Kołodziejczak w ogniu oskarżeń. Przed laty wspierał protest przeciwko polskiej firmie [FILM]

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Burza wokół Michała Kołodziejczaka wybuchła po publikacjach Kanału Zero. Dwie byłe współpracownice polityka opowiedziały o zachowaniach, których miały doświadczać podczas kontaktów z byłym wiceministrem rolnictwa. Zarzuciły mu agresję, przemoc fizyczną i psychiczną, poniżanie, zastraszanie oraz nakłanianie do zażywania narkotyków.Jedna z kobiet twierdzi, iż podczas spotkania polityk miał zaproponować jej substancję, którą określił jako kokainę, i namawiać do jej przyjęcia. Według jej relacji po zażyciu środka poczuła się bardzo źle i obawiała się o własne życie.W kolejnych materiałach Kanału Zero pojawiły się relacje następnych kobiet. Jedna z nich opowiadała o groźbach i zażywaniu narkotyków przez polityka, inna o poniżaniu pracowników i atmosferze panującej w Ministerstwie Rolnictwa.Kołodziejczak stanowczo odrzuca oskarżenia, nazywając je pomówieniami. Złożył również w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na swoją szkodę.Prokuratura sprawdza, KO zawieszaDoniesienia wywołały natychmiastową reakcję polityczną. Klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej zawiesił Kołodziejczaka w prawach członka. Decyzję ogłosił przewodniczący klubu Zbigniew Konwiński, podkreślając, iż ugrupowanie oczekuje weryfikacji informacji przez adekwatne służby.Sprawą zajęła się także Prokuratura Okręgowa w Warszawie. 12 października poinformowała o rozpoczęciu z urzędu czynności sprawdzających dotyczących podejrzenia zmuszania do określonego zachowania oraz udzielania środków odurzających.Na obecnym etapie są to doniesienia i oskarżenia wymagające wyjaśnienia. Nie przesądzają o winie polityka.Trzy lata temu protestował w MiędzyrzecuMichał Kołodziejczak był wcześniej znany przede wszystkim jako lider AgroUnii, organizator rolniczych protestów i jeden z najbardziej wyrazistych przedstawicieli tego środowiska.14 marca 2023 roku pojawił się w Międzyrzecu Podlaskim, gdzie przed zakładem firmy Wipasz przy ul. Siteńskiej odbyła się manifestacja przeciwników planowanych inwestycji hodowlanych w powiecie bialskim.Kołodziejczak, wówczas lider AgroUnii, aktywnie uczestniczył w manifestacji. Występował przed kamerami i wspierał przeciwników inwestycji.W proteście uczestniczyli mieszkańcy okolicznych gmin, przedstawiciele komitetu protestacyjnego z Kodnia oraz działacze organizacji sprzeciwiających się przemysłowej hodowli zwierząt. Wśród wspierających manifestację byli również przedstawiciele Otwartych Klatek.Protestujący przynieśli transparenty z hasłami „Stop fermom przemysłowym”, „Chcemy życia i rozwoju, a nie chorób i fetoru” oraz „Wasze kury, nasza śmierć”. Obawiali się uciążliwości zapachowych, negatywnego wpływu inwestycji na środowisko, zdrowie mieszkańców i rozwój turystyki.Rolnik przeciwko inwestycjom rolniczymJego obecność wzbudzała zainteresowanie również ze względu na charakter protestu. Kołodziejczak, sam związany z prowadzeniem gospodarstwa rolnego i deklarujący obronę interesów polskich rolników, występował przeciwko przedsięwzięciom hodowlanym firmy Wipasz, przedsiębiorstwa z polskim kapitałem.TAK WYGLĄDAŁ TAMTEN PROTEST:Z jednej strony manifestanci podnosili kwestie ochrony środowiska, jakości życia i prawa mieszkańców do decydowania o swoim otoczeniu. Z drugiej inwestycje hodowlane stanowią część krajowego łańcucha produkcji rolno-spożywczej, zapewniając rynek zbytu dla producentów zbóż i pasz oraz tworząc miejsca pracy.Udział lidera AgroUnii w proteście pokazywał więc napięcie między interesami różnych grup mieszkańców wsi: przeciwników wielkotowarowej hodowli oraz rolników i przedsiębiorców związanych z produkcją zwierzęcą.Międzyrzec na politycznej drodzeW marcu 2023 roku Kołodziejczak budował swoją rozpoznawalność jako lider protestów. Kilka miesięcy później wystartował w wyborach parlamentarnych z list Koalicji Obywatelskiej, zdobył mandat poselski, a następnie został wiceministrem rolnictwa.Dziś jego nazwisko pojawia się w zupełnie innym kontekście. Zamiast sporów o przyszłość polskiego rolnictwa uwagę opinii publicznej przyciągają poważne oskarżenia dotyczące jego zachowania wobec kobiet.Sprawa pozostaje niewyjaśniona, a ostateczna ocena zarzutów wymaga ustaleń adekwatnych organów. Protest w Międzyrzecu Podlaskim pozostaje natomiast udokumentowanym epizodem działalności politycznej Kołodziejczaka, przypominającym jego zaangażowanie w lokalne konflikty wokół inwestycji rolniczych.Na końcu warto nadmienić, iż przeciwnicy inwestycji w 2023 roku wskazywali na zagrożenia, jakie rozwój hodowli w regionie miał stwarzać dla mieszkańców, środowiska i turystyki. Późniejsze, pozytywne oceny funkcjonowania powstałych obiektów wskazały jednak, iż obawy te nie znalazły potwierdzenia w praktyce.CZYTAJ TEŻ:
Idź do oryginalnego materiału