
Konserwatywni posłowie słuchają przemówienia Pierre’a Poilievre’a podczas środowego zebrania partyjnego w Penticton w Kolumbii Brytyjskiej.
Wśród części parlamentarzystów Konserwatywnej Partii Kanady narasta niezadowolenie z przywództwa Pierre’a Poilievre’a. Mimo to jego stanowisko pozostaje na razie stosunkowo bezpieczne. Według źródeł CBC w partii i klubie parlamentarnym niewielu konserwatystów chce rozpoczynać kolejną walkę o zmianę lidera.
Jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami wydawało się, iż Poilievre może doprowadzić konserwatystów do największego zwycięstwa od wielu lat. Sytuację polityczną całkowicie zmieniło jednak odejście Justina Trudeau i objęcie przywództwa liberałów przez Marka Carneya.
Konserwatyści zdobyli w wyborach 41 proc. głosów i 144 mandaty, ale nie zdołali utworzyć rządu. Od tego czasu Poilievre próbuje odzyskać polityczną inicjatywę.
Dodatkowym problemem stał się konflikt handlowy ze Stanami Zjednoczonymi. Według rozmówców CBC spór z administracją Donalda Trumpa zdominował debatę publiczną, utrudniając konserwatystom przebicie się z własnym przekazem.
Jeden z posłów przyznał anonimowo, iż Kanadyjczycy w tej chwili po prostu „nie chcą nas słuchać”. Jego zdaniem dotychczasowa strategia Poilievre’a, oparta na bardzo ostrej krytyce liberałów, stała się mniej skuteczna w sytuacji, gdy konflikt z USA zwiększył społeczne poparcie dla działań rządu federalnego.
Poilievre próbował ostatnio dostosować swój przekaz do nowych warunków. Podczas serii wystąpień w amerykańskich mediach bronił interesów Kanady i krytykował działania administracji USA. Jednocześnie nie zadeklarował jednoznacznego poparcia dla kanadyjskich ceł odwetowych, tłumacząc, iż chce najpierw poznać analizę ich kosztów gospodarczych.
Nie wszyscy konserwatyści uważają jednak, iż lider powinien łagodzić krytykę liberałów. Poseł Jamil Jivani zarzucił politykom, którzy powinni przedstawiać alternatywę wobec rządu, iż zamiast tego próbują przypodobać się osobom sprawującym władzę.
Nastrojów w partii nie poprawiły ostatnie wybory uzupełniające, w których konserwatyści stracili jeden mandat, a w dwóch innych okręgach zanotowali wyraźny spadek poparcia.
Wiceszefowa partii Melissa Lantsman przyznała podczas spotkania klubu parlamentarnego w Penticton w Kolumbii Brytyjskiej, iż konserwatyści nie znajdują się w tej chwili w sytuacji, w której chcieliby być. Zapowiedziała zmiany w strategii partii podczas jesiennej sesji parlamentu.
Lider na razie bezpieczny

Pierre Poilievre
Mimo rosnącej frustracji kilka wskazuje, aby konserwatyści zdecydowali się w tej chwili na próbę usunięcia Poilievre’a.
Taki mechanizm istnieje. Posłowie mogliby wykorzystać przepisy Reform Act, podobnie jak w 2022 roku, gdy konserwatywny klub parlamentarny odsunął od przywództwa Erin O’Toole’a. Według źródeł CBC w tej chwili nie ma jednak wystarczającego poparcia dla takiego rozwiązania.
Jednym z powodów jest bardzo silna pozycja Poilievre’a wśród członków partii. Podczas styczniowego głosowania nad jego przywództwem uzyskał 88 proc. poparcia.
Poseł Michael Barrett przypomniał, iż członkowie partii bardzo wyraźnie opowiedzieli się za pozostawieniem Poilievre’a na stanowisku. Jego zdaniem klub parlamentarny powinien respektować tę decyzję.
Próba usunięcia lidera mogłaby również wywołać głęboki konflikt wewnętrzny. Część bardziej populistycznie nastawionych parlamentarzystów i działaczy mogłaby potraktować taki ruch jako bunt partyjnych elit przeciwko liderowi cieszącemu się dużym poparciem wśród szeregowych konserwatystów.
Jeden z wysokich rangą pracowników partii powiedział CBC, iż zmiana przywódcy właśnie teraz oznaczałaby jedynie „spalenie” kolejnego lidera w niekorzystnej dla konserwatystów sytuacji politycznej.
Według tego rozmówcy mniej konfliktowym rozwiązaniem byłoby pozostawienie Poilievre’a na stanowisku do następnych wyborów. Dopiero ich wynik mógłby zdecydować o przyszłości lidera i ewentualnym rozpoczęciu kolejnego wyścigu o przywództwo.
Nie ma również oczywistego następcy. Były członek sztabu wyborczego Poilievre’a zwrócił uwagę, iż choćby gdyby klub parlamentarny doprowadził do jego usunięcia, obecny lider mógłby ponownie wystartować w wyborach przywódcy i ponownie je wygrać.
Konserwatyści zmieniają strategię
Poilievre może także przekonywać sceptyków, iż polityczne nastroje potrafią zmieniać się bardzo szybko. Konserwatyści zamierzają podczas jesiennej sesji parlamentu ponownie skoncentrować się na kosztach życia, inflacji, zadłużeniu państwa i sytuacji gospodarczej.
Strateg Chad Rogers przypomina, iż podobne problemy przeżywał przed laty Stephen Harper. W 2004 roku część komentatorów przewidywała długotrwałą dominację liberałów Paula Martina. Ostatecznie dwa lata później Harper doprowadził konserwatystów do władzy i pozostał premierem przez niemal dekadę.
Posłanka Michelle Rempel Garner uważa natomiast, iż właśnie kwestie gospodarcze są mocną stroną obecnego lidera. Jej zdaniem Poilievre dobrze rozumie problemy Kanadyjczyków zmagających się z wysokimi kosztami życia.
Na razie więc wśród konserwatystów widać niezadowolenie, ale nie bunt. Część parlamentarzystów kwestionuje strategię Poilievre’a, inni otwarcie go bronią, a jeszcze inni uznają, iż zmiana lidera w obecnych warunkach przyniosłaby partii więcej problemów niż korzyści.
Jesienna sesja parlamentu ma pokazać, czy zapowiadana korekta strategii pozwoli konserwatystom odzyskać polityczną inicjatywę.






![Mariusz Popielarz o nowelizacji prawa energetycznego [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/2popielarz.jpg)


![Ostrołęka w rankingu zdrowych miast. Wyniki mogą zaskoczyć [RAPORT]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dji_0051.jpg)

![Sezon grzybowy w pełni! Rydze i inne skarby czekają w lesie [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/809141913_1016436981454011_2753850165656630899_n.jpg)