

System kaucyjny, który obowiązuje w Polsce od 1 października 2025 roku, może zostać całkowicie zlikwidowany? Do Sejmu trafił poselski projekt ustawy przewidujący wycofanie obecnych zasad pobierania i zwracania kaucji za opakowania po napojach.
Jego autorzy przekonują, iż system nie sprawdził się w praktyce, generuje dodatkowe koszty i szczególnie mocno uderza w mieszkańców wsi oraz małych miejscowości.
Chcą całkowitej likwidacji systemu kaucyjnego
Projekt ustawy trafił do Sejmu 6 sierpnia. Jego głównym wnioskodawcą jest poseł Grzegorz Płaczek, a pod propozycją podpisało się 17 parlamentarzystów Konfederacji.
Projektodawcy chcą uchylenia przepisów tworzących obecny system kaucyjny. Mechanizm działa w Polsce od 1 października 2025 roku i obejmuje określone opakowania po napojach, do których przy zakupie doliczana jest kaucja. Pieniądze można odzyskać po zwrocie opakowania.
Autorzy projektu przekonują, iż po ponad pół roku działania system ujawnił szereg problemów praktycznych. W uzasadnieniu zwracają uwagę m.in. na koszty ponoszone przez konsumentów, trudności ze zwrotem części opakowań oraz dostępność punktów zbiórki.
Mieszkańcy wsi i małych miejscowości mają mieć trudniej
Jednym z argumentów podnoszonych przez projektodawców jest sytuacja mieszkańców terenów wiejskich i niewielkich miejscowości. Według autorów projektu dostęp do automatów przyjmujących opakowania jest tam gorszy niż w dużych miastach.
Problem ma dotyczyć szczególnie osób starszych, osób z niepełnosprawnościami oraz mieszkańców, którzy po zwrot większej liczby opakowań muszą dojeżdżać do odpowiednio wyposażonych sklepów. Z tego punktu widzenia dyskusja nad systemem ma znaczenie także dla mieszkańców powiatu przasnyskiego, gdzie znaczną część obszaru stanowią tereny wiejskie.
Autorzy projektu krytykują również konieczność przechowywania opakowań w stanie pozwalającym na ich identyfikację. Zwracają uwagę, iż butelki i puszki zajmują dużo miejsca, ponieważ przed oddaniem nie powinny być zgniatane.
Ile pieniędzy zostaje w kaucjach?
W uzasadnieniu projektu przywołano wyniki badań, według których 50,5 proc. ankietowanych źle lub bardzo źle ocenia funkcjonowanie systemu. Z kolei 48,1 proc. badanych miało zadeklarować, iż nigdy nie zwróciło plastikowego opakowania w recyklomacie.
Projektodawcy wyliczają również, iż czteroosobowa rodzina może w ciągu roku przeznaczać na kaucje od 240 do 300 zł. Nie oznacza to oczywiście automatycznej straty tej kwoty – kaucja jest zwracana po prawidłowym oddaniu opakowania. Zdaniem autorów projektu problem pojawia się jednak wtedy, gdy konsumenci z różnych powodów opakowań nie zwracają.
Wskazywane są także przypadki odrzucania butelek lub puszek przez automaty, m.in. ze względu na brak odpowiednich oznaczeń czy uszkodzenie etykiety.
Butelki i puszki wróciłyby do gminnego systemu
Przyjęcie projektu oznaczałoby zakończenie funkcjonowania obecnego systemu kaucyjnego. Kaucja przestałaby być doliczana podczas zakupu napojów, a zezwolenia wydane operatorom systemu miałyby wygasnąć.
Selektywna zbiórka odpadów ponownie w większym stopniu opierałaby się na systemie gminnym oraz rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Projekt przewiduje również pozostawienie obowiązku selektywnej zbiórki opakowań przez największe sklepy o powierzchni przekraczającej 2000 metrów kwadratowych.
Autorzy propozycji argumentują, iż powrót butelek PET i aluminiowych puszek do systemów komunalnych mógłby poprawić sytuację ekonomiczną gminnej gospodarki odpadami.
Ich zdaniem w dalszej perspektywie mogłoby to przełożyć się na stabilizację, a choćby zmniejszenie kosztów odbioru odpadów ponoszonych przez mieszkańców.

mat

1 tydzień temu












