Kraków. Prokuratura zawnioskowała o warunkowe umorzenie postępowania wobec członków komisji wyborczej nr 95

ikc.pl 1 godzina temu

Prokuratura skierowała do sądu wnioski o warunkowe umorzenie postępowania wobec ośmiorga członków obwodowej komisji wyborczej nr 95 w Krakowie, którzy zamienili głosy oddane na kandydatów w II turze wyborów prezydenckich w 2025 r. Osoby te same zgłosiły nieprawidłowości i wyraziły skruchę.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk poinformował w środę PAP, iż ustalono, iż członkowie obwodowej komisji wyborczej nr 95, „liczący głosy i sporządzający protokoły, zamienili głosy oddane na kandydatów w II turze wyborów prezydenckich, nie przestrzegając w tym zakresie obowiązujących procedur”.

Przedstawiono im zarzuty z paragrafu Kodeksu karnego mówiącego o nadużyciu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

Prokuratura skierowała jednak do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Wynika on z tego – wyjaśnił rzecznik krakowskiej prokuratury – iż osoby te przyznały się do zarzutów, wyraziły skruchę, nie były dotychczas karane.

Prokurator skierował tego rodzaju wnioski biorąc pod uwagę także postawę podejrzanych w czasie postępowania, w tym to, iż sami zgłosili, iż mogło dojść do nieprawidłowości przy liczeniu głosów.

Sąd nie rozpatrzył jeszcze wniosków prokuratury.

Obwodowa komisja wyborcza numer 95 przy ul. Stawowej w Krakowie odwrotnie przypisała głosy oddane w II turze wyborów prezydenckich na Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.

Według danych PKW w I turze wyborów w komisji nr 95 w Krakowie zwyciężył Rafał Trzaskowski, który uzyskał 550 głosów, kolejny był Sławomir Mentzen z 221 głosami, a po nim Karol Nawrocki, którego poparło 218 wyborców. Natomiast po głosowaniu w II turze komisja podała, iż najwięcej – 1132 głosów uzyskał Nawrocki, a Trzaskowski zdobył ich 540. Lokalne media wskazywały wtedy na wątpliwości, które wzbudziła nagła zmiana poparcia.

Przedstawiciele obwodowej komisji wyborczej zgłosili wówczas urzędowi miasta oraz komisji okręgowej pomyłkę – odwrotne przypisanie głosów oddanych na kandydatów w drugiej turze wyborów. (PAP)

Idź do oryginalnego materiału