Podczas konferencji prasowej Konfederacji pod Urzędem Skarbowym w Słupcy politycy ugrupowania skrytykowali wprowadzenie obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur, który od 1 lutego 2026 roku obejmie największe firmy, a od 1 kwietnia wszystkich przedsiębiorców w Polsce.
Jako pierwszy głos zabrał Kewin Rutkowski, który podkreślił, iż KSeF nie jest zwykłą cyfryzacją, ale całkowitą zmianą zasad funkcjonowania firm. Zwrócił uwagę, iż państwo uzyska pełną i bieżącą kontrolę nad każdą transakcją, co oznacza koniec prywatności w obrocie gospodarczym, wzrost kosztów i obciążeń administracyjnych dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz ryzyko paraliżu działalności w przypadku awarii systemu. Jak zaznaczył, rozwiązanie to stanowi krok w stronę nadmiernej inwigilacji przedsiębiorców i może poważnie zagrozić polskiej przedsiębiorczości.
Następnie Tomasz Przybyła wskazał, iż KSeF uzależnia działalność firm od jednego systemu elektronicznego, co rodzi poważne zagrożenia dla stabilności obrotu gospodarczego. Podkreślił, iż doświadczenia z innymi systemami państwowymi, takimi jak e-PIT, budzą wątpliwości co do niezawodności KSeF. Zwrócił także uwagę na brak weryfikacji numeru NIP nabywcy, co może prowadzić do przesyłania faktur do niewłaściwych podmiotów, oraz na ryzyko wycieków wrażliwych danych, które w jednym miejscu będą gromadziły informacje o wszystkich transakcjach w kraju.
Trzeci mówca, Kamil Czeladziński, podkreślił, iż KSeF nie ułatwi pracy księgowych, ale stworzy nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa danych, stabilności działalności firm oraz narazi przedsiębiorców na wysokie kary. Zaznaczył, iż wielokrotne przekładanie terminu wdrożenia systemu świadczy o braku przygotowania Ministerstwa Finansów do jego uruchomienia.
Konferencja odbyła się przed Urzędem Skarbowym w Słupcy w ramach protestu przeciwko pełnej inwigilacji podmiotów gospodarczych. Konfederacja zadeklarowała jednoznaczne wsparcie dla przedsiębiorców i sprzeciw wobec wprowadzania KSeF w obecnej formie.
