Kryzys sanitarny na Białołęce? Zamknięto jedną ze zlewni ścieków

2 miesięcy temu

Szamba na warszawskiej Białołęce są przepełnione – dzielnicowe władze prowadzą rozmowy nad możliwymi rozwiązaniami. Burmistrz Białołęki Anna Majchrzak skierowała już pismo do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w związku z długimi kolejkami w zlewniach i problemami z odbiorem nieczystości od mieszkańców. A to wynik niedawnego tymczasowego zamknięcia jednej ze zlewni.

Jak usłyszał reporter Polskiego Radia RDC przed zlewnią na Jagielońskiej od pana Pawła, pracownika usług sanitarnych, ogranicza to możliwość odbioru nieczystości od mieszkańców.

bardzo duże kolejki teraz, bardzo dużo samochodów tu przyjeżdża i stoimy po godzinę, po dwie w kolejce.

– (Adrian Pieczka) Ile mniej lokalizacji może pan obsłużyć przez to?

– Połowę. Dosłownie połowę.

Jak informowała na dzisiejszej sesji Rady Warszawy Anna Auksel-Sekutowicz, miasto wypracowuje rozwiązania możliwe do wdrożenia.

Odbyłam dyskusję i rozmowę z dyrektorem Biura Infrastruktury oraz z panią dyrektor Biura Gospodarki Odpadami – dodała radna.

Zlewnia przy ul. Jagiellońskiej jest najbliższą stacją zastępczą na czas zamknięcia obiektu przy Odlewniczej. Prace modernizacyjne mają tam trwać do końca roku.

Kłopoty też w Radzyminie

Podwarszawski Radzymin od lutego wstrzyma przyjmowanie ścieków spoza gminy – to kolejny skutek zamknięcia zlewni na ulicy Odlewniczej. Cześć wozów zlewających nieczystości z Warszawy jeździ teraz w tym celu do Radzymina. Jak usłyszał nasz reporter Adrian Pieczka od odbiorców nieczystości, zmiana ta może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie okolicznych gmin i ich mieszkańców.

Pracownicy oczyszczalni boją się również o jeszcze większy spadek zarobków, związany z mniejszą liczbą klientów. Jak informuje burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński – w ubiegłym roku około 65 procent nieczystości pochodziło z terenu gminy, a w grudniu ścieki spoza jej terenu stanowiły już niemal połowę całego transportu.

To przekracza nasze możliwości przyjęcia i obsługi takiej ilości ścieków. Dlatego też podjąłem decyzję o tym, aby od lutego na naszym punkcie zlewnym obsługiwane były tylko wozy wiozące ścieki z gminy Radzymin – dodaje burmistrz Chaciński.

Równolegle Warszawa prowadzi rozmowy nad możliwymi zmianami w funkcjonowaniu stołecznych zlewni. Burmistrz dzielnicy Białołęka skierowała pismo do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w związku z dużymi kolejkami i problemami z odbiorem nieczystości od mieszkańców.

Czytaj też: Powstanie Muzeum Żoliborza? Dzielnicowi radni podjęli decyzję

Idź do oryginalnego materiału