Komu służą ogrody w mieście?

4 dni temu

Ogrody działkowe, społeczne i przyszkolne tworzą zieloną infrastrukturę, z której korzysta całe miasto.

W dyskusji o przyszłości ogrodów działkowych w polskich miastach wciąż wraca ten sam argument: skoro korzysta z nich wąska grupa osób, może czas je zlikwidować albo przynajmniej w pełni otworzyć je dla wszystkich. Brzmi logicznie – tyle iż opiera się na błędnym założeniu. Najnowsze badania pokazują, iż z ogrodów działkowych korzystają wszyscy mieszkańcy miasta, niezależnie od tego, czy mają tam własną działkę, czy nigdy nie przeszli przez ich bramę. Bo to nie kwestia dostępu decyduje o tym, ile dają miastu – tylko to, jak wyglądają i gdzie się znajdują. A najwięcej zyskujemy wszyscy, gdy takie ogrody rosną w centrum. Ten wniosek ma znaczenie nie tylko dla ochrony istniejących ROD. Wskazuje też, iż warto rozwijać mniejsze, rozproszone formy miejskiego ogrodnictwa – ogrody społeczne i przyszkolne – blisko miejsc, w których ludzie mieszkają, uczą się i spędzają czas.

Chłód, którego nie widać, ale który czujemy wszyscy

W badaniu „Cooling benefits of Urban agriculture to inhabitants – mapping cooling potential of allotments in European functional urban areas”, opublikowanym w Journal of Environmental Management (2026), Grzegorz Budzik i dr Marta Sylla z wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego po raz pierwszy na taką skalę policzyli, ile osób w Europie realnie korzysta z efektu chłodzącego, jaki dają ogrody działkowe.

Wyniki są jednoznaczne: ogrody działkowe w europejskich obszarach funkcjonalnych miast obniżają temperaturę w otoczeniu na tyle skutecznie, iż z tego chłodzenia korzysta łącznie około 4,1 miliona mieszkańców – z czego 1,7 miliona w samych Niemczech. Każdy kilometr kwadratowy ogrodów działkowych chłodzi średnio otoczenie zamieszkane przez ponad 8 200 osób, a obszar objęty efektem chłodzącym jest przeciętnie niemal trzykrotnie większy niż powierzchnia samego ogrodu. Co ważne, ogrody miejskie okazały się o 23% skuteczniejsze w chłodzeniu niż tereny rolne na obrzeżach miast – jest to dobry argument za utrzymywaniem i zakładaniem nowych ogrodów, zwłaszcza w centrum miasta.

To oznacza jedno: mieszkanka bloku przy ogrodach działkowych, która nigdy nie miała tam swojej grządki, i tak korzysta z chłodniejszego powietrza, mniejszego efektu miejskiej wyspy ciepła i lepszego mikroklimatu w swoim otoczeniu. Ogród działkowy działa na jej rzecz, choćby zza płotu.

Ogródek w mieście to usługa ekosystemowa, nie tylko przywilej

To właśnie jest sedno sprawy: ogrody działkowe świadczą tzw. usługi ekosystemowe – korzyści, które ekosystem dostarcza całej społeczności, niezależnie od tego, kto formalnie jest jego „właścicielem”. Chłodzenie powietrza to tylko jedna z nich – obok retencji wody, wspierania bioróżnorodności, pochłaniania pyłów czy tworzenia buforów zieleni między budynkami.

Patrząc z tej perspektywy, pytanie „czy ogrody działkowe komuś służą” jest postawione niewłaściwie. adekwatne pytanie brzmi: jak zaprojektować politykę miejską tak, by w pełni wykorzystać potencjał ekosystemowy tych terenów – i uczciwie o tym mówić mieszkańcom? Potrzebna jest też zmiana narracji: z myślenia o ogrodach jako o prywatnej sprawie ich użytkowników na myślenie o nich jako o części wspólnej infrastruktury klimatycznej i społecznej. Taka perspektywa sprzyja zarówno ochronie istniejących ROD, jak i tworzeniu ogrodów społecznych i przyszkolnych blisko ludzi.

Co z tego wynika dla Wrocławia?

W miastach takich jak Wrocław, gdzie fale upałów są coraz dłuższe i coraz bardziej dotkliwe, ogrody działkowe, ogrody przyszkolne czy też tereny społecznie zagospodarowane pod ogrody warto zacząć traktować jako element infrastruktury klimatycznej miasta – na równi z parkami czy zielonymi bulwarami. To nie są rozwiązania konkurencyjne: duże kompleksy ROD mogą tworzyć ważne rdzenie miejskiej zieleni, a mniejsze ogrody społeczne i przyszkolne – gęstą sieć zielonych miejsc blisko ludzi. Dyskusja powinna zacząć się od uznania wartości, jaką miastu dają tereny zieleni, bez względu na to, do kogo należą i czy są publicznie dostępne. Potem trzeba spojrzeć na planowanie przestrzeni i priorytety rozwojowe miasta: nowy park czy budynek mieszkalny? Poszerzenie drogi czy pas drzew i krzewów? Parking czy mikropark? W takich decyzjach rozstrzyga się, czy zieleń będzie traktowana jako koszt, czy jako infrastruktura niezbędna dla zdrowia i odporności miasta.

Od akademickich badań do rekomendacji i praktyki

Takie podejście jest obecne w działaniach Fundacji EkoRozwoju (FER), która wspiera lokalne społeczności w tworzeniu ogrodów społecznych, prowadzi działania edukacyjne dla szkół oraz upowszechnia zakładanie ogrodów przyszkolnych – widząc w nich strategiczną funkcję zarówno edukacyjną, jak i środowiskową. To dokładnie ten kierunek: więcej rozproszonej, użytkowej zieleni blisko ludzi. Ogrody społeczne i przyszkolne pokazują przy tym, iż mieszkańcy i szkoły mogą być nie tylko odbiorcami miejskiej zieleni, ale także jej współtwórcami.

Dyskutujmy – i przekładajmy te wnioski na działania lokalne.

Główne wnioski i rekomendacje z przeprowadzonego badania

1. Zasada ogólna: mniejsze i bliżej ludzi

Kluczowy wniosek całego badania: zarządzanie zielenią miejską powinno priorytetowo traktować lokalizowanie działek blisko gęsto zabudowanych terenów, przy zachowaniu optymalnej (a nie maksymalnej) wielkości. Zdolność chłodzenia rośnie z powierzchnią działki logarytmicznie, nie liniowo — po przekroczeniu pewnego progu dalsze powiększanie nie daje proporcjonalnych korzyści.

2. Polska: zbyt duże, zbyt daleko

W Europie Środkowo-Wschodniej (w tym w Polsce) ogródki działkowe często obejmują obszary, które w ogóle nie przyczyniają się efektywnie do chłodzenia. Gdy próg efektywności zostanie osiągnięty, znaczenie ma już tylko sama granica między działką a rozgrzaną zabudową — bo to kontrast temperatur napędza efekt „bryzy parkowej”, nie sama powierzchnia zieleni w głębi ogrodu.

3. Rekomendowana strategia dla Polski: redystrybucja

Zamiast utrzymywać duże kompleksy na obrzeżach miast, badacze rekomendują dzielenie ich na mniejsze, rozproszone ogrody bliżej centrów — to zwiększa efektywność chłodzenia przy jednoczesnym wspieraniu zrównoważonego rozwoju miasta (koncepcja „miasta zwartego”).

4. Modelowe kraje: Wielka Brytania, Beneluks, zachodnie Niemcy, północne Włochy, Hiszpania

Te regiony osiągają najwyższą efektywność chłodzenia dzięki mniejszym działkom strategicznie ulokowanym w pobliżu gęsto zaludnionych stref. Bliskość centrum wzmacnia efekt przez silniejsze kontrasty termiczne, a mniejsza działka wciąż jest wystarczająco duża, by osiągnąć próg efektywnego chłodzenia — bez zbędnego nadmiaru powierzchni.

5. Nie tylko chłodzenie — dodatkowe funkcje przy projektowaniu

Żeby zmaksymalizować korzyści środowiskowe i społeczne, autorzy rekomendują też konkretne elementy projektowe:

  • zacienione miejsca odpoczynku,
  • bezpieczne, dostępne ścieżki (myślenie o osobach starszych),
  • infrastrukturę przyjazną międzypokoleniowo: ławki, altany/wspólne przestrzenie, warsztaty, bliskość placów zabaw,
  • szkolne „oazy” — zacienione poletka warzywne przy szkołach.

To wspiera zdrowie psychiczne, spójność społeczną i odporność społeczności na upały — a nie tylko fizyczne chłodzenie powietrza.

Ten punkt szczególnie dobrze łączy wyniki badania z działaniami FER. Ogrody przyszkolne zwiększają udział zieleni w bezpośrednim otoczeniu dzieci i mogą tworzyć przestrzeń do edukacji przyrodniczej i klimatycznej. Upowszechnianie jest więc praktycznym sposobem wdrażania rekomendacji badania. Polecamy nasze publikacje:

  • Ogrody przyszkole w edukacji
  • Jak założyć ogród społeczny?
  • Poradnik i koncepcje rozwoju zieleni przyszkolnej

6. Finansowanie powiązane z ryzykiem upałowym

Autorzy postulują, by dotacje publiczne i ulgi podatkowe na rozwój ogródków działkowych były powiązane ze wskaźnikami ryzyka upałowego — czyli kierowane tam, gdzie jest najwięcej stref wysoko zurbanizowanych i najwięcej mieszkańców wrażliwych (dzieci, seniorzy).

Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu FoodCityBoost (Horizon Europe), w którym Fundacja EkoRozwoju i Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu są partnerami.

Źródło: Budzik, G., Sylla, M., Schulp, C.J.E. (2025). Cooling benefits of Urban agriculture to inhabitants—mapping cooling potential of allotments in European functional urban areas. Journal of Environmental Management, 397, 128275.

https://doi.org/10.1016/j.jenvman.2025.128275

Jeśli chcesz wspierać nasze działania będziemy wdzięczni za wpłaty : Zrzutka na FER:

Oraz za podpisanie i udostępnienie petycji:

https://petycje.drzewa.org.pl

Zdjęcie pochodzi z Pikniku Jadalne Miasto zorganizowanego przez FER na Ołbińskim Otwartym Ogrodzie we Wrocławiu w 2021 roku

Idź do oryginalnego materiału