Portal KRKnews dotarł do wyników badań zleconych po wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu. Władzom miasta zarzuca się, iż powinny sprawdzić stan zanieczyszczeń powietrza przed wyznaczeniem granic strefy. Pojawiły się również podejrzenia o manipulację wynikami. Jakie są fakty?
W maju 2024 roku strefy niskiej emisji (ang. low emission zone, LEZ) funkcjonowały w 873 miastach Unii Europejskiej. W styczniu 2026 dołączył do nich Kraków – w mieście wyznaczono Strefę Czystego Transportu (SCT), obejmującą około 60 proc. powierzchni miasta. Przypomnijmy, iż ramach SCT po danym obszarze Krakowa mogą poruszać się pojazdy spełniające określone standardy emisji spalin.
- Czytaj także: SCT w Krakowie działa. Ponad 2 tys. kontroli, kamery już działają
Czy Kraków musiał wprowadzić SCT?
Strefa wywołała dyskusję wśród mieszkańców, a także polityków. Z kolei w sierpniu serwis KRKnews opublikował artykuł zatytułowany „KRKnews dotarł do badań NO₂. Najpierw uchwalono SCT, potem wykonano nowe pomiary, a miasto podało wyższe wartości niż laboratorium”.
Na ten tekst powołał się Piotr Bartosz, polityk Ruchu Narodowego i działacz Konfederacji. Bartosz ocenił, iż w Krakowie „robiono z ludzi idiotów”. „[…] Najpierw decyzje, potem badania, a na koniec pompowanie wyników, żeby wprowadzić SCT” – napisał polityk.
Stwierdził, iż chociaż szwajcarskie laboratorium wykazało przekroczenie dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń w czterech punktach, to miasto w swoich komunikatach przemnożyło wyniki z raportu przez 1,10 i obwieściło, iż przekroczeń jest dziewięć. Także i my uzyskaliśmy dostęp do tego raportu i przyjrzeliśmy się jego ustaleniom.
W 2024 roku znowelizowano ustawę o elektromobilności. Jak się okazuje, wprowadziła ona wymóg tworzenia stref czystego transportu w konkretnych przypadkach.
Władze miast powyżej 100 tys. mieszkańców są zobowiązane do utworzenia SCT, gdy ocena jakości powietrza za zeszły rok wykaże przekroczenie średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu w mieście. Przepisy ustalające strefę muszą być uchwalone od 1 stycznia roku następującego po tym, w którym prezydent miasta otrzymał negatywną ocenę czystości powietrza w mieście.
Ustanowienie SCT poprzedziły badania
Wspomnianą wcześniej ocenę czystości powietrza wystawia Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ). Wniosków dla oceny jakości powietrza dostarczają m.in. wyniki pomiarów czy modelowania matematycznego przeprowadzane w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska (PMŚ).
Każdego roku GIOŚ publikuje dla wszystkich województw raporty z rocznej oceny jakości powietrza. Ustawa zobowiązuje do tego, aby ocena została wydana do 30 kwietnia każdego roku. GIOŚ przekazuje wtedy wyniki oceny ministrowi i zarządom województw. W przypadku zbyt dużego stężenia dwutlenku azotu w miejscowości z powyżej 100 tys. mieszkańcami, raport trafia również do prezydenta miasta. Tak było w przypadku ówczesnego włodarza Krakowa, do którego GIOŚ zaadresował komunikat 28 kwietnia 2025 roku.
„W 2024 r. najwyższe stężenie średnioroczne dwutlenku azotu wystąpiło na stacji komunikacyjnej w Krakowie, przy Al. Krasińskiego 45 μg/m3 (113 proc.) i przekroczyło ono średnioroczny poziom dopuszczalny. W okresie od 2015 roku do 2024 roku przekroczenia normy średniorocznej na tej stacji występują corocznie” – czytamy w „Rocznej ocenie jakości powietrza w województwie małopolskim. Raport wojewódzki za rok 2024” GIOŚ.
Według pomiarów GIOŚ z 2024 roku, aglomeracja krakowska przekroczyła dopuszczalny poziom dwutlenku azotu (NO₂) oraz pyłu zawieszonego PM10. I chociaż przekroczone średnioroczne stężenie NO2 wykryto tylko na jednej z krakowskich stacji, to na tej podstawie zgodnie z prawem miasto musiało wprowadzić SCT.
„Napompowane” wyniki z raportu?
Po otrzymaniu w kwietniu 2025 roku negatywnej oceny jakości powietrza, w Krakowie przeprowadzono kolejny monitoring stężeń NO₂. W tym celu Zarząd Transportu Publicznego (ZTP) wykorzystał próbniki szwajcarskiego laboratorium Passam AG, mierząc nimi jakość powietrza w 46 lokalizacjach w okresie od 20 października do 16 listopada 2025 roku.
Monitoring Passam AG przebiegał równolegle z regularnymi pomiarami PMŚ GIOŚ. Trwające około miesiąc badanie przeprowadzono przy pomocy próbników pasywnych. Surowe pomiary poddano kalibracji z uwzględnieniem pomiarów z próbników referencyjnych, czyli tych ze stacji pomiarowych GIOŚ. Procedura ta nie jest żadną manipulacją, ale standardową praktyką badawczą.
W odpowiedzi na nasze pytania ZTP przesłał nam procedurę kalibracji czujników. Wynika z niej, iż korekty pozyskanych w badaniu danych okazują się konieczne ze względu na m.in. warunki meteorologiczne:
„[…] szczególnie temperatura, wilgotność powietrza, opady i prędkość wiatru, ponieważ zmieniają one tempo pochłaniania zanieczyszczeń przez próbnik. Silny wiatr, deszcz lub bardzo wysoka wilgotność mogą ograniczać porównywalność wyników, dlatego dane Passam należy interpretować z uwzględnieniem warunków panujących w okresie ekspozycji”.
Dr inż. Jakub Bartyzel z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (AGH), specjalizujący się w pomiarach i analizach atmosferycznych, podkreślił, iż każdy pomiar wymaga kalibracji. Ekspert zauważył także, iż GIOŚ, którego pomiary stanowiły referencję dla szwajcarskiego monitoringu, również kalibruje urządzenia pomiarowe oraz nanosi korekty na uzyskane dane: – Na marginesie GIOŚ również dokonuje takich korekt wyników po wykonaniu kalibracji urządzeń. Jednak dobrą praktyką jest oznaczanie danych, które nie są ostatecznie skalibrowane jako surowe (raw data) i niepublikowanie ich do ogólnej wiadomości. Rodzi to bowiem często podobne dyskusje – wyjaśnił w komentarzu dla Demagoga.
Dane z komunikatu miasta nie odnoszą się do obowiązujących norm
Warto zaznaczyć, iż dane pozyskane w październiku i listopadzie 2025 roku dzięki czujników Passam AG pochodzą z okresu około miesiąca.
W związku z tym niepoprawne jest zestawianie ich z danymi śródrocznymi czy odnoszenie do norm obowiązujących w prawie. ZTP przyznaje to w swoim komunikacie, podkreślając równocześnie, iż odchylenie tych wyników od średniej rocznej nie przekraczało 8 proc.
Warto także zauważyć, iż Strefa Czystego Transportu może zostać zniesiona, jeżeli w kolejnych trzech latach nie zostanie przekroczony średnioroczny poziom dopuszczalnego NO₂ w mieście.
W przypadku ostatnich pomiarów, z 2025 roku, Kraków odnotował zbyt wysoki poziom pyłu zawieszonego PM10 i poziomu docelowego benzo(a)pirenu w pyle zawieszonym PM10.
Zasady SCT w Krakowie. W tle wyrok sądu
Przypomnijmy, iż do jazdy w krakowskiej Strefie Czystego Transportu upoważnione są samochody benzynowe wyprodukowane w 2005 roku lub później oraz diesle z 2014 roku lub później. W przypadku samochodów ciężarowych określono, iż pojazdy powinny być z co najmniej 2005 (benzynowe) i 2012 roku (Diesel). Pojazdy niespełniające norm emisji spalin obowiązuje dzienna opłata za wjazd w wysokości 5 zł lub miesięczny abonament w kwocie 100 zł.
Nowe zasady nie obowiązują krakowskich podatników, którzy posiadali pojazdy przed 26 czerwca 2025 roku. Z zakazu wjazdu do SCT zwolniono również pojazdy techniczne, rolnicze, zabytkowe, dowożące pacjentów do placówek medycznych. Strefa nie obowiązuje również pojazdów z kartą parkingową dla osób niepełnosprawnych.
Określone przez radę miasta zasady SCT w Krakowie stały się przedmiotem skarg sądowych, wniesionych przez osoby prywatne, gminę Skawina oraz wojewodę małopolskiego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargi gminy i osób prywatnych, nie uznając zarzutu o naruszeniu zasady równości wobec prawa. Sąd częściowo uwzględnił natomiast skargę wojewody, stwierdzając nieważność przepisu o definicji mieszkańca Krakowa (kwestia meldunku lub zamieszkania) oraz nieważność dwóch przepisów o definicji placówki medycznej. Wyrok jest nieprawomocny.
- Czytaj także: Zakazali najbardziej trujących aut. Liczba zgonów spadła o 40 proc
–
Artykuł powstał w ramach współpracy Stowarzyszenia Demagog ze SmogLabem. Naszym wspólnym celem jest zapewnienie dostępu do rzetelnej informacji na temat jakości powietrza, zmiany klimatu, ochrony środowiska oraz ochrony zdrowia w Polsce i na świecie. SmogLab nie ingeruje w treść materiałów publikowanych w ramach tej współpracy.
–
Zdjęcie tytułowe: Robson90/Shutterstock

1 godzina temu





![Kopalnie mogą zamykać się szybciej. Które regiony Polski są zagrożone? [RAPORT]](https://smoglab.pl/wp-content/uploads/2026/09/shutterstock_2678522853.jpg)

.webp)







