W Krakowie mija miesiąc od odwołania Aleksandra Miszalskiego. Miastem zarządza w tej chwili komisarz (pełniący funkcję prezydenta) Stanisław Kracik, a data wyborów prezydenckich wciąż nie została ogłoszona. Tymczasem chęć ubiegania się o urząd wyraziło już kilkunastu kandydatów. Czy mieszkańcy śledzą polityczne zmiany i widzą już potencjalnego nowego włodarza? Zapytaliśmy o to Krakowian w ulicznej sondzie.
Po referendum: miesiąc bez włodarza z mandatem od wyborców
25 maja 2026 roku miejska komisja referendalna ogłosiła, iż Aleksander Miszalski został w wyniku referendum odwołany. Od tego czasu Kraków pozostaje bez prezydenta wybranego przez mieszkańców. Przez dwa dni funkcjonowaniem urzędu kierował sekretarz miasta Antoni Fryczek, a następnie zarządzanie przejął Stanisław Kracik, powołany na stanowisko komisarza. Formalnie Stanisław Kracik pełni funkcję prezydenta i praktycznie może podejmować takie same decyzje jak prezydent z wyboru.
Mija miesiąc, a premier Donald Tusk wciąż nie wyznaczył terminu wyborów nowego włodarza stolicy Małopolski. Tymczasem chętnych do objęcia urzędu nie brakuje — na liście kandydatów znajduje się już kilkanaście nazwisk, a prawdopodobnie nie jest ona jeszcze zamknięta. Część z nich rozpoczęła już kampanię lub działania o charakterze prekampanijnym. Wśród najbardziej aktywnych w przestrzeni publicznej można wymienić Bartosza Bocheńczaka z Konfederacji, niezależnego kandydata Jana Hoffmana, Michała Drewnickiego z Prawa i Sprawiedliwości oraz Aleksandrę Owcę z partii Razem.
Pojawiły się także pierwsze sondaże. Według badania IBRiS zamówionego przez Nową Lewicę największe szanse na zwycięstwo ma w tej chwili Łukasz Gibała, który uzyskał 17,2 proc. poparcia. W pierwszej trójce znaleźli się również posłanka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek z wynikiem 13,5 proc. oraz radny PiS Michał Drewnicki, na którego wskazało 13,2 proc. respondentów.
Z kolei w badaniu przeprowadzonym przez Opinię24 najwyższe poparcie również uzyskał Łukasz Gibała (22,1 proc.). Na kolejnych miejscach znaleźli się wspólna kandydatka Koalicji Obywatelskiej i PSL Monika Piątkowska (13,7 proc.) oraz niezależny kandydat Jan Hoffman (8,3 proc.).
Mieszkańcy na etapie obserwacji
Zbieżnie z wynikami sondaży wygląda również obraz z ulicznej sondy KRKNews. Pytani o to, czy śledzą w tej chwili wydarzenia polityczne w mieście i czy wybrali już swojego kandydata, Krakowianie w zdecydowanej większości odpowiadali, iż są na etapie obserwacji i nie podjęli jeszcze decyzji.
„Teraz mnie to nie interesuje. Zobaczę, jak to się będzie układać później i dopiero zdecyduję” – mówiła pani Emilia.
„Powoli zaczynam obserwować kandydatów, ale jeszcze nie zagłębiałem się w temat. Nie podjąłem decyzji, na kogo będę głosował. Muszę się nad tym zastanowić – to zbyt ważna decyzja. Trzeba wybrać osobę, której poglądy są mi bliskie, ale też taką, która będzie w stanie zrobić coś dobrego dla miasta” – stwierdził pan Szymon.
„W tej chwili nie śledzę tego, co dzieje się politycznie. Nie mam jeszcze swojego kandydata” – powiedziała pani Jola.
„Szczerze mówiąc, nie śledzę tego, co dzieje się w polityce. Zajmuję się tym tylko wtedy, gdy czuję, iż mam na to wpływ. Jak poznam programy, najprawdopodobniej pójdę na wybory” – mówił pan Michał.
„Coś tam słyszałem, ale jeszcze nie śledzę tego dokładnie. Zajmę się tym bliżej wyborów. Na razie nie mam kandydata – muszę zobaczyć, co zaproponują” – stwierdził pan Wojciech.
„Ostatnio nie obserwuję, bo miałam problemy prywatne. Nie jestem na bieżąco. Dopiero będę się przyglądać kandydatom, a decyzję podejmę bliżej wyborów” – powiedziała pani Ewa.
Co ciekawe, pięć z cytowanych osób brało udział w referendum, które doprowadziło do odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Na razie jednak nie wskazują jego potencjalnego następcy.
Pewnym przejawem niepełnej orientacji w aktualnej sytuacji politycznej w Krakowie były także pojawiające się w odpowiedziach nazwiska byłego prezydenta Andrzeja Dudy oraz posłanki Prawa i Sprawiedliwości Małgorzaty Wassermann. Tymczasem żadne z nich nie ogłosiło dotąd chęci kandydowania, a kandydatem PIS jest Michał Drewnicki.
Pierwsi faworyci w rozmowach z mieszkańcami
W obu sondażach jako faworyt w walce o fotel prezydenta Krakowa pojawia się Łukasz Gibała. Jego nazwisko pojawiło się także w ulicznej sondzie KRKNews – i to w dwóch skrajnie różnych kontekstach.
„Bardzo interesują mnie nowi kandydaci, ale mam też swojego kandydata już od dawna. Jest nim Łukasz Gibała. Obserwuję go od lat, poznałam go choćby osobiście. Widzę, jak dużo zrobił do tej pory dla Krakowa. Tamtych innych kandydatów po prostu nie znam. Tak jak nie znałam Aleksandra Miszalskiego. On zanim nie został prezydentem, w ogóle się nie wykazywał” – mówiła pani Alicja.
„Widziałam w Internecie ogrom nazwisk. Na pewno nie zagłosuję na pana Gibałę, bo go po prostu nie lubię i uważam, iż jego polityka jest bardzo agresywna. Będąc u lekarza w kolejce, wzięłam do ręki gazetkę »Kraków dla mieszkańców«. Myślałam, iż to żart. To było w formie komiksu, było tam bombardowanie pana Miszalskiego. Rozumiem, iż Łukasz Gibała wyraźnie zabiega o urząd prezydenta Krakowa, ale jest to po prostu niesmaczne” – powiedziała pani Karolina.
Przypominamy, iż radny Łukasz Gibała nie ogłosił jeszcze swojego startu w wyborach prezydenckich. Swoje kandydatury potwierdziły natomiast Monika Piątkowska – wspólna kandydatka Koalicji Obywatelskiej i PSL, Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy oraz Aleksandra Owca z partii Razem. W sondzie KRKNews to właśnie ich nazwiska wskazały Krakowianki jako nazwiska osób, na które zamierzają oddać głos.
Wniosek jaki płynie z naszych rozmów jest jeden: kandydaci i kandydatki na prezydenta Krakowa muszą włożyć dużo pracy, aby przebić się do świadomości mieszkańców i zainteresować ich swoją osobą. Najbliższa przyszłość pokaże, komu się to uda.

6 godzin temu












