PiS rozpoczął kontrole w warszawskich placówkach medycznych, w których pracował lub przez cały czas może pracować lekarz i były radny KO Dawid Kacprzyk. Jak poinformował rzecznik partii Rafał Bochenek, parlamentarzyści sprawdzają m.in. warunki jego zatrudnienia, przebieg konkursów na stanowiska oraz sposób rozliczania czasu pracy i wynagrodzeń.
Kto z Koalicji Obywatelskiej korzystał z VIP-owskiej ścieżki, podczas kiedy reszta pacjentów czekała w wielogodzinnych kolejkach Nie uciekniecie przed prawdą. #ElitaKOryta
Udostępnij! pic.twitter.com/P9dRRSpeTB
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 18, 2026
Sprawa wybuchła po publikacjach Portalu Zero. Według doniesień w Szpitalu Południowym w Warszawie politycy Koalicji Obywatelskiej mieli korzystać z uprzywilejowanego dostępu do świadczeń medycznych. W centrum zainteresowania znalazł się działacz KO Dawid Kacprzyk, koordynator SOR-u i radny Ursusa, który podczas specjalizacji miał zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł.
Bochenek przekonuje, iż sprawa nie dotyczy wyłącznie jednego lekarza. Jego zdaniem próby przedstawiania problemu jako szerszej bolączki systemu ochrony zdrowia mają odwrócić uwagę od odpowiedzialności polityków Platformy Obywatelskiej. PiS zapowiada dalsze kontrole i wyjaśnianie okoliczności zatrudnienia Kacprzyka w kolejnych placówkach.

4 godzin temu










