieszczącym się na ul. Warszawskiej od blisko 20 lat, gdzie wykonuję pracę w sposób ciągły i regularny przez 6 dni w tygodniu. Moje miejsce zatrudnienia stanowi istotny i obiektywny wyznacznik mojego trwałego związku z tym miastem. Moje dzieci uczęszczają do szkół na terenie miasta Słupcy, co powoduje, iż całokształt życia rodzinnego, wychowawczego i organizacyjnego koncentruje się w tej miejscowości. Ponadto w Słupcy mieszkają członkowie mojej najbliższej rodziny, co dodatkowo wzmacnia moje osobiste i społeczne związki z tym miastem. Podkreślenia wymaga, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych oraz doktryną prawa, miejsce zamieszkania jest ustalane na podstawie łącznego występowania dwóch przesłanek: faktycznego przebywania oraz zamiaru stałego pobytu. W moim przypadku obie te przesłanki są spełnione w sposób jednoznaczny: faktycznie przebywam w Słupcy przez zdecydowaną większość roku, posiadam trwały i rzeczywisty zamiar stałego zamieszkiwania w tej miejscowości. Dodatkowo wskazuję, iż samo posiadanie nieruchomości w innych miejscowościach nie stanowi podstawy do uznania zmiany centrum interesów życiowych. Moim zamiarem jest dalsze prowadzenie czynności życiowych w Słupcy. Zamiar ten nie ma charakteru przejściowego ani incydentalnego. W związku z powyższym wnoszę o uznanie, iż nie doszło do naruszenia przepisów prawa wyborczego, a tym samym o odstąpienie od dalszego prowadzenia postępowania w niniejszej sprawie – napisał radny Węgliński, dołączając do pisma kilka załączników.

Przedstawione przez radnych wyjaśnienia były na tyle przekonujące, iż pod obrady najbliższej sesji przygotowano projekty uchwał w sprawie odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatu, zarówno w przypadku Barbary Biskupskiej-Sobolewskiej, jak i Radosława Węglińskiego. – Na podstawie przekazanego Przewodniczącemu przez radną oświadczenia, Przewodniczący stwierdził, iż elementy decydujące o zamieszkaniu, tj. fizyczne przebywanie w danej miejscowości i zamiar stałego w niej pobytu zostały zachowane. Radna szczegółowo przedstawiła okoliczności osobiste, zawodowe i społeczne, które wskazują na jej rzeczywiste, stałe związanie z Miastem Słupca. Jednocześnie Przewodniczący uznał wskazując na fakt, iż instytucja wygaśnięcia mandatu ma bardzo poważne znaczenie, bowiem stanowi ingerencję w wynik wyborów, iż nie znajduje żadnych przesłanek dotyczących braku prawa wybieralności przez radną w związku z miejscem zamieszkania. Przeprowadzone przez Przewodniczącego Rady postępowanie dowodowe również takich okoliczności nie potwierdziło – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały dotyczącej radnej Biskupskiej-Sobolewskiej. W podobny sam sposób uzasadniony jest projekt uchwały dotyczący Radosława Węglińskiego.

Na dzisiejszym posiedzeniu komisji oświaty i spraw społecznych radni jednogłośnie przyjęli projekt uchwały. Ostateczna decyzja zapadnie na środowej sesji.

Idź do oryginalnego materiału